reklama

Styczniówki 2010 !!

NIKKI ja powiem ci ze podoba mi się to jak wklejasz takie informacje bo i ja sobie tak poczytałam dokładnie :tak:ja cię rozumiem bo sama lubie mówić pomagać jak na jakiś temat wiem :tak:niestety czasami tak jest że nie kazdy zgadza się ze słowami drugiej osoby :sorry2:każda z nas ma swoje racje zdania i każda z nas ma prawo do ich powiedzenia :tak:a czy ktoś weźmie pod uwage kogoś pomoc to już zostawiamy tym którzy chcą :tak:

Nikki to fajnie, że wklejasz różne artykuły, ja zawsze z zainteresowaniem je czytam:tak:. Wogóle masz dużą wiedzę na tematy medyczne, więc proszę nie zaprzestawaj udzielania porad:tak:

Nikki kochana ja również czytam informacje, które nam podajesz! Jesteś wspaniałą i bardzo inteligentną kobietą, więc proszę spójrz ile kobiet stoi murem za Tobą! Ja zawsze będę Ciebie popierać :-D

Dziękuję Dziewczyny, to wiele dla mnie znaczy, bo staram się na wątku dać coś z siebie a nie tylko napisać parę słów o pogodzie i tyle....

Nikki ja nigdy nie napisałam, że przesadzasz wklejając informacje na różne tematy. Jedyne co napisałam to to:

Cześć kłótliwe baby:-)
a co do tokso i innych ustrojstw to myślę że trzeba dbać o siebie bardziej niż zwykle, ale nie można dać się zwariować. Jakbyśmy świadomie chciały ustrzec sie przed wszystkim co nam w ciąży może grozić trzeba by zamknąć się w szpitalnej izolatce i ciągnąć na kroplówkach:-D
/QUOTE]
Nie wiem dlaczego odebrałaś mojego posta tak personalnie, to było jedynie stwierdzenie (włączenie się do trwającej dyskusji), że nie damy rady ustrzec się przed wszystkimi zagrożeniami. Nie ma w nim słowa o Twojej nadgorliwości czy przesadzie. Wyraziłam tylko swoje zdanie, to prawda, że w dość żartobliwy sposób o tym że z niczym nie wolno przesadzać i to wszystko. Nie krytykowałam ani Ciebie, ani tego że wklejasz informacje na jakiś temat.
No i to wsio na temat a jak poczułaś się urażona to bardzo Cię przepraszam

zAgatko, właśnie nie zrozumiałam tych "żartów' o izolatkach pod moim postem, bo nikogo nie nakłaniałam nigdy do przesady a tylko cytowałam gołe fakty... Ja rozumiem, że nie ustrzeżemy się wszystkich zagrożeń, ale czuję, że muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby chronić dziecko, które noszę pod sercem i nie uważam, aby to było przesadzanie, może dlatego to mnie dotknęło, ale ok, nie ma problemu...:tak::tak:
 
reklama
Hej dziewczyny!

U mnie dziś nie najlepiej - miałam wizytę kontrolną i jest nieciekawie. W moczu mam białko, co prawda w małej ilości, ale musze teraz 2 razy dzienie mierzyć ciśnienie. A po drugie ginka ma podejrzenie, że mam za krótką szyjkę macicy (to co ona może wyczuć jest na pewno za krókie, ale może jest dalej, tylko ona nie czuje - tak mówi) i dostałam na CITO USG szyjki, za tydzień mam termin, ale chyba pójde prywatnie jutro albo w sobotę bo sie martwię - no i od tego co powie lekarz zalezy czy mam iść do szpitala:( Do tego znów zleciałam na wadze, co prawda tylko 0,5 kg i dostałam kazanie na temat jedzenia, jakbym nie jadła conajmniej... ehh załamka totalna!
Co ja poradzę na ten spadek wagi - kurcze jem normalnie, nic mniej, owoce wcinam, obiady, kolacje, śniadania i waga mi spada - od początku ciąży 4 kg. Ginka powiedziała, że nie chce juz widzieć spadku wagi u mnie - no ale jak mnie położą do szpitala to już widzę to przybieranie na wadze...
Miała z Was któraś problemy z szyjką macicy?

Agagsm, współczuję problemów z szyjką... z tego, co wiem, to zaleca się odpoczynek i unikanie stresów, a jak dalej szyjka się skraca, to szew zakładają.
A co do wagi to może tak jak Dziwewczyny piszą-więcej przekąsek między posiłkami, kawałek ciasta czy drożdżówka?

Witam ponownie kobietki. Nerwy mnie zjadają, boję się tego badania, chciałabym, żeby wszystko było dobrze:zawstydzona/y:

Za dobrą godzinkę pojedziemy, bo jadę do innego gina, nie do swojego. No a tam trzeba tak ze 40 minut jechać. Mój gin ostatnio jak wspomniałam o tych skurczach, to tylko stwierdził, że jestem przewrażliwiona i koniec. A ja wiem co czuję:wściekła/y: moje przewrażliwienie tak nie boli:wściekła/y: Poza tym ja nie należę do tych, którzy zaraz wpadają w panikę, ja raczej podchodze do wszystkiego z dystansem, więc do on mi tu pierniczy o przewrażliwieniu. Podobno ten do którego jadę jest bardzo dobry i dokładny. No i bardzo dobrze. Bo już dość mam niekompetencyjności mojego ginekologa.

Aniu trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki, dobrze, że jedziesz do innego lekarza, bo takie skurcze w tej fazie ciąży na pewno nie są normalne.

kopciuszku, ja dziś stanęłam na wagę i się przeraziłam + 5.
Chyba jestem rekordzistką wśród was. Jutro pewnie oberwe na wizycie za tą wagę.:-( ale ja naprawde mało jem i raczej zdrowo, no przecież nie będe się odchudzać.
Dziś zjadłam przez cały dzień: bułeczke grahamke z sałatką grecką(kapusta pekińska,pomidory, ogórek, paryka, ser feta) talerz zupy pomidorowej, 1 papryke faszerowaną ryżem i mięsem mielonym , 2 serki danio i kilogram nektarynek. To chyba nie dużo???:confused: to z czego ja tyje?:confused:

Andziu, ja też już 5 kg przybrałam na wadze, staram się w ogóle słodyczy nie jeść, nie pić niczego słodzonego, też nie wiem, skąd ta waga...:no::no:
 
zAgatko, właśnie nie zrozumiałam tych "żartów' o izolatkach pod moim postem, bo nikogo nie nakłaniałam nigdy do przesady a tylko cytowałam gołe fakty... Ja rozumiem, że nie ustrzeżemy się wszystkich zagrożeń, ale czuję, że muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby chronić dziecko, które noszę pod sercem i nie uważam, aby to było przesadzanie, może dlatego to mnie dotknęło, ale ok, nie ma problemu...:tak::tak:
Nikki ja nie cytowałam twojego posta, ja włączyłam się do jakiś czas trwającej dyskusji i nigdy nie powiedziałam że robisz coś przesadnie. napisałam tylko, że moim zdaniem nie można popaść w obłęd.
 
Ostatnia edycja:
Dziwne bo ja myslałam,ze on na kazdej wizycie usg robi:confused:a nie dal ci jakiejs luteiny zamiast duphastonu?

Nie robi szczegułowo usg na kazdej wizycie chociaz do tej pory u mnie robił na kazdej.Teraz to słucha tylko serduszka dzidzi:-)
Nie,nie dał mi luteiny,u mnie wszystko gra,macica jest miekka,szyjka trzyma dobrze wiec nie ma takiej potrzeby.Powiedział tylko zeby zobaczyc jak bedzie bez jeslisie cos pogorszy to mam nadal łykac duphaston.
 
Hej Dziewoje :-)
Świat jest jednak baaaardzo mały, miałam wczoraj i dzisiaj bardzo niespodziewanego gościa. Mianowicie mąż mojej chrzestnej przewozi zwłoki do Polski z całego świata i tak po prostu nas nawiedził, bo tutaj miał kurs;-) Przykre jest to, że ktoś zmarł, ale cieszy mnie fakt, że po 7 miesiącach w końcu zobaczyłam kogoś z mojej rodziny :-)

to musiało być mega milutkie aż Ci zazdroszcze po takim okresie zobaczyć znajomą mordkę:tak: ja mam je nacodzień i chyba zacznę to doceniać ;-)

Kobiety w którym tygodniu poczułyscie ruchy dzidzi(oczywiscie pytanie do tych co juz czuja ruchy)bo ja doczekac sie nie moge:tak::tak::tak:

właśnie kiedy kiedy kiedy kiedy:confused: ja tak już chcę!!!!! gin mi powiedział, że tak w połowie sierpnia żebym zaczynała się wczuwać, ale ja już uczę się odgłosów swojego brzucha bo już bym chciała:wściekła/y:

kłótliwe babsztyle zamiast się wyciszać to mało co na brzuchy nie wyskoczą :-D
ja tylko chciałam dodać, że w necie jest tyle opinii tak samo co lekarz to opinia, że nie ma co się sprzeczać ja nawet znalazłam, że ... dobra już nie zaczynam od nowa:-p w każdym razie jest info bardzo dużo i nie każde się pokrywają:no:

pa pa
 
reklama
WItam,
zupełnie nie rozumiem dlaczego Nikki i inne dziewczyny wrzuciły mnie do wora z jakimiś brudasami i wariatami, którzy mają gdzieś bezpieczeństwo nienarodzonego dziecka :no: Mam fioła na punkcie czystości i sprzątania ale to nie znaczy ,zę mam siedać zwaroiować!!! I jka słyszę, że jakaś psycholka (nie mam na myśli nikogo z forum!!) wyrzuca kota, który od lat był w domu ' BO ZASZŁĄ W CIĄŻĘ' to wybaczcie ale mnie coś trafia - a spotkałam siez takimi przypadkami :wściekła/y:. Ciąża to nie choroba i naprawdę nie można sie odizolować od świata. MAm starsze dziecko, które chodzi do przedzszkola, plac zabaw (itd itp) i co mam je zamknąć w domu i niewypuszcać przez 9 m-cy a jeszcze lepiej dłużej?? bo może jakąś chorobę mi przynieść do domu??? Nie wiem jak WY ale ja tego nie zrobię dla dobra nas wszystkich. I bynajmnij nie chodzi tutaj czy poroniłam czy nie, bo każdy swoje przeszedł, nasza Wika cudem żyje więc wiadomo, że mam mnóstwo obaw w zasadzie o wszystko ale....no właśnie staramy się normalnie żyć.

NIe miałam zamiaru nikogo urazić, obrazić itd chciałam tylko uzmysłowić, ze nie mozna dać sie zwariować...Kto zrozumiał moje intencje opacznie to przepraszam i już nie będe.... Szczęśliwych 5-6 następnych miesięcy życzę każdej z osobna ciężarówecce z tego wątku! Nie bede Wam przeszkadzała wiecej.
Pozdrawiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry