• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
a dziewczyny, co jaki czas macie robione badania krwi i moczu?
Co ok 3 tygodnie mam krew, mocz, glukozę, kreatyninę i białko-wszystko na NFZ i nie ma żadnych problemów ze skierowaniem.
Dobrze, że zmieniasz lekarza, szkoda Twoich nerwów!!

Aniu, super, że wszystko ok!!


Ja też dziś byłam u lekarza, wszystko ok z maluchem, tylko ciśnienie cały czas za wysokie, w poniedziałek idę do internisty.
Miłego wieczoru!!
 
a ja wróciłam od gina i az brakuje mi słów:growl:
z dzidzią jest ok, prawdopodobnie to chłopak, (Crl-68, BPD 25, tętno płodu 140 w jednej rubrce, a w drugiej 148, te dane wyczytałam z karty ciązy) i to wszystko co wiem. Zero jakiejkolwiek informacji. Zrobiła mi cytologie.
Powiedziaałam jej ze drętwieją i puchną mi ręce i nogi, robi mi się słabo i serce mi wali , oraz ze momentami czuję się jak przed okresem, to powiedziała mi ze to wszystko to normalne objawy ciązy. Zadnych witamin, magnezu, kwasu foliowego czy czegokolwiek:baffled::oo: Następna wizyta za miesiąc. Nie dostałam też żadnych skierowań na jakiekolwiek badania. Jedyne badania to miałam robione 2-06. Było to mocz, morfologia, wr, odczyn coombasa i to wszystko. Czyli od początku czerwca do następnej wizyty pod konca sierpnia zero jakichkolwiek badań przez 3 miesiące, mimo ze czuje sie różnie. Nawet nie wien czy mam dalej brać luteine.:confused:
Oczywiście o l-4 moge zapomnieć, bo jedynym przeciwskazaniem byłoby gdybym pracowała przy rentgenie, a inna praca ciężka fizyczna- nie jest zagrożeniem...:confused:.
Ok- dobra, to jeszcze moge zrozumieć, choć też nie do końca, bo jeszcze niedawno twierdziła, że mam zagrożoną ciąże. No dobra, teraz może i minęło zagrożenie.
Ale jak poprosiłam o zaświadczenie o stanie zdrowia,( bo musze zrobić teraz badania kontrolne w medycynie pracy i takie zaświadczenie oni wymagają po 30 dniach pobytu na l-4) to naskoczyła na mnie co ja wogule wymyślam i co ja od niej chce, że ona przez 20 lat pracy z niczym takim sie nie spotkała.
A więc zabrałam się i wyszłam z gabinetu. Już o nic nie chciało mi sie pytać i dyskutować z tą kobietą:growl: i już więcej do niej nie wróce:growl:

ja miałam też robione tylko te badania co napisałaś no plus jeszcze glukoza, mocz i krew robiłam drugi raz, ale dlatego bo sama chciałam wcale mi nie kazał, ale to wszystko zależy od tego jak się czujesz, ja wyniki miałam za każdym razem przecudne i teraz mi powiedział, że nie muszę robić moczu, ani krwi, nic mnie nie boli, nie miałam żadnych poronień, w rodzinie też wszystko ok, nic mi nie puchnie i właśnie dlatego nic nie każe mi robić, bo po co wywoływać wilka z lasu :szok: chociaż nie wiem czy to dobrze czy źle, ale wiem, że to dobry lekarz, ma długą praktykę i chcę mu zaufać:tak:

no jasne, że tak!!!:-D:-D:-D jutro zdam relacje, jak było. Przez telefon, bardzo sympatyczna babka, zobaczymy jak w rzezczywistości, no i jest ordynatorem w szpitalu, w którym będe rodzić.:-D:-D:-D Tylko troche kosztuje, ale to nic. Dzidzia najważniejsza.

niech zgadnę Czeszejko-Sochacka? ponoć jest super babka:tak:
 
Zgadłaś!!! W nagrode uścisk dłoni prezesa:-D:-D:-D
Jutro napisze czy nie jest przereklamowana:-D bo ja już wole dmuchać na zimne i nie chwalić za wczasu:-D:-D:-D
a tak wogule to zastanawiałam się między nią, a"twoim " Malkiewiczem ,a Kowalikiem. Ale decyzja już podjęta.
 
Ostatnia edycja:
Kochane jestem tak szczęśliwa :-D:-D:-D bo właśnie już trzy razy poczułam puknięcia mojego maluszka obudził się uparciuszek :-D:-D:-D
 
jeśli chodzi o częstość badań to ja mocz będę robić 3 raz a krew 2 raz

Kochane jestem tak szczęśliwa :-D:-D:-D bo właśnie już trzy razy poczułam puknięcia mojego maluszka obudził się uparciuszek :-D:-D:-D

Zazdroszcze ci :-) już się nie mogę doczekać bo bardzo mnie ciekawi jakie to uczucie:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mój też:-) a dopiero się martwiłyśmy:-)


hehe pamietam jak przy pierwszej ciąży martwiłam się że nie czuje kopniaków a był to 20 tc i poszłam szybko do gina zrobił usg i mówi że niedługo powinnam poczuć a maluszek super się ruszał no i tak poszłam sobie do domku czekając na kopniaczki no i patrz na drugi dzień obdarował mnie synek serią kopniaków :-D tak więc może maluszki zauwarzyły że martwimy się co dali znać o sobie :-D
 
reklama
A moje malenstwo sie ciagle nie odzywa:-(:-(:-( ostatnio mam troszke stresu przez chorobę Paulinki i cała reszte i mam nadzieje, ze to nie zaszkodziło dzidzi:zawstydzona/y::-(Teraz ja sie bede martwic...


Mam prosbe techniczną: prosze nie piszcie posta pod postem, uzywajcie prosze opcji "edytuj", z góry dziekuje:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry