Taka zupa węgierska z kawałkami mięsa wołowego, kluseczkami, pikantna...Co to jest ten bogracz?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Taka zupa węgierska z kawałkami mięsa wołowego, kluseczkami, pikantna...Co to jest ten bogracz?
Ahhh te wspomnienia....Pikantna to dobra:-)))
ja to juz nie moge sie doczekac kaszanki z cebulka, ktora mi mama zrobi. Jeszcze 2 tygodnie...


Cały dzień przepisowo przeleżałam zgodnie z zaleceniami, więc teraz godzinka dla rozprostowania nóżek i będzie pycha ciacho mam nadzieję;-)
Krokiety, mmm, pyszności, z barszczykiem czerwonym, w środku kapusta z grzybami, uwielbiam!!a ja chyba dziś padnę jak nie zjem krokieta z pieczarkami![]()
mam nadzieje że maż zdąży z powrotem do domu i pojedziemy na zakupy to będzie okazja by kupić produkty i zrobićnormalnie nie mam co jeść nic dla mnie w domu nie ma
![]()
Ja też już jabłka kupiłam i będę jutro albo pojutrze robić!Karoli: narobiłaś smaku, więc poszlam do sklepu po jabuszka i zaraz się zabieram za ciastoCały dzień przepisowo przeleżałam zgodnie z zaleceniami, więc teraz godzinka dla rozprostowania nóżek i będzie pycha ciacho mam nadzieję;-)
Może napiszcie co tam na obiad robicie w tym tygodniu, bo moja glowa pusta i nie mam pomysłów - żeby smacznie było i mało do robienia było![]()
Jeszcze nie zjadłam krokietów, a już był kurczak na stole, W między czasie dwa ciasta, jakieś kanapki, flaczki,i sama nie wiem co jeszcze.Prawie jak święta.Nic do niej nie docierało, że nie jestem głodna i ze nie można tak się objadać,że dziecko tyle nie potrzebuje.Ona wie swoje i nawet nie przyjmuje żadnych argumentów, Oj, z tymi mamami.... Dobrze, że wychodziłam rano, a wracałam wieczorem

Może mama chciała Ci dogodzić pysznościami i trochę podtuczyć, moja jest taka sama i teściowa też, na siłę jedzenie wpychają...Ja po trzech dniach u mamy to nie mogę patrzeć na jedzenie, bo mało brakowało to na siłe by mnie łyżeczką karmiła.Jeszcze nie zjadłam krokietów, a już był kurczak na stole, W między czasie dwa ciasta, jakieś kanapki, flaczki,i sama nie wiem co jeszcze.Prawie jak święta.Nic do niej nie docierało, że nie jestem głodna i ze nie można tak się objadać,że dziecko tyle nie potrzebuje.Ona wie swoje i nawet nie przyjmuje żadnych argumentów, Oj, z tymi mamami.... Dobrze, że wychodziłam rano, a wracałam wieczorem
![]()
![]()
Za to dziś u mnie nie ma obiadu![]()
Karoli: narobiłaś smaku, więc poszlam do sklepu po jabuszka i zaraz się zabieram za ciastoCały dzień przepisowo przeleżałam zgodnie z zaleceniami, więc teraz godzinka dla rozprostowania nóżek i będzie pycha ciacho mam nadzieję;-)
Może napiszcie co tam na obiad robicie w tym tygodniu, bo moja glowa pusta i nie mam pomysłów - żeby smacznie było i mało do robienia było![]()
Ja też już jabłka kupiłam i będę jutro albo pojutrze robić!
A co na obiad.... też szukam pomysłu....
:-)