reklama

Styczniówki kulinarnie!

Gosia, pizza wbrew pozorom nie jest tuczaca. Zalezy oczywiscie jaka, jakie ciasto i jakie skladniki. We Wloszech to jedzonko, ktore sie jada codziennie o kazdej porze dnia, jest bardzo zdrowa i zawiera niezbedne skladniki. I np. taka Margherita weglowodany - ciasto, proteiny - ser mozzarella, troche witaminek - pomidorek:tak::cool2::rofl2:
 
reklama
A ja dzis cos kiepsko sie czuje. Jest mi non stop niedobrze.:-(
Napije sie jeszcze herbaty to moze mi przejdzie.

Ja dzis tez robie kurczaka, ale raczej normalnie hihihi, o tylko z przyprawa do kurczaka. Nie mam dzis nic a nic inwencji tworczej.

A i dzis bede piekla ciasto jogurtowe (jogrut o smaku kawy):szok::laugh2::szok::laugh2::szok:
i oczywiscie bedzie albo zlosc, albo radosc ;-)
 
Piecze mi sie to ciasto jogurtowe. Na rzie ladnie wyroslo, ale jak to wyrosniecie to prowizorka i srodku bedzie zakalec to chyba naprawde sie zbuntuje:cool:
Dlaczego to ciasto nie mogloby zostac takiej wysokosci jakiej jest teraz?? Stres:rofl2:
Moze moj synek nie lubi jak pieke ciasta heh
 
Karoli, trzymam kciuki za ciacho!!

sylwia100, też bym chińszczyzny zjadła!!

Miałam dziś na zakupy jechać i jakichś pyszności kupić, a tu niestety-upał mnie wykończył...
 
To ja sie dzis fatalnie czulam. Tez gorac i do tego wilogotnie. Poczlapalam do sklepu, kupilam arbuza i go zezarlam i poczulam sie lepiej. Moze mi mikoelementow brakowalo i wody.
 
Ja mam od wczoraj ochote na chinszczyzne,a mój chłop paskudny nie chciał mi pojechac po nia:wściekła/y:może dzisiaj go namówie:tak:

A do mnie wlasnie moj zazdzwonil pytajac czy nie mam ochoty na chinskie zarcie...na chinszczyzne mnie nie trzeba namawiac wiec jedziemy zaraz do naszej ulubionej knajpki,gdzie chocbym nie wiem jak chciala nie potrafie zrozumiec co do mnie te chinczyki mowia:-DUwielbiam ich sluchac:-)
 
reklama
A ja chyba słonicą zostanę jak tak dalej pójdzie - 2h temu jadłam kurczaka z sosie z pieczarkami i się najadłam na max, a teraz patrzę co pichcicie i juz jestem głodna z powrotem... matko ile można jeść:wściekła/y:Teraz mi się chińskie zamarzyło - na pocieszenie ide ukroić pyszną szrlotkę z przepisu Karoli - pyszna wyszła, choc zapomnialam o cynamonie:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry