Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
jestem pewna że z pielęgnacją noworodka każda sobie z nas poradzi
a poród szybko minie no i od czego połozna ,ona też pomoże w razie czego,nie my pierwsze i nie ostatnie będziemy rodzić
Zapisałam się do szkółki.Nie droga bo 10zł spotkanie a spotkań 10,szkoła znajduje się w szpitalu gdzie chcę rodzić i prowadzą położne które również odbierają tam porody więc nie powinno być wymijanek w doświadczeniu i metodach.
Mój K.przerażony zaczyna czytać poradniki żeby nie wyjść na laika przy innych przyszłych tatusiach :laugh:Wariat i nie pomagają tłumaczenia że ja też wiele nie wiem tylko teoria, zawziął się i koniec ,uczy się pilnie
A ile wy płacicie i ile macie spotkań?
Ja sie zastanawima czy sie zapisac czy nie - u nas w szpitalu wojewodzkim, gdzie bede rodzic kosztuje ok. 280zl, ale nie mam pojecia ile spotkac obejmuje calosc. Najpierw chce skonsultowac z moja ginek. czy jest sens, a potem bede myslec.
Co do ksiazek to moj tez czyta Nie chca byc chlopy gorsze od nas
Ja mam nadzieję że na samym czytaniu się nie skończy i swoje nauki mój chłop wcieli w życie a szkoła zawsze się przyda w moim przypadku dodatkowy plus że poznam już położne i mój K. też je pozna i będziemy zwiedzać porodówkę i myślę że nawet jężeli się nie przyda to napewno nie zaszkodzi a 100zł to nie taki straszny majątem w porównaniu (jak słyszałam o innych szkołach)z kwotą 300-500!
Dokladnie Mada, 100zl mozna wydac w jeden wieczor w kanjpie wiec na szkole na pewno nie beda to wyrzucone pieniadze. Ja ma mozliwosc zobaczenia oddzialu polozniczego bez uczestnictwa w szkole rodzenia, a polozna bede miec z polcenia. Ale moze skusze sie na ta szkole. Czy dziwnie by o wygladalo jakby moja mama ze mna chodzila? Bo moj raczej nie znajdzie czasu na regularne spotkania -ma treningi, poza tym caly sezon nie byl na uczelni AWF i ma spore zaleglosc, a potem zaczyna sie zeon letni, wiec znowu wyjazdy, zgrupowania, zawody. No i wiem, ze na pewno przy porodzie nie bedzie - nawet moja mame przepraszal ostatnio, mowiac "ze w szpitalu bedzie czuwal, ale na sale porodowa nie wejdzie, bo go to przeraza"
Mój tez nie będzie na wszystkich zajęciach, ktoś musi zarabiać na rodzinę ale zawsze mogę liczyc na moją kochaną siostrzyczkę która też bardzo ambitnie przygotowywuje sie do bycia chrzestną więc jak nie mąż to siostrzyczka będą mi towarzyszyc. A porodówkę też mogę obejrzeć bez szkoły
No to ja chyba zdecyduje sie, bo w koncu moja mamuska, z ktora jestem i zawsze bylam w niesamowicie przyjacielskich stosunkach, albo siostra moga mi towarzyszyc, a moze i bedzie tak,ze czasami Moj da rade pojechac
ja bym też z checią poszła chocby po to żeby poznac bliżej połozne i szpital ale te przeciwwskazania bbuuuu
.zobaczymy po dzisiejszym usg jak tam moja szyjka i co ginka powie.
no i zawsze jakies zajęcia z ludzmi bo juz mam dosyć tego siedzenia w domu
Aga, nie musisz cwiczyc... U nas w grupie byly dziewczyny co chodzily tylko na wyklady a jak byly cwiczenia to sobie patrzyly... Polozna jak prowadzi zajecia to pyta, czy ktos ma przeciwwskazania do cwiczen...Tak bylo u nas...
wszystkiego sie dowiem .fajnie by było bo to szkoła przy szpitalu w którym chcę rodzić i bym sie wszystkiego dowiedziała no i podobno opłata tez jakas symboliczna czy nawet bez