ankka ciesze sie, ze u Ciebie same dobre wiesci
, trzymam bardzo mocne kciuki za Was. Moj mlodszy synus zostal zarazony gronkowcem mrsa, przezylismy koszmar, bo doszlo do sepsy, wyszedl z tego, udalo nam sie wygrac ta nierowna walke i dzis jest radosnym szkrabem, dlatego tym bardziej trzymam za Was kciuki




tyle musze jeszcze zrobic, a i odpoczac bym troszke ''przed'' tez chciala, a nie tak z marszu z pracy

