• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

dżizas krajst... ja chciałam sobie tez położną opłacic, ale jak ja czytam te ceny to kłaczki na brzuchu dęba stają !! A Poznań to też się ceni ZA WSZYSTKO !! Więc chyba po prostu uwierzę w moja szmoc wrodzoną ;)
 
reklama
No właśnie jak to jest z tymi położnymi opłacanymi do porodu???To są kobiety które są w szpitalach tych gdzie się rodzi???
Zastanawiam się jak to funkcjonuje w rzeczywistości,jak np.ma akurat dyżur i ma swoją pacjętkę która wcześniej zapłaciła za nią to siedzi tylko przy niej ???bo ta zapłaciła a resztajej pracy jest na boku???
Czy są to spacjalne kobiety które tylko są do porodu nie pracują w żadnym szpitalu????I można powiedzieć że są na telefon.
 
Noooo dziewczyny to zmienia postac rzeczy :P Przy takich wadach to nawet nie wiadomo komu przyfasolic za ten ból i męki :D Więc oprzyrządowanie optyczne wskazane jak najbardziej :D ]:->

:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Tusen, z reguły są to położne z danego oddziału - tylko jak ma dyżur akurat, to nic nie poradzisz - chyba że ściągnie koleżankę na swoje miejsce, wtedy będzie mogła być pzy "swojej" pacjentce.
 
u mnie jest tak ze ponoc ta polozna pracuje w szpitalu wiec zajmuje sie tylko oplaconą pacjentką, a reszta zajmuja sie nieopłacane... troszke to brutalne...ale nie chce byc po tej drugiej stronie... zwlaszcza ze mnie w dom zawsze uczyli ze jak nie zaplacisz to nie masz prawa wymagac...i kilka razy sie juz o tym przekonalam kiedy musialam polegac na nfz :/ chore...
 
Ironia, mnie nikt nie opłaca dodatkowo, a daję z siebie w pracy wszystko, zamierzam więc wymagać nie dopłacająć - i później rozliczyć się skrupulatnie, w zależności od tego, jak będzie...
 
u mnie jest tak ze ponoc ta polozna pracuje w szpitalu wiec zajmuje sie tylko oplaconą pacjentką, a reszta zajmuja sie nieopłacane... troszke to brutalne...ale nie chce byc po tej drugiej stronie... zwlaszcza ze mnie w dom zawsze uczyli ze jak nie zaplacisz to nie masz prawa wymagac...i kilka razy sie juz o tym przekonalam kiedy musialam polegac na nfz :/ chore...

strasznie to smutne ,co piszesz :-(
 
wiadomo nie kazdy ma taki stosunek do pracy i pacjentów bo sa ludzie z powołaniem ale na pewno są w mniejszości :( przynajmniej u nas na podkarpaciu i w krakowie (tam gdzie trafiłam) tak było...i nie chcę więcej ryzykować, że ktoś mi zepsuje tak ważny dzień... :)
 
A ja jestem naiwna i wciąż wierzę, że na świecie jest też dużo takich ludzi jak Zołza. Takich, którzy dają z siebie wszystko niezależnie od tego czy ktoś im za to zapłaci czy nie. Zresztą nikt tam nie pracuje charytatywnie, oni maja swoje pensje, wiecie? Ja wiem, że nie zarabiają wiele ale ja też nie zarabiam. Większość ludzi w Polsce nie zarabia. Nigdy nie potrafiłam tego zrozumieć dlaczego mam płacić położnej, która po prostu wypełnia swoje obowiązki a nie kierowcy autobusu. Bo co, jak mu zapłacę to pojedzie szybciej albo będzie łągodniej skręcać?? To chore.
Mniej więcej jedna trzecia moich koncertów to koncerty charytatywne. Myślicie, ze specjalnie gorzej wtedy gram?
 
reklama
Trasiu, gdyby świat składał się z ludzi tak dobrych jak Ty (i Zołza oczywiście:-)), to byłby raj, ale niestety rzeczywistość jest inna:( Przecież te nasze lęki porodowe wynikają właśnie z tych setek zasłyszanych historii o złym traktowaniu rodzących więc niestety nadal jest wiele takich położnych "nie z powołania". Nie dziwię się, że niektóre z nas, chcą się jakoś przed takimi przypadkami zabezpieczyć. Chciałabym, żeby nie było takiej potrzeby:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry