• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

Jezu co się stało ??? :szok: Ja też miałam taki plan na ten weekend, ale po numerze, jaki mi dziś wywinęła polecona Ukrainka do sprzątania raczej marne szanse na to :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
no to ja potrzebuje jakiegos kopa normalnie - ubranka na poddaszu, lozeczko w piwnicy, a o torbie nawet nie pomyslalm. Chyba musze sie wreszcie wziasc za przygotowania. No ale patrzcie zrobienie dzidziusia to kwestia kilku minut i i sama przyjemnosc, a te wszystkie przygotowania do przyjscia na swiat trwaja wiecznosc :szok:
 
Ja mimo różnych różnistych przebojów, nie jestem spakowana nadal :D Ja wychodzę z założenia, że taka spakowana torba to samo zło, i gotową torbą do szpitala ściągnę na siebie zbyt szybki poród... Taki mam wkręt a cooo... Ale w maju już będę gotowa bo ja siebie typuje na koniec maja :D
 
Doggi to tak jak ja.Boję się spakować, żeby nie zapeszyć, ale z drugiej strony jakby jakiś nagły wypadek i trzeba by było jechać do szpitala wcześniej, to nie wiem co bym zrobiła. Mój mąż jakby mnie spakował, to zabrakłoby mi 3/4 rzeczy niezbędnych przy porodzie.
 
Doggi haha ja mam dokłądnie na odwrót:) Mam wrażenie, że jak się spakuje to torba będzie leżeć dwa miesiące a jakbym się nie spakowała to pewnie coś by się nagle stało. To tak przekonanie, że jak akurat nie wezmę parasola to na pewno zacznie padać:)))
 
A ja wychodzę z założenia, że jak będzie spakowana, to właśnie się nie przyda;)
No i nie chcę już nigdy więcej pakować torby w stresie ( już 5 razy przez to przechodziłam i pózniej w szpitalu jak ta sierota- niepoprasowane, bez połowy potrzebnych rzeczy itd.)

Justynka- mój szlafrok właśnie się suszy- ale ten gruby- cienki zostawiłam u rodziców jak się okazuje:baffled: Muszę zadzwonić do mamy żeby mi przywiozła...
 
reklama
Trasia, hihi, pisałam właśnie to samo, ale mnie ubiegłaś:) Dopiero teraz patrzę, ze mamy podobne fantazje dotyczące torby... Ja Ci powiem, że jak jechałam do szpitala na konsultację (lekarz uprzedzał, ze pewnie zostanę) mega kompletnie spakowana ,to właśnie wtedy mnie nie zatrzymali. A jak jadę nie gotowa- zawsze muszę zostać!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry