• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

Doggi to tak jak ja.Boję się spakować, żeby nie zapeszyć, ale z drugiej strony jakby jakiś nagły wypadek i trzeba by było jechać do szpitala wcześniej, to nie wiem co bym zrobiła. Mój mąż jakby mnie spakował, to zabrakłoby mi 3/4 rzeczy niezbędnych przy porodzie.

No właśnie tego się boję, że mój stary będzie musiał mnie pakowac i PUPA z tego wyjdzie :P Bo wg niego potrzebne są tylko czyste gatki i skarpetki na zmianę, ewentualnie jakas piżama.... NO COMENT !! Ale Boje się strasznie już teraz spakowac :P

Doggi haha ja mam dokłądnie na odwrót:) Mam wrażenie, że jak się spakuje to torba będzie leżeć dwa miesiące a jakbym się nie spakowała to pewnie coś by się nagle stało. To tak przekonanie, że jak akurat nie wezmę parasola to na pewno zacznie padać:)))

W sumie wolę twoje podejście od mojego :P Ale moja glówka sobie wkręca swoje bajki i nie moge na nie nic poradzic :P :P
 
reklama
Mi teraz pobyt w szpitalu dużo dał i już sie tak nie boję szpitali, a co ;-)
Przy okazji już mam rozeznanie co jest potrzebne i spisałam sobie liste rzeczy koniecznych na porodówce i u mnie trzeba miec 4 koszule (1 do porodu długość za pupę i 3 do karmienia) oraz 3-4 komplety ubranek dla dzidzi + mase innych pierdół.
Okazało sie, że moja świezo zakupiona torba pomieściła tylko moje rzeczy i to w wersji mini, więc czeka mnie przygotowanie napewno 2 toreb.
 
Kurczę, kończy mi się 33 t.c. Mała coraz mocniej ciśnie i zaczęły się skurcze, na razie słabe i nieregularne, ale to już chyba przepowiadające... Na dobrą sprawę za 5 tygodni może wyskakiwać i będzie w terminie. Jak tam z majówkami? Już się rozpakowują? Bo ja mam termin na 30 maja właśnie ...
 
agabre nie stresuj się;-)
icak u nas dają do porodu i zaraz po.a potem możesz już sie przebrać w swoją

doggi mój tez tak by mnie spakował,że nic bym nie miała:nerd:
 
Mój w pakowaniu zaprawiony i pewnie by sobie nieźle poradził, ale w sumie po co ma biegać w stresie... Wolę przygotować wszystko wcześniej i oszczędzić nam dodatkowego stresu. Dziś juz nie dałam rady, ale jutro pakujemy:) Na sr położna mówiła żeby właśnie od 8 m-ca mieć torbę gotową
 
:-D forever dasz radę
my babki generalnie mamy tendencję do zabierania mnóstwa rzeczy,które potem i tak leżą nie wykorzystane.przynajmniej ja tak mam,zawsze na wakacje zabieram mnóstwo ubrań,w których nie chodzę.
ale z torbą do szpitala jestem już doświadczona,więc mam nadzieję,że nic nie zapomnę.ostatnio u taty znalazłam z pierwszego porodu podpaski bella,o zgrozo.pamiętam,że szybko je wymieniłam na największe always,bo w tamtych między nogami nie dało się chodzić:baffled:
 
Ja planuję pakowanie torby na początku maja-też trochę aby nie zapeszyć.Kolejnym powodem jest to ,że koszule nocne które kupiłam na czas końcowej ciąży i pobyt w szpitalu są nadal w użytku i tak na prawdę nie wiem co miałabym teraz pakować.Chyba tylko rzeczy dla maluszka, których zbyt wiele nie trzeba na sam pobyt w szpitalu.Muszę kupić jeszcze jakieś kapcie i japonki pod prysznic.
 
dziewczyny...jakie macie szlafroki do szpitala.
Ja w domu mam tylko taki z grubej froty, taki ciepły, cięzki ale na koniec maja, lub czerwiec to on za gruby jest...jakie Wy bierzecie, może któraś kupowała na allegro, jeśli tak poproszę o linka :-)
 
reklama
Ja chyba sobie szlafrok odpuszczę :P Bo w szlafroku chodząc po szpitalu tak mi się kojarzy ze starymi babciami :P Ja chyba po prostu będę miała moją dużą bluże na zamek i sruuu :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry