• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

reklama
hehehe Madzioolka z psem niet :laugh2: W jezdzajc do g-wa zadzwonie by ktos odebrAL (tescie lub rodzice zalezy jaka pora dnia bedzie) pod szpitalem psa i Frucia ;-)
No licze na to ze zaczne rodzic jak moj bedzie w domu... oj modle sie o to :sorry:
Ja w sumie mam jedna torbe dla siebie i taka torbe co sie ma przy wozkach spakowalam dla niuni. Dla synka nic nie pakuje, ale chyba musze co by babcia ktoras miala w co go ubrac gdy bedzie moj w pracy ;-)
 
a ja się chyba generalnie muszę juz wziąc za te torbę,bo wczoraj jak się mała ruszała to aż mnie w "drogach rodnych" kuło lekko,bardzo lekko czułam taki ból jak na miesiączkę i tak sobie siedziałam na kanapie i myślę,że jak teraz pojadę to nawet kosmetyczkę nie wiem gdzie mam i D.się wścieknie,że nie będzie wiedział co wziąć.....
 
No to fajnie, ze nie jestem sama z niezapakowana torba :-D W tym miesiacu chce juz wszystko kupic a torbe (walizeczke) szwagierka :szok: obiecała pozyczyc wiec kupowac nie bede.
W pierwszej ciazy walizka stała juz 3 miesiace przed terminem spakowana a teraz to nawet sie tym nie przejmuje.
 
a ja spakowałam się do mniejszej torby, okazała się za mała, więc część rzeczy leży na torbie. Duża już wyprana, czeka na przepakowanie, ale mąż ma to zrobić, żeby wiedział co i gdzie jest. To rada położnej, żeby nie przewracał torby do góry nogami w poszukiwaniu np. niedrapek. Przed wyjazdem do szpitala dorzucę tylko klapki(już przyszły, mogę rodzić:-D) i moje kosmetyki
 
Ja już też trochę spakowałam, brakuje mi tylko kosmetyków i klapek pod prysznic i klapek do chodzenia ale to dorzucę później no i wodę mineralną też na końcu wrzuce
 
a ja się chyba generalnie muszę juz wziąc za te torbę,bo wczoraj jak się mała ruszała to aż mnie w "drogach rodnych" kuło lekko,bardzo lekko czułam taki ból jak na miesiączkę i tak sobie siedziałam na kanapie i myślę,że jak teraz pojadę to nawet kosmetyczkę nie wiem gdzie mam i D.się wścieknie,że nie będzie wiedział co wziąć.....

Ja takie w drogach rodnych kłucie to czuje już chyba ze 2 miesiące, od kiedy mi się zaczela szyjka skracac mniej wiecej mi sie wydaje... A teraz to mam tak obolałe podbrzusze i kłucie dosc silne w drogach rodnych, ze sie wyprostowac nie moge i chodze przygarbiona jak Quasimodo ;) :P ale poki skurczy nie ma regularnych, siedze w chacie !! ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry