No ja, to z tydzień prawie pobędę, więc to oczywiste, że spakuję co się tylko w torbę zmieści :laugh: :laugh: :laugh: a jak się nie zmieści to mąż doniesie, mieszkamy w końcu w bloku przyszpitalnym :laugh: :laugh: :laugh: daleko nie będzie trzeba nosić :laugh: :laugh: :laugh:
Właśnie sie cały czas zastanawiamy czy po odbiór nas zamawiać taxi? :laugh: :laugh: :laugh: w niektórych szpitalach do parkingu tyle się idzie co do naszego mieszkania :laugh: :laugh: :laugh:
Marek najwyżej dwa razy obróci raz z nami i drugi raz z bagażem :laugh: :laugh: :laugh: