Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Basiu no to tak szczerze mówiąc to parę tych rzeczy do zabrania jest ale widzisz kazała ci zabrać i kartę czipową i ks. ubezpieczeniową, więc sąpotrzebne obydwa te dokumenty.
A tak ogólnie to bardzo miło z jej strony naprawdę, pozazdrościć. A co do tego ciasta to fajny pomysł. W razie czego też poproszę może szwagierkę żeby upiekła mi coś
Baska , no to fajnie masz, wiesz już przynajmniej na czym stoisz ;D a to zawsze trochę uspokaja. Też już chyba muszę w końcu coś postanowić konkretnego, bo to zawieszenie w próżni i odkładanie decyzji zaczyna mnie stresować. Może też podjadę do szpitala obczaić jak to wszystko wygląda i..... obczaić położne! ;D
Dziewczyny a jak to jest w Waszym przypadku ze znieczuleniem???? Nastawiacie się na nie, pytałyście u siebie w szpitalach czy jest ono płatne i w ogóle???? Bo ja chyba wolałabym mieć taką furtkę awaryjną, pewniej bym sie czuła wiedząc, że jak coś, to mogę o nie poprosić i personel jest na to przygotowany, tylko kurcze, skoro nie chcę ZZO, to co mi zostaje ???
mija - termometr mają w szpitalu ale lepiej mieć na wszelki wypadek swój.
mycha - trzeba książeczke ubezpieczeniową jeżeli mama pracuje a jak nie pracuje to od męża.Zreszta książeczkę mam zawsze w torebce a ta pieczątka tam jest ważna 6 miesięcy. Teraz musze ja podbić bo we wrześniu by minął mi okres wazności.
Baska książeczka podobno jest ważna nie 6 mies. tylko 3 a do szpitala, o czym tu już mówiłyśmy, trzeba mieć podbitą w przeciągu ostatniego miesiąca- tak przynajmniej dziewczyny mówiły ( ja już podbiłam). A jak w Twoim przypadku jest ze znieczuleniem????
W moim szpitalu ZZO jest tylko za opłatą,no chyba,że ma się cc.
Odnośnie książęczki ub. to w ub roku tez nie miałam podbitej z miesiąca na miesiąc i nic nie mówili.
Basiu a ten kremik dla dzidzi to chya F18 bo u mnie w szpitalu też go polecają.
Renee myślałam o tym żeby nie brac znieczulenia, ale w razie czego powiedzieć żeby się przyszykowali na taką ewentualnośc. Moje koleżanki które w tym roku rodziły też nie brały, mówiły że boli ale da się wytrzymać i ze jak one dały radę to ja też dam, no i tak mi weszły na ambicję ale w bólu to człowiek wszystko jest w stanie zrobić :