hello
Jotemka - chyba nawet potrzebuję takiego odpoczynku. Tak jak zauważyłaś ten odpoczynek i czas dla Kuby jak był malutki bardzo szybko się skończył, co prawda fajne, ze mogłam i mogę z małym jeździć do pracy, wiec nie komplikuje mi to życia, ale nie mogłam poświęcić dziecku i rodzinie tyle czasu ile bym chciała. Odpoczne trochę, skupię się na domu, może trochę czasu dla siebie znajdę, a potem się rozglądnę może za jakimś sprzątaniem.
Hania - smutne wieści przyniosłaś - bardzo mi przykro z powodu najbliższych.
Z moją praca to jest tak, że boss-owi kończy sie w czerwcu kontrakt (był tu 6 lat) i wraca do Polski, skąd potem ma zamiar lecieć na misję na Kubę.
Wiedziałam od początku, ze ta praca nie będzie wiecznie trwała i cieszę się, że w ogóle ja miałam i mam póki co. W końcu sama do mnie przyszła i to wtedy, gdy miałam malutkie dziecko - w życiu bym sie tego nie spodziewała.