• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
za 10 min wyjmuje pizze z piekarnika mam nadzieje,ze bedzie zjadliwa :))
moja droga odrazu sie wpraszam:cool2:

dzien dobry ;-) u mnie dzis nad ranem burza byla, taka regularna burza jak w lecie z grzmotami a wczesniej rano jak jechalam z dziecmi to tak pieknie bylo ze nie macie pojecia, te wszystkie kolorowe liscie nadaja takiego mistycznego elemntu do krajobrazu. Ludzie maja fajnie przystrojone przed domkami, pelno dyni, chryzantem, naprawde wyjatkowo to wyglada. Krajobraz jak z bajki....

bidismall o kurcze:szok: nieciekawie, jakies paskudztwo was dreczy, zycze szybkiego powrotu do zdrowka.
Pawimi,

jak tam w ogóle idzie Vincentowi na tych próbach ? Dalej jest pełen zapału ? :-)
kochaniutka to nie Vincentowi tylko temu sredniemu, Oliverowi, no i tak ida mu proby dobrze, dziecie mi wychodzi takie rozspiewane i roztanczone stamtad, odrazu w domu demonstruje popisy sztuki aktorskiej:-D naprawde jestem zadowolona ze znalazlam to miejsce, ze cos tak profesjonalnie zorganizowanego istnieje na mojej wsi i dzieci maja mozliwosci rozwoju. A dzisiaj tance;-)

I jeszcze jeden news - w listopadzie - jak urodzę przed 15tym mój M wyjeżdża na tydzień 22 listopada...
i rozumiem ze zabiera czworke dzieci ze soba?:eek:
Joas a wstrzasnelas przed uzyciem?? bo mezami to czasem trzeba tak "potrzasnac" i lopatologicznie wylozyc zanim trafi do nich o co chodzi....zreszta wiesz pewnie sama...

Ja tradycyjnie 5.00 :eek: pomału sie dobudzam
a nie da sie po karmieniu wskoczyc spowrotem do lozeczka na godzinke moze dwie? reszta tez juz tak wczesnie wstaje???? ja z tym szczesciar co dzieciaki dluuugo lubia pospac, niestety w roku szkolnym to niemozliwe:no: ale do tej 7-7.30 zawsze im dam pospac a jak juz wszystko przygotuje i sniadanko na stole ide na gore po nich...

joas - a my w koncu nigdy nie zobaczylysmy twoich zdjec bo wkleilas jakiegos linka z personalnym kodem ktorego nie dalo sie rozgryzc. Moze wstawisz nam cos na:ninja2: I kiedys mialam spytac, ty nie rozwazalas nigdy mozliwosci porodu domowego???
 
PAWIMI- wlatuj na pizze-zjadliwa i pyszna-i dietetyczna bo Dukana-dalam do niej cebulke,pieczarki,kielbaske drobiową ,papryke i pomidorka...

ciasto jogurtowe tez jest pyszne -wciągnelam kawalek do kawy:)

MALINKA,IZULKA,WERONICZKA co tam u Was dzisiaj ??
 
joas - a my w koncu nigdy nie zobaczylysmy twoich zdjec bo wkleilas jakiegos linka z personalnym kodem ktorego nie dalo sie rozgryzc. Moze wstawisz nam cos na:ninja2: I kiedys mialam spytac, ty nie rozwazalas nigdy mozliwosci porodu domowego???
Obiecuje poprawe na :ninja2:
Nie rozwazalam bo miewam niespodzianki porodowe... A najblizszy szpital jest do bani

i rozumiem ze zabiera czworke dzieci ze soba?:eek:
Joas a wstrzasnelas przed uzyciem?? bo mezami to czasem trzeba tak "potrzasnac" i lopatologicznie wylozyc zanim trafi do nich o co chodzi....zreszta wiesz pewnie sama...

Niestety wyjazd jest bardzo sluzbowy i bardzo potrzebny, jesli nie urodze do 15, to on nie jedzie, nie zostawi mnie samej, ale sama wiem, ze to bardzo, bardzo wazna sprawa. Pracowal nad tym lata. W dodatku leci tam blizej Ciebie, choc do "klonowego kraju"
 
Ostatnia edycja:
Rano wpadlam jak burza to teraz na chwilke sie zaczymam

Bedismall jak sie czujecie???? Lepiej juz???? To Was dopadlo

Mamo mialam pytac jak pizza wyszla ale doczytalam ze taka pyszna ze juz ani okruszka nie zostalo

Pawimi dobrze ze syn znalazl swoje zajecie-hobby!

A ja Joas widzialam na zywo...w telewizyjnych wiadomosciach :tak:

i rozumiem ze zabiera czworke dzieci ze soba?:eek:
Joas a wstrzasnelas przed uzyciem?? bo mezami to czasem trzeba tak "potrzasnac" i lopatologicznie wylozyc zanim trafi do nich o co chodzi....zreszta wiesz pewnie sama...

:-D :-D :-D facet na to nie wpadnie!!!! :no: :-D

Mnie sie marzyl porod rodzinny w domu ale...do szpitala mam 30 minut drogi bez korkow a nie znalazlam poloznej ktorej bym ufala. Z reszta w Polsce zle patrza na takie orody

Pozdrawiam!
 
Mama05,

odnosnie tych wieczorów jeszcze - u nas tez była swojego czasu taka rutyna, Amelka była nauczona zasypiać sama w swoim pokoju, wszystko sie poprzewracało do góry nogami, kiedy urodziła się Marcelka i nie mogę dojsć do ładu :-(

Pawimi,

a to gapa ze mnie, przepraszam za poplątanie imion synków :zawstydzona/y:, najważniejsze że zapał dalej jest i oboje jestescie zadowoleni :-D

Zuskus,

a gdzies Ty naszą Joas dojrzałas ????


Ja ratuję się kawą, chociaż o tej porze to nie za dobry pomysł, ale normalnie zasypiam :cool2: Na obiadek zaserwowałam dzisiaj swoją pierwszą mince pie ( czyli zapiekankę mięsna pod kruchym ciastem ) z kurczakiem, porami, grzybami i w sosie smietanowym, mniam ,mniam.. Widocznie dzis humory poprawiamy sobie dobrym jedzeniem :-D
 
Mnie sie marzyl porod rodzinny w domu ale...do szpitala mam 30 minut drogi bez korkow a nie znalazlam poloznej ktorej bym ufala. Z reszta w Polsce zle patrza na takie porody

ja z korkiem to nawet i ze dwie godziny:tak: ale ja sie nie nadaje na rodzenie w szpitalach ;-) aaaa i wcale zle nie patrza, widac w zlym srodowisku sie obracasz hahaha, znam cala mase osob ktore rodzily w domku...w Polsce:happy:

Joas - szkoda ze do klonowego kraju bo bym go chetnie na kawke zaprosila:sorry:
 
Witajcie przedwieczornie:)
moja Hania od t1,5tygodnia wstaje w nocy do szaleństw:( pomału zaczynam rzęzić... np dzisiaj wstała 0 23.00 i do 3.00 :((( Kiedy chciałam jej pomóc zasnąć i kołysałam , to darła się na pół wsi. Boi się;) , żeby czasem nie zasnąć. Pospała do 6.00 i pobudka. A w czasie dnia pospała pierwsze spanie aż 30 min! to już skandal!! Grasuje całymi dniami na czworakach, wstaje czepiając się wszystkiego i drepcze dumna. Ma dopiero 7,5 m. Ale moje dziabągi wszystkie szybko biegały- samodzielnie w 10m... Czasami człowiek rwał włosy z głowy, ale Wy to znacie zapewnie:)
Dobrze, że mój Staś już lepiej się czuje:) DZIĘKUJEMY ZA DOBRE SŁOWO I ŻYCZENIA ZDROWIA :)))
Zuzkus - też znam ten "miód" związany z paleniem, odśnieżaniem itd. Nie mamy sąsiadów wokół i jak są zamiecie to drzwi nie można otworzyć. Do drogi mamy 200m i sami musimy to odgarnąć. Mąż pracuje na zmiany w elektrowni. Kiedy ma na rano- autobus ze Zgorzelca 5.15, dojazd do Bogatyni na 6.00- to wstaje w środku nocy, zeby się przebić.
Joaś- ja nie słyszałam , żeby mdleć z powodu dojrzewania. Ale i lekarka i coraz więcej osób mi to mówi. Masz rację, że inaczej się mdleje, a inaczej ogląda. Bardzo się bałam. Dobrze, że w takich sytuacjach ogarniam się i nie panikuję.

Dzisiaj porobiłam ładne- niech zyje skromność:)- jesienne stroiki na okna z dzikiej róży i gałązek świerkowych. Jeszcze mi malutkich dyni na kontrast potrzeba. Jakos zaraz weselej a nie tak pusto i smutno.
Dzisiaj dzwonili do mnie ze szkoły z zaproszeniem na jutrzejszą fetę nauczycielską. Ale nie mam ochoty. Ciężka atmosfera w pracy.Poza tym przy trójce dzieci muszę wiedzieć wcześniej a nie na ostatnią chwilę. Ale czego oczekuję..? Prawie wszyscy dziwili sie kiedy dowiedzieli, ze po starcie ,maleństwa dalej staramy się. Bo przecież studia, kursy językowe,basen, tenis itd tyle pieniędzy na dzieci.( Całe życie dziecka zaplanowane) Kogo na to stać? Aż wstyd, że to wykształcone kobiety... Bardzo się cieszę, że trafiłam do WAs. Wreszcie jakieś normalne rodziny:)( Choć próbuje się czasami wmówić co innego. Przynajmniej ja się z tym spotkałam.)
Idę kapać małą bo juz pada. Ciekawe o której dzisiaj wstanie...:( Pozdrawiam
 
Zuskus,a gdzies Ty naszą Joas dojrzałas ????

Wystepowala w wieczornych wiadomosciach jako mama wielodzietna wlasnie a znam Ja wczesniej z watku czerwiec 2008.
Moze ma jeszcze linka z tamtych wiadomosci choc to juz chwile temu bylo. Podpytala nas na watku czy ogladamy wiadomosci a nie chciala powiedziec dlaczego pyta i z ciekawosci chyba wszystkie je ogladalysmy :-D

ja z korkiem to nawet i ze dwie godziny:tak: ale ja sie nie nadaje na rodzenie w szpitalach ;-) aaaa i wcale zle nie patrza, widac w zlym srodowisku sie obracasz hahaha, znam cala mase osob ktore rodzily w domku...w Polsce:happy:

Mnie chodzilo ze sluzba zdrowia w moim regionie zle na to patrzy bo dla nich najwygodniej w szpitalu. A ja po Macku mam taka traume odnosnie parcia ze glownie to wstrzymuje mnie przed kolejnym dzieckiem. Maz nawet powiedzial ze jakby co to mnie w ostatnich tygodniach do rodzicow odwiezie bo od nich do szpitala 5 minut i jest znieczulenie.
Gdybym w domu rodzila to bym za nic nie parla na lezaco a w szpitalu niestety za kazdym razem...i wypchnij 4 kg

Izulka to jest wlasnie przykre ze patrzy sie na wielodzietne rodziny jak na patologie :szok: po co staracie sie o kolejne jak dziecko tyleee kosztuje...basen, tenis, kurs angielskiego, a potem studia i w domu tylko 2 pokoje to wiecej niz 2 nie mozemy miec :szok: ehhh szkoda slow
 
Ostatnia edycja:
reklama
Gdybym w domu rodzila to bym za nic nie parla na lezaco a w szpitalu niestety za kazdym razem...i wypchnij 4 kg
no wlasnie...jakbys nie rodzila w szpitalu to znieczulenie tez nie byloby ci potrzebne...kobieta doskonale wie jak kierowac swoim cialem przy porodzie, nikt obcy nie jest jej potrzebny do tego celu zeby wlasne dziecko urodzic. Sluzba zdrowia to wiadomo z nie bedzie patrzec przychylnie, jakies tam fanaberie nie sa im potrzebne haha, a przyjazny i wspolpracujacy z kobieta personel to niestety wciaz skrajna mniejszosc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry