• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

A ja Joas widzialam na zywo...w telewizyjnych wiadomosciach :tak:
ZUZKUS- i jak i jak-opowiadaj jaka jest nasza Joaś:)):-D:-D:-D

Mama05,

odnosnie tych wieczorów jeszcze - u nas tez była swojego czasu taka rutyna, Amelka była nauczona zasypiać sama w swoim pokoju, wszystko sie poprzewracało do góry nogami, kiedy urodziła się Marcelka i nie mogę dojsć do ładu :-(

MAUREEN- kochana jeszcze wroci ta rutyna-jak juz raz sie udalo to i teraz sie uda kochana:tak:tylko cierpliwosci potrzeba;-)


IZULKA- :szok::szok::szok:no to nie halo:confused2:tyle godzin w nocy nie spac i jeszcze w dzien tylko 30 min drzemka-za dobre ma baterie:sorry::-pspokoju na ta nocke życze -żebyscie sie wszyscy wyspali:tak:

ZUZKUS- no wlecialas do nas jak po ogień rano to fakt ,ale dobrze ,ze jeszcze zajrzalaś:tak:

moje spią od 19.45 ja zrobilam kapustke na gęsto-przegryzie sie do jutra i zaraz zmykam do lazienki;-)

spokojnego wieczoru i do jutra kochane :happy:
 
reklama
Dziewczyny!
Wpadłam na chwilę. W domu MEKSYK!!! Nad ranem mieliśmy telefon - odwołali lot M. Lecii później. A tu wszystko mówione pod jeg nieobecność - ekipa itd. Byłam spokojna, bo rozmawiałam z szefem ekipy, że i tak będą po 9. O 7.30 - domofon - przyjechali :szok::szok::szok::szok::szok::szok: Wyleciałam z domu jak z procy i pytam o co chodzi. Oni tylko na chwile - sprzęt zostawić. Mój M pękał z ciekawości - KTO TO??? A ja do niego że kochanek,ale go spławiłam, przyjdzie jak wyjedziesz... Rany, będą o 10. I zrób tu chłopu niespodziankę... Bo ja to z tych co to po męsku okazują miłość: odkurzą samochód, szafkę zawieszą, meble odnowią...
Teraz M odwozi dzieciaki do szkoły i przedszkola a ja wskoczyłam na chwilę - właśnie wypakowuję rzeczy z szafek do kartonów i zanoszę na poddasze - na szczęście leciutki toto.
 
JOAŚ- Ty jesteś niemożliwa!!!! :)):-D:-D:-D:-D
mam nadzieje,ze niespodzianka sie uda i wszystko bedzie si:tak:;-)

pakuj kochana ,ale nie przemęczaj sie bo wiesz-synek moze sie buntować:sorry:

u mnie noc niehalo-Domi obudzil sie po 2 i wola..ide do Niego a tu gorączka i mowi ,ze chce kupke-lecimy a tu...biegunka:baffled:i tak 4 razy latalam z Nim i raz Tom:nerd:teraz je rogala z maslem...mowi ,ze nic Go nie boli ,ale biegunka nadal jest-umowilam sie do pediatry na 12.30 niech Go obluka.dalam Mu te pozytywne bakterie oslonowo...goraczki juz nie ma -1 dawka Nurofenu zalatwila sprawe.

Zuza w przedszkolu.
mam nadzieje,ze to jakies coś jednodniowe bedzie u Niego:confused2:

pozdrawiam wszystkie babeczki:tak:

zdrowka dla chorowitków:-)
 
Halo kochane,

witam się i ja po nieprzespanej nocy :baffled: Marcela budziła się na zmianę z Amelkąi tak w kółko, teraz pod powiekami mam Saharę, a głowa ciężka jak kamień :crazy:



Izulka,

to Ci Haneczka :-D Łobuziaczek, ale sama wiem jak jest, moja Amelka już odstawia drzemkę popołudniową i cały dzień na wysokich obrotach spędza, a Marcelka z tych, co w ogóle mało spią.. Więc trzymajmy się jakos :tak:;-)
No oczywiscie, że u nas normalnie, jakżeby inaczej :-):-):-):-)

Zuskus,

biedulko, współczuję tej traumy bardzo, ale nie martw się, jak się zdecydujecdie na maluszka i przyjdzie już rodzić, wszystko będzie lepiej, bo jestes bogatsza w doswiadczenie swoje :tak:

Joas,

dobre, dobre...:-D Ale nie przemęczaj się, choćby nie wiem co !

Mama05,

zdróweczka dla Domisia, na pewno to nic poważnego, ale trzymam kciuki :tak:


Muszę już uciekać, bo marcelinka bardzo miauczy ;-) Miłego dnia ;-)
 
JOAŚ podoba mi się Twój styl. ja z byłym mężem, nie dla niespodzianek, tylko z koniecznści musiałam sama malować, wiercić dziury w scianie i umawiać fachowców, bo tamten twierdził....że po cooooo?
dla wszystkich chorowitków przesyłam ciepłe fluidki. nas też choroba nie opuszcza. ja siedzę z chusteczką przy kinolku, oczy na zapałki, bo młodego w nocy musiałam trzymać w pozycji siedzącej, bo flegma go dusiła i wymiotował.od rana fruwa po chałupie jak gdyby nigdy nic, ale co troszkę puszcza pawika. zaraz idziemy znowu do lekarza
wiecie, życie na (mojej) wsi ma sporo zalet. lekarz jest całą dobę pod ręką, bo mieszka nad ośrodkiem zdrowia. sympatyzujemy ze sobą, więc starczy jeden telefon i jest u nas. ma nawet klucze do apteki, więc wszystkie leki też są.
odśnieżać nie trzeba, bo mieszkamy przy głównej drodze. w piecu tylko trzeba palić...to mankament, bo jak rok temu było -30C to na dole w domu mieliśmy 11/12C. dom nie jest ocieplony i chyba za mały piec na nasz metraż. aż boję się tegorocznej zimy
 
Hejka!
W nocy przymrozek, ale teraz juz piekne sloneczko wiec zaraz zmykam na spacerek. Z Maciejem bylam dzis na pobraniu krwi bo blady taki ze prawie przezroczysty i podkowy pod oczami. Jutro wyniki zobaczymy. Krzys w zerowce a Ania w domu.

Mauren
biedaczko, daja Ci te panny popalic!!!

Joas nie szalej!!!!

Mamo, Anawoj wasze dzieci pewno maja wirusowke tzw grype jelitowa bo szaleje to teraz strasznie

Pozdrawiam!
 
ANAOWJ- no to Ci sie mieszkanko trafilo-nawet masz klucze do apteki ;0 to faktycznie wygoda :))

a kiedy Ty masz teraz wizyte???juz masz 17 tydz wiec pewnie niedlugo dowiecie sie jaka plec:))

ZUZKUS- u mnie dzi zachmurzenie ,slonka nie widac i zimno-brrr
a Domi juz lepiej-gorączki wiecej nie dostal,dalam Mu rano prebiotyki,rogala z maslem,teraz zjadl banana i zaraz podam Mu smekte...odwolalam wizyte u pediatry bo nie ma potrzeby a jeszcze tam by mi cos zalapal;/

Domi bawi sie u gory ,ja zrbilam gulasz ,teraz kawkuje.

MAUREEN- oj tez masz urwanie glowy..

ANNA.S- a jak u Ciebie dzis z Fabiano???:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry