cześć babeczki
choroby powoli chyba mijają, chociaż nie mam pewności
mężczyzna mojego życia wyjechał właśnie w interesach , pewnie dopiero w czwartek się spotkamy buuu
dzisiejszy dzień zaczęliśmy mega awanturą, mam nadzieję, że oczyści ona bardzo złą atmosferę w naszym związku.
chciałabym się wypłakać komuś ...ale nikogo pod ręką nie ma. ehhh, od rana, a w zasadzie od wieczora płaczę i płaczę
czasem przerastają mnie kłopoty, które mamy. możnaby obdzielić nimi kilka rodzin i jeszcze by zostało
przepraszam, już nie smęcę
Joaś - trochę zazdrszczę Ci,że to już u Ciebie końcóweczka. a mnie niedługo połowa ciąży i jakoś nie mogę jeszcze "zwizualizować" tej małej istotki na którą czekamy. Jaś po urodzeniu wyglądał jak miesięczne niemowle i opieka nad nim była znacznie łatwiejsza, niż nad starszymi chłopcami w tym okresie. a jak będzie tym razem??
Elfia - od byłego męża odeszłam mając dwóch synków. Z moim Pawełkiem czekamy już na drugiego "wspólnego" bobasa. moim zdaniem dzieci scalają związek- o ile ma on dobre podstawy, wiadomo ratowanie związku dzieckiem - to zły pomysł
życzę Ci podjęcia dobrj decyzji
Mama05 - o ile Pawełek jest w domu, to on zajmuje się podgrzewaniem atmosfery
dziś pospaliśmy znowu do 10, więc rano było chłodno - na dole, bo góra zwykle jest cieplutka. nie lubię palenia w piecu, bo trzeba chodzić do piwnicy (brrrr) ale lubię jak na zawołanie robi się cieplutko.nawet w wakacje jakby coś 
Sempe - pochwal się jakie autko Was interesuje? my na wiosnę (jak polepszą się finanse) musimy kupic coś 7 osobowego. jeszcze nie wiemy co wybrać
choroby powoli chyba mijają, chociaż nie mam pewności
mężczyzna mojego życia wyjechał właśnie w interesach , pewnie dopiero w czwartek się spotkamy buuu
dzisiejszy dzień zaczęliśmy mega awanturą, mam nadzieję, że oczyści ona bardzo złą atmosferę w naszym związku.
chciałabym się wypłakać komuś ...ale nikogo pod ręką nie ma. ehhh, od rana, a w zasadzie od wieczora płaczę i płaczę
czasem przerastają mnie kłopoty, które mamy. możnaby obdzielić nimi kilka rodzin i jeszcze by zostało
przepraszam, już nie smęcę
Joaś - trochę zazdrszczę Ci,że to już u Ciebie końcóweczka. a mnie niedługo połowa ciąży i jakoś nie mogę jeszcze "zwizualizować" tej małej istotki na którą czekamy. Jaś po urodzeniu wyglądał jak miesięczne niemowle i opieka nad nim była znacznie łatwiejsza, niż nad starszymi chłopcami w tym okresie. a jak będzie tym razem??
Elfia - od byłego męża odeszłam mając dwóch synków. Z moim Pawełkiem czekamy już na drugiego "wspólnego" bobasa. moim zdaniem dzieci scalają związek- o ile ma on dobre podstawy, wiadomo ratowanie związku dzieckiem - to zły pomysł
życzę Ci podjęcia dobrj decyzji
Mama05 - o ile Pawełek jest w domu, to on zajmuje się podgrzewaniem atmosfery
Sempe - pochwal się jakie autko Was interesuje? my na wiosnę (jak polepszą się finanse) musimy kupic coś 7 osobowego. jeszcze nie wiemy co wybrać
