• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

cześć babeczki
choroby powoli chyba mijają, chociaż nie mam pewności
mężczyzna mojego życia wyjechał właśnie w interesach , pewnie dopiero w czwartek się spotkamy buuu
dzisiejszy dzień zaczęliśmy mega awanturą, mam nadzieję, że oczyści ona bardzo złą atmosferę w naszym związku.
chciałabym się wypłakać komuś ...ale nikogo pod ręką nie ma. ehhh, od rana, a w zasadzie od wieczora płaczę i płaczę
czasem przerastają mnie kłopoty, które mamy. możnaby obdzielić nimi kilka rodzin i jeszcze by zostało
przepraszam, już nie smęcę

Joaś - trochę zazdrszczę Ci,że to już u Ciebie końcóweczka. a mnie niedługo połowa ciąży i jakoś nie mogę jeszcze "zwizualizować" tej małej istotki na którą czekamy. Jaś po urodzeniu wyglądał jak miesięczne niemowle i opieka nad nim była znacznie łatwiejsza, niż nad starszymi chłopcami w tym okresie. a jak będzie tym razem??
Elfia - od byłego męża odeszłam mając dwóch synków. Z moim Pawełkiem czekamy już na drugiego "wspólnego" bobasa. moim zdaniem dzieci scalają związek- o ile ma on dobre podstawy, wiadomo ratowanie związku dzieckiem - to zły pomysł
życzę Ci podjęcia dobrj decyzji
Mama05 - o ile Pawełek jest w domu, to on zajmuje się podgrzewaniem atmosfery :) dziś pospaliśmy znowu do 10, więc rano było chłodno - na dole, bo góra zwykle jest cieplutka. nie lubię palenia w piecu, bo trzeba chodzić do piwnicy (brrrr) ale lubię jak na zawołanie robi się cieplutko.nawet w wakacje jakby coś :)
Sempe - pochwal się jakie autko Was interesuje? my na wiosnę (jak polepszą się finanse) musimy kupic coś 7 osobowego. jeszcze nie wiemy co wybrać
 
reklama
ANAWOJ- ciesze sie,ze choroby od Was odchdza i życze,zeby czas do czwartku szybko zlecial :))

Ja mam dom wiec jak jest potrzeba to wlączamy piec gazowy na funkcje grzania:)


ide myc wlosy Zuzi...
 
Witam dziewczyny :)
anawoj zgadzam się z tobą co do tego że dzieci scalają związek (nie sadziłam, że znajdę tu kobitki ponownie zamężne... Moj były mąż zostawił mnie kiedy nasze dziecko mialo 7 miesięcy, teraz z drugim mężem- najwspanialszym facetem na ziemi' czekamy na drugie wspolne malenstwo)
 
Ewuniaf - moje obserwacje potwierdzają "nowoczesne" tendencje tego świata. niewielu z moich znajomych nie jest po rozwodzie, nie zdradza swoich partnerów, bądz nie było zdradzonych. historie jakich byłam świadkiem, są czasem tak pokręcone, że zastanawiam się gdzie podział się ten normalny "nudny" świat. wolałabym mieć jednego męża i gromadkę dzieci tylko z nim.
jednak nie żałuję, że podjęłam decyzję o rozwodzie, a potem, że w moim życiu pojawił się Paweł.

Zauważyłaś , ze mamy dzieci w tym samym wieku? Jaś urodził się 3.03.2009, a Twój Michałek? 6 dni później..a nasze kolejne maluszki będą miały jakieś 2 mies różnicy. wesoło

Mamo - zazdroszczę Ci gazowgo ogrzewania. ja muszę do piwnicy latać . węgiel, drewno i takie tam dźwigać...na szczęście chłopcy mi pomagają
 
Ostatnia edycja:
anawoj wiesz ja też się cieszę, że tak a nie inaczej potoczyło się moje życie. Było ciężko w pewnym momencie ale moja obecna rodzinka wynagradza mi wszystko co złego mnie spotkało... :)

A jak sobie radzisz z maluchem i ciążą jednocześnie? Mi Michałek strasznie daje w kość. Nie da sie mu wytłumaczyć, że mamusia nie może go wziąć na rączki... Mam co trochę skurcze i od kilku tygodni jestem na lekach rozkurczowych, nie powinnam go nosić, jednak siedząc z nim w domu jest to niemal niemożliwością. Jak ty sobie dajesz radę?
 
Ewuniaf - ja mojego klocka noszę na rękach, chociaż waży 14kg. jak na razie nie mam problemów, więc sobie pozwalam. nospę brałam ze 3 razy, ale to z powodu nerek. Jaś nie rozumie, że będziemy mieli dzidziusia, ale ogólnie jest super dzieciaczkiem, więc jakichś szczególnych kłopotów nie mamy. uwielbia jeździć samochodem z tatusiem, męczyć kotkę ( taką malutką) i biegać za starszymi braćmi. od tygodnia zakochał się w rysowaniu kółek. nawet woła "kółka" żądając kartki i długopisu,kredek czy czegoś tam do rysowania. ogólnie jest dosć cierpliwy i (ja wiem, że jak każda matka wychwalam swoje dziecko) bardzo inteligenty.
poza Jaśkiem pod nieobecność M. muszę zajmować się naszymi zwierzętami, a że mamy byki ( po 600kg) to i jedzenia dużo im trzeba dawać. na szczęście już niedługo pojadą sobie od nas i będzie spokój. już teraz dzieci pomagają mi dzwigać worki z żarełkiem.
 
Macie jeszcze jakieś zwierzątka oprócz byków (no i kotka) ? podziwiam Cie. Nie wiem czy bym dała radę tak jak Ty ... ja w tej chwili jestem na zwolnieniu wiec jedyne co muszę robić to zając się domem, kasia i michałkiem :)
moj MichaŁ jest troszkę lżejszy od twojego Jasia- waży 11kg. Piszesz że Jaś męczy kotkę, u nas podobnie tyle że mamy roczną suczkę, której mały nie daje spokoju. no i jedzeniem się z nią dzieli :) co czasem komicznie wygląda. Michał niewiele mówi jak do tej pory. Jeszcze się tym nie martwię bo Kasia też późno zaczęła mowić.

cichutko dziś tutaj... ja powoli bede uciekać. Zyczę wszystkim mamusiom spokojnej nocki...
 
Sempe no i jak tam rodzinna bryczka, wypatrzyl cos mezus fajnego?

Maureen niestety jak pisalam to juz spalam sobie smacznie ;-) fotek troszke wkleilam na FB to sobie zerknij, moze nie koniecznie samej jesieni ale nasz spacerek dzisiejszy w parku i moje halloweenowe dekoracje.

Weroniczka ja mam nadzieje ze Ty sie nam pochwalisz swoimi pracami co??? W kazdym badz razie...ja CZEKAM :-)

Dziewczyny widze rozgadaly sie nam...ja tez w drugim zwiazku, tez dzieciaczkow z jednym i tym samym mezem nie mam, nie wiem czy to trend, czy moda, tak sie chyba zycie uklada, dawniej pary sie kisily i z obawy na reakcje publiki obawialy radykalnych zmian, a dzis kobiety sa odwazniejsze chyba....

Joas jak tam prace remontowe?? mam nadzieje ze sie jeszcze nie sypiesz?? kurcze te Twoje wysilki przyprawiaja mnie o stres bo zaczynam myslec czy przypadkiem nie zaczelas rodzic jak Twoj maz jest w delegacji...

Zuskus odezwij sie....
 
Witam i ja o nocnym poranku ;-) mały dziś wyjątkowo łaskawy, obudził sie tylko kilka razy i dał pospać aż do 5.30 :-) teraz klikam z nim na kolanach i czekam na 7.00 żeby pobudzić dziewczyny.
Dziękuje mamo w końcu coś sie musi udać
joas co tam u ciebie :confused:
 
reklama
cześć dziewczynki
dzieciaczki w szkole, w piecu się pali ( chyba :) )bo robi się cieplej. my z Jaśkiem zjedliśmy tosty z serem i boczkiem wędzonym. jak na razie schudłam w ciągu tego misiąca o 1kg, więc mogę sobie pozwolić
Pawimi - zgadzam się z Tobą, że wcześniej mąż pił i bił, a kobieta i tak trwała przy nim. żeby było sprawiedliwie, to i kobiety święte nie są, więc nie raz i nie dwa, to kobieta była ta zła, a chłop przy niej trwał. przecież to taki wstyd wziąść rozwód!!! tak przynajmniej podchodzili do mojego rozwodu moi rodzice. pamiętam słowa mojego tatusia "czy wiesz, że twój rozwód będzie kolejnym kamyczkiem do ogródka?i wiesz co wtedy będzie??" moja odpowiedz była króka "zaje....isty skalniaczek"
tatuś wywalił mnie za drzwi, hehe....kilka lat później nie chce słyszeć o moim byłym męzu, a Pawełka to na rękach by nosił.
Ewuniaf - maxymalnie trzymamy 20 byków, teraz tylko 6, bo na razie kończymy hodowlę, ze względu na mój stan. poza tym mamy 3 psy - dość duże, kocica mieszka z nami od niedawna. ma jakieś 2 mies, a Jaś ją uwielbia. nosi ją ciągle, najczęściej łapiąc za szyjkę....i wtedy kotek ma taki dziwny "zdziwiony wyraz pyszczka, gdy oczka mu wychodzą na wierzch. tylko nie dzwońcie bo "zielonych" ratujemy kotkę jak sięda, tłumaczymy Jasiowi jak ma się z nią bawić, zamykamy bramkę na schodach i kotka większość dnia siedzi na górze, gdzie Jaś nie ma dostępu
miłego dnia dla wszystkich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry