• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
wczoraj wieczorem kruszynka miała chyba czkawkę, bo podskakiwała rytmicznie kilkanaście razy. wcześniej czułam pojedyncze puknięcia. gdzieś ze 2-3tyg. wczoraj to było już bardzo wyraźnie.
głowa mi pęka, zaraz jakiś paracetamol sobie zapodam. ucho mam "zatkane" skronie, czoło pulsuje jakby miało eksplodować. miałam iść do lekarza, ale serio, wizja 1,5km spacerku w tym mrozie ( -2C) z chorymi zatokami, przeraziła mnie.
może rano jak Paweł na chwilę wpadnie do domu.....albo zadzwonię do lekarza, niech wieczorem mnie "pomaca"
mam tyyyyle roboty, a nie chce mi się nic kompletnie. w domu mi śmierdzi, ściany w kilku miejscach popękały, załamka. ale narozrabiałam z tym kominem, Jaś na szczęście właśnie zasnął, to może w końcu się ruszę.
 
Mamuniu narobiłaś `mi smaka na owsiankę i kupiłam płatki owsiane. potem może sobie ugotuję. mniam mniam

ANAWOJ- ja owsiakne tobie na otrebach owsianych ,dodaje szczypte cynamonu i 1 tabletke slodzika(lub troche cukru) gotuje na wolnym ogniu i jak zgestnieje to wcinam-pyyycha :))

z kominem niezazdroszcze-u mnie w domu za dzieciaka mielismy taką sytuacje-porażka....


AZILE- czesc ,co u Ciebie-100 lat Cie tu ni bylo-wszystki si????

JOAŚ- Ty nasza zdlniacho -pięknie :)

EWUNIAF- poglaskac brzuszek :)))
 
anawoj współczuję ci, nie dość że chora to jeszcze takie problemy z tym kominem...
mama chciałabym głaskać brzuszek ale nie mogę bo zaraz twardnieje :( jakoś w tej ciąży nie czuję się najlepiej i to od samego początku :(
a co u ciebie słychać? mój Michaś wreszcie zasnął wiec mam chwilkę dla siebie...
 
EWUNIAF- a dziekuje ,u mnie do przodu-teraz robie obiad,Domi juz odebrany z przedszkola bawi sie u gory...
ja tez mialam takie twardnienie brzucha w ciąży z synkiem i dostawalam Fenoterol i dzieki temu donosilam bo juz kiepsko bylo nawet z chodzeniem...takze Cie rozumiem..

ja mam 4 d.c. wiec sam poczatek i za kilka dni zaczniemy dzialac tak rekreacyjnie :)))) bo do stycznie na nic sie nie nastawiam ...
ale dzialac bedziemy:)

a Tobieprzyjemnego wypoczynku skoro Niunia śpi :)Mam tate Michala :)
 
Witam poniedziałkowo :)

Hej dziewczynki.
Widzę że smutne wieści tu się pojawiły:( Wapółczuję [*]
Zuziu jak się mąż trzyma? Pewnie bardzo przeżywa.
Mamuś zazdroszczę wyjścia z mężem. Ja z moim ciągle mam zaległe wyjście rocznicowe ( 13 września) i wiecznie brak czasu- zwłaszcza tych którzy mogliby zostać z dziećmi:(
Majqa witaj. A skąd dokładniej jesteś jeśli mogę wiedzieć? Bo ja mieszkam w samym Krakowie. Zresztą moim am sobie wyprowadzki stąd.

A ja za dwa tygodnie mam urodziny moich rodziców. Kończą 60 lat i postanowiłam im namalować ich portrety w związku z tym wieczorami siedzę i szkicuję, maluję itp. Mam nadzieję że mi się uda :) A z rodzeństwem poszukujemy pomysłu na wspólny prezent. Najchętniej zafundowalibyśmy im jakąś weekendową wycieczkę, tylko że nie mamy pomysłu gdzie:(

Joaś naopowiadałaś nam tu o tych remontach i teraz mi się zamarzyły jakies zmiany w dziecięcym pokoju. Muszę coś powymyślać ciekawego.

ja jestem z okolic Dobczyc :)

Witam Was i ja babeczki moje, intensywny weekend mamy bo rano zaliczylam imprezke urodzinowa z dzieciakami, pozniej z mezem spacerek, przejazdzke rowerowa, zakupy a po poludniu siadlam troszke popracowac. Pogoda dalej cudowna, moze juz nie calkiem letnia ale dzis bylo jakies 23 stopnie C, kolory otaczajacego nas krajobrazu przecudownie mienia sie w sloneczku na tle blekitnego nieba. Wszedzie pelno lisci ulozone w taki dywanik. Ja nie przepadam za jesienia ale w tym roku jest wyjatkowo:tak:



AnnaS, Maureen - wy sie czesto pojawiacie i witacie nowy dzien kiedy ja klade sie do lozka na spoczynek. Czesto Was wlasnie widze "aktywne", a ostatnio wlasnie tez i nasza Joas przylapalam;-)


kochana a lekarz pobral wymaz z gardla zeby przekonac sie czy to angina czy zapalenie gardla? Gardło (zapalenie) jest często anginopodobne, choć anginy nie ma. Bo jeśli jest tylko anginopodobne, to szałwia i roztwór soli powinny pomóc....schorzenia gardła to specyficzny temat i lekarze dają tu często ciała. Niewielki procent schorzeń gardła ma podłoże baktriologiczne zatem gnębienie antybiotykami nie ma sensu. Po pierwsze antybiotyk to ostateczność, po drugie przed podaniem trzeba sprawdzić co leczyć, czyli antybiogram (albo wymaz) konieczny, to pierwsza rzecz jaka u nas robia - wymaz i sprawdzanie co to za cholerstwo. A u was na ślepo się strzela.:sorry: Po trzecie jeśli się nie da uniknąć to postawcie na antybiotyki zewnętrzne. W tym przypadku wziewne bo mniej zanieczyszczą organizm. Czesto tez kłopoty z gardłem (w tym przerost migdałków) sa efektem poszczepiennym....a wracajac do samego antybiotyku no coz, antybiotyki zwalczające bakterie są bezskuteczne wobec wirusów, jednak lekarze w szpitalach i przychodniach przepisują je stosunkowo często pacjentom z wirusowymi infekcjami dróg oddechowych.:no: a podawane ich pacjentom z problemami o podłożu wirusowym nie pomagają, a nawet wręcz mogą im zaszkodzić.:angry: Nie miałam okazji leczyć anginy u moich dzieciakow lecz z pewnością antybiotyk byłby ostatecznością. Postawiłabym na dietę, leki homeopatyczne itp.
Jeśli chodzi o temperaturę nie stosuje żadnych zabiegów zanim nie przekroczy 39, potem kompresy, kąpiele itp. Na gorączkę podobno skuteczny jest sposób z sokiem z grejfruta.:tak:
No, to zrobilam wyklad anty-antybiotykowy, ale co tam, moze komus sie cos z tego przyda:-D:tak::tak:;-)



Joas - nie moge doczekac sie tych efektow koncowych Twojego projektu! aaaa i z tym opuszonym brzuszkiem to juz, juz....czas ;-)

Weroniczka
- to Ty nasza artystka jestes....nie wiem czy jakos mi umknelo czy sie nie chwalilas wczesniej ale nie wiedzialam ze zajmujesz sie malowaniem. Masz jakiegos bloga moze ze swoimi pracami?

sempe - :-D tez jakos tego remontu nie widze w rozowych kolorach jesli z mezem zostaniecie sami na tyle dni:rofl2:

Witam nowe mamusie....Majqa wy sie chyba juz znacie dluzej z nasza mama z watku staraczek co?

Zuskus tule Ciebie i meza.....:-(

buziaki dla wszystkich i zycze fantastycznego weekendu!!!

tak dokładnie z tamtego wątku :)




mamuś - ja nadal wierzę, że się Wam uda :)

u mnie wszystko ok :)
 
mama skąd to pesymistyczne nastawienie że do stycznia się nie uda??? do stycznia przed tobą jeszcze co najmniej 2 cykle (nie wiem jak długie są twoje cykle), jak z Michałkiem brałam Clo i zrobiłam kolejny test (w dniu kiedy miala pojawić sie miesiączka) i był negatywny to też już traciłam nadzieje, a tu nagle po paru dniach od niechcenia powtórzyłam test i pokazały się upragnione 2 kreseczki... u Ciebie też tak będzie!!! zobaczysz!!! :)
 
EWUNIAF- nie zakladam ,ze sie uda bo Toma kuracja musi trwac 3 miesiące ja w tym czasie bede 3 cykle(25-27dniowe) bez hormonow a bez nie mam owulki-juz tak bylo jak sie staralismy o Zuze i Domisia(Oni tez sa po hormonach)

dletego teraz gin stwierdzil ,ze nie ma sensu pobudzac ajnikow skoro "pracujemy"nad ruchliwoscia u Toma,poczekamy do wynikow i wtedy Clo i zastrzyk na pekniecie pecherzyka i moze sie uda ....
 
reklama
aha nie wiedziałam że twój mąż też sie leczy i że masz być teraz bez hormonów... w takim razie pozostaje ci cierpliwie czekać i mieć nadzieję!!! Ja w was wierzę :)

3majcie sie dziewczyny ja lecę do dentysty !! papa
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry