pawimi
potrojna mamusia
Witam z bardzo slonecznego aczkolwiek juz chlodnego amerykanskiego pojezierza
u mnie Vincent mial okolo 3100-3200 urodzony w 37 tygodniu ciazy, reszta miala powyzej 3650, w sumie male dzieci rodze jak na fakt ze starsza dwojka byla gleboko "przenoszona" ( cudzyslow bo moze tylko pozornie przenoszone biorac pod uwage ze moje cykle sa baaaardzo dlugie ;-) ).
Joas szykuj juz ta torbe chyba ze w domku chcesz urodzic haha czego ci zycze serdecznie;-) bo jak to moja mamusia mawiala...takie stare glupiutkie porzekadlo...myjcie sie dziewczyny bo nie znacie ani dnia ani godziny
a wiec Joas dziewcze pakuj ta torbe bo zostaniesz jak ja przy Vincencie .....dziecie na rekach owiniete cudzym recznikiem do domu przywiozlam w starym mezowskim samochodzie bez fotelika.... urodzone prawie na ulicy na starych gazetach
a w domciu czekaly cieplarniane warunki ale moj dziec mial orginalniejszy start w swiat
AnnaS - tule kochana i lacze w bolu..dla mnie 4.30 to tez okrutna godzina na pobudke


Bidismall nie wiedzialam ze tez marzy ci sie porod domowy, fajnie....trzymam kciuki zeby sie udalo! podczytywalas pewnie moje stare wypociny z watku o porodzie domowym;-)
Ide na herbatke z mezem i do lozeczka....cos mnie spanko bierze, chyba zmiana pogody, przydaloby sie zeby juz u nas tez czas przesuneli to sie wyspie godzinke dluzej. Dobranoc!

u mnie Vincent mial okolo 3100-3200 urodzony w 37 tygodniu ciazy, reszta miala powyzej 3650, w sumie male dzieci rodze jak na fakt ze starsza dwojka byla gleboko "przenoszona" ( cudzyslow bo moze tylko pozornie przenoszone biorac pod uwage ze moje cykle sa baaaardzo dlugie ;-) ).
Joas szykuj juz ta torbe chyba ze w domku chcesz urodzic haha czego ci zycze serdecznie;-) bo jak to moja mamusia mawiala...takie stare glupiutkie porzekadlo...myjcie sie dziewczyny bo nie znacie ani dnia ani godziny
a wiec Joas dziewcze pakuj ta torbe bo zostaniesz jak ja przy Vincencie .....dziecie na rekach owiniete cudzym recznikiem do domu przywiozlam w starym mezowskim samochodzie bez fotelika.... urodzone prawie na ulicy na starych gazetach
a w domciu czekaly cieplarniane warunki ale moj dziec mial orginalniejszy start w swiat
AnnaS - tule kochana i lacze w bolu..dla mnie 4.30 to tez okrutna godzina na pobudke



Bidismall nie wiedzialam ze tez marzy ci sie porod domowy, fajnie....trzymam kciuki zeby sie udalo! podczytywalas pewnie moje stare wypociny z watku o porodzie domowym;-)
Ide na herbatke z mezem i do lozeczka....cos mnie spanko bierze, chyba zmiana pogody, przydaloby sie zeby juz u nas tez czas przesuneli to sie wyspie godzinke dluzej. Dobranoc!
do zestawu. Nie czytałam nic co u Was bo nie mam siły. noce nieprzespane przez te katary, więc dzisiaj korzystam, że mogę iść wcześniej spać. Pozdrawiam cieplutko