Odebrałam dziś wyniki , które postanowiłam wykonać przed poniedziałkową wizytą ( pierwszą wizytą) u ginekologa ,jako że jestem aktualnie w 6 tygodniu ciąży. Jestem w szoku wynik TSH 5,16 nie leczyłam się nigdy na niedoczynność tarczycy,nie miałam pojęcia że w ogóle coś takiego mam. Nie ukrywam jestem trochę załamana bo zdaje sobie sprawę z konsekwencji. Czy któraś z Was kobietki była bądź jest w takiej sytuacji?