Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
No właśnie też mi się wydaje,że jakby piła modyfikowane to by nie miała kolek i kupy też by miała lepsze nie takie rzadkieSkakanka u nas po drozdzowym tez byly kolki ale etraz jak mala dostaje wiecej modyfikowanego mleka to kolek nie ma wiec u mnie zdecydowanie winne bylo jedzonko.teraz tsaje na glowie by pobudzic ta cholerna laktacje ale narazie z tego nici no ale mala przynjamniej najedzona i spi a nie tak jak poprzednio zjadla 15 minut pospala i trzebabylo bujac by zasnelaa i tak potem dlugo nie spala
Dlatego nie jestem taka zachwycona tym karmieniem naturalnym tzn mam wątpliwości czy to mleko faktycznie jest takie najlepsze dla niej
Z jednej strony cieszę się,że karmię i mam na tyle pokarmu a z drugiej myślę czy nie lepiej dać modyfikowane,żeby nie miała tych problemów brzuszkowych...Modyfikowane nigdy nie dorówna piersi takie jest moje zdanie. Należymy do ssaków a wszystkie ssaki ssą swoje matki, butelka to ostateczność.

Jeśli masz własne mleczko to nie rezygnuj z karmienia cycem. Te bóle brzuszka nie muszą zależeć od twojej diety. Dzidzia dopiero uczy się jedzenia a jej brzuszek trawienia. Z czasem to się unormuje :-) Ciesz się, że nie musisz wszędzie ciągać ze sobą tych butli i termosów
Ja myślę,że oczywiście mleko matki jeśli dziecko jest zdrowe jest najlepsze ale czasem nawet ono może szkodzić.Znam przypadek dziewczyny z forum;-),której synek nie miał jakiś enzymów i strasznie się męczył na okrągło całą dobę a ona jadła tylko jabłka i ryż, podziwiam ją bo ja bym nie wytrzymała i przeszła na ten nutramigen.Wszyscy lekarze mówili jej że to zwykłe kolki ale matka wie najlepiej,że coś nie tak tym bardziej,że to jej drugie dziecko i zdarzył się taki lekarz,który stwierdził właśnie brak tych enzymów i jak je podali to już wszystko było ok. Chyba dość częsta ignorancja wśród lekarzy
... U nas to są "tylko" kolki może faktycznie nie są spowodowane tym co jem i za miesiąc miną jak u Natalki;-)a czasem miewam takie kryzysy odnośnie tego mamusinego mleczka jak się wydziera na cały regulator..No i przejście na butelkę to pójście na łatwiznę a ja pokarm mam więc nie zamierzam rezygnować z karmienia piersią.