A my po wizycie i szczepieniu. Robert wazy 6200

Pani doktor Go obracala z plecow na brzuszek i odwrotnie, mowila do niego, zeby sie usmiechal (oczywiscie, dlugo nie musiala Go do tego namawiac), obejrzala siusiaczka, jaderka, ponaciskala na brzuszek, zajrzala do gerdelka i powiedziala, ze jest super. Jak powiedzialam, ze urodzil sie miesiac przed terminem, to nie uwierzyla.
Chcialam skierowanie do neurologa, ale powiedziala, ze nie ma sensu, bo rozwija sie super, nawet jest troszke do przodu, bo jak Go podnosila do siadania, to ladnie jej pomagal.
A do okulisty mamy sobie isc jak chcemy, ale z tego co Ona widzi, to tez wszystko jest ok.
A co do szczepienie to dostal dzisiaj druga dawke skojarzonej 5 w 1 za 110 zl. Jeszcze jedna dawka 8 maja i potem troche przerwy od pikania.