reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
mojadzidzia wszystko co wezmie do buzi to gryzie :-( nie raz juz mi palucha tak dziaslam scisnal ze jeknelam z bolu, czasami tez piers tak zlapie ale na szczescie lzej :-)
 
reklama
proszę o jescze jedną radę jakub zażywa żelazo w kropelkach razem z folikiem i wit c dotego wit d i wapno w syropie od pewnego czasu na jezyku pojawił się białawy nalot wiem że to pleśniawka i muszę ją szybko usunąć tylko nie wiem jak bo jak wsadzam kubie palec do buzi to po kilku minutach cały posi łek zostaje na moim ubraniu. Czy lepiej iść do doktora niech on coś przepisze?
 
proszę o jescze jedną radę jakub zażywa żelazo w kropelkach razem z folikiem i wit c dotego wit d i wapno w syropie od pewnego czasu na jezyku pojawił się białawy nalot wiem że to pleśniawka i muszę ją szybko usunąć tylko nie wiem jak bo jak wsadzam kubie palec do buzi to po kilku minutach cały posi łek zostaje na moim ubraniu. Czy lepiej iść do doktora niech on coś przepisze?

Najlepiej kupić w aptece aftin i pędzlować buźkę, ale zawsze trzeba je zrywać :tak: i to tak żeby te świństwo pozrywać, nawet jak troszkę krewki poleci to nic się nie dzieje :no: Myśmy miały taki nawał pleśniawek że walczyłyśmy z nimi chyba z 2 tyg :wściekła/y: aż fioletu musiałyśmy użyć i na przemian z aftinem co 2 godz pędzlowałam i zrywałam i w końcu buźka czysta :-):tak:
 
My wróciliśmy właśnie od laryngologa, pani doktor podcinała Antosiowi wędzidełko, bo miał za krótkie. Zabieg niby bezbolesny a moje dziecię tak się wydarło, że przez pół godziny nie mogłam go uspokoić, nawet cycuś nie pomógł:-(. Na dodatek te stare pipki w kolejce nie chciały nas przepuścić, bo one były pierwsze :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Póki Antoś siedział spokojnie to jakoś dało się wytrzymać, ale jak zaczął koncertować to się w końcu jakaś babka zlitowała i puściła nas przed sobą. Ile ja dzisiaj nerwów zjadłam to głowa mała. Zero zrozumienia. To jest Polska właśnie. Kutwa jego mać !!! Mój niunio z żalu usnął sobie właśnie, ciekawe jak zniesie dzisiejszy dzień i czy to nadal go boli:-(?
 
reklama
Zrobiła mu znieczulenie miejscowe tzn popsikała czymś pod języczkiem. Mówiła, że wędzidełko to tylko nieunerwiona błona więc nie powinno boleć. A jednak bolało :-(. Ale chyba już jest ok bo jak ssie cycusia to nie narzeka:-), tylko marudny trochę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry