reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
My już jesteśmy po szczepieniu. Mój mały mężczyzna dzielnie zniósł ból, nie płakał prawie wcale. Zastanawia mnie to, że nie płacze przy wkuciu ani tuż po ale przed samym końcem, przed samym wyjęciem igły. Dopiero wtedy go boli? Na szczęście następna szczepionka dopiero w styczniu.
Abeja Filip też ostatnio udaje, że kaszle. Jest zupełnie zdrowy tylko takie fochy mi wyprawia.
 
reklama
Kurka .... a my nie zostaliśmy dzisiaj zaszczepieni :wściekła/y::angry::wściekła/y::angry::wściekła/y:... nie było naszej pani doktor, bo jest na urlopie i zastępcza pediatra powiedziała, że po gorączce trzydniowej musi być szczepienie odroczone o 8 tygodni :szok::wściekła/y::szok:, hm ... :confused: to po zapaleniu płuc, które miał Mateuszek w wieku 2,5 miesięcy i po pobycie w szpitalu szczepienie przesunięto nam tylko o 4 tygodnie.

No i jakoś dziwię się, że jeden lekarz mówi o szczepieniu po 3 tygodniach, a inny aż po 8 - przecież to bardzo duża różnica :confused: .... i w sumie nie wiem co mam zrobić, ponieważ mam duże zaufanie do metod i leczenia naszej pani doktor, która jest lekarzem pracującym także w szpitalu i cieszy się bardzo dobrą opinią hm ... :hmm:
 
tika sluchaj sie swojej pani doktor i jak tylko wroci to sie z nia skonsultuj bo ona chyba najlepiej zna twoje dziecko skoro prowadzi je od poczatki. Jak bedziesz sluchala kilku lekarzy to wkoncu zglupiejesz bo co lekarz to inna opinia.
 
tika sluchaj sie swojej pani doktor i jak tylko wroci to sie z nia skonsultuj bo ona chyba najlepiej zna twoje dziecko skoro prowadzi je od poczatki. Jak bedziesz sluchala kilku lekarzy to wkoncu zglupiejesz bo co lekarz to inna opinia.


antenka - :tak: masz rację, święte słowa. Tak właśnie zrobię :-):tak:
 
My też zaszczepione :-). Trochę płaczu było ale nie było tak źle. Naszej Pani pediatry też nie było bo na urlop pojechała i byłam trochę zła bo miałam kilka pytań do niej a teraz to będziemy na szczepieniu dopiero w lutym. Młoda zaczyna mi wybrzydzać na pierś nie zawsze chce pić i ryczy jak ja przystawiam i nie wiem co robić, zmuszać czy odstawić :confused:
 
Hejka babeczki ;-)
My też zaszczepione. Było darcie - króciutkie ale bardzo głosne :-) Oczywiście Zuzia nie chciała sie dac zmierzyc, wyrywała pielegniarce metr bo jej sie podobał. Nie chciała sie dac ubrac, wierciła dupkąna wszystkie strony....i tez poryczała sie dopiero jak pielegniarka wyciagala strzykawke :baffled::baffled:

nam została jeszcze szczepionka WZW za 6 tyg. czyli 22 sierpnia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry