elisabeth dziekuje :-):-)...zdjecia robone byly w Chicago...ale nie byly robione u lekarza, tylko w takim praywatnym miejscu gdzie tylko robia 3D i 4D USG dla przyjemnosci ( nie ma podstaw medycznych)...robia tylko zeby buzke dzidzi zobaczyc. Nasz synus nie byl zby kooperatywny ...ale pomimo to udalo nam sie zlapac kilka ujec...choc inne zdjecia ktore ogladalam w katologu tej kliniki byly duzo wyraznijesze...ale maluszki bardziej sie pokazywaly.
Dostalismy 41 zdjec na plycie, kilka wywolanych, krotki fimik na email...i 30 min DVD naszego maluszka z kolysanka w tle:-):-):-)