• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

Ale się uśmiałam :-D:-D:-D:-D, no to nie tylko ja wyrodna żona jestem :baffled:;-), jak byśmy się ciągle pingali to by dieta i ćwiczenia niepotrzebne były, a tak to tylko waga z roku na rok rośnie :-p:laugh2:.
A tak na marginesie to Nikuś też jest wynikiem naszego godzenia się, ale planowanym.

Geperty, nie pomyślałam - może aby schudnąć powinnam się pingać z mężusiem codziennie :szok:;-) On to by chyba był z tego zadowolony, a jakbym trochę schudła to też byłabym zadowolona ;-):tak::-D:rofl2::-p
 
reklama
ah te pinganie... mnie to szczerze powiedziawszy sen z powiek spedza... nie samo pinganie, ale ta "nie-bardzo-chęć".
Jakieś osłabione libido, i to aż od porodu... może jakiś specyfik na to? afrodyzjaczek w pigułkach albo co?
 
To ja wam powiem więcej.... ja się już nawet rozglądałam :-)
I znalazłam dwa cieszące się w miarę dobrą opinią
1. Libido Fem (cieżko dostać niestety, w mojej okolicy nie ma w zadnej aptece a ja miałam wypieki na twarzy pytając w każdej kolejnej :crazy:)

http://www.doz.pl/leki/p86-Libido-FEM

albo witaminy z "dopalaczem"
2. FemiLife

http://www.doz.pl/leki/p1099-FemiLife


kurde napisałam takiego długiego posta i mi wcięło. A teraz już mi sie nie chce
Ale moze to i lepiej, bo to takie smęcenie w kwestii pingania było.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry