• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wada letalna mojej córeczki....

reklama
Wiecie jaka dziś jest "rocznica"?

Pamiętacie jak rok temu, na porodówce, Tosią dostawała morfine, bo niby umierała?
Jak ja płakałam, a Wy razem ze mną. Jak żegnalismy Tosie. A inny lekarz po prostu ją odśluzował.... I mój CUD żył dalej....

Pamiętam to jakby było wczoraj...
Pamiętam. To było straszne.
Też jestem tylko tutaj. Codziennie śledzę wpisy o naszej dzielnej Tosi.
 
reklama
Jest cudowna i chciałabym się pochwalić ma swoje foszki, udaje, ze płaczę, marudzi.... Ostatnio po raz pierwszy siedziała na krzeselku do karmienia, była zachwycona - inna perspektywa do patrzenia na świat! No i pies. Aria, gdyby mogła, zalizałaby Tosie a Tosia jak dotyka albo zobaczy, od razu się uspokaja i bystrzeje. Ach no i pobudzamy gryzienie - na zdjeciu suszone mango
Zobacz załącznik 1033567
Widać, że Tosia z pieskiem mają świetny kontakt:)
Mina kiedy Tosia siedzi w foteliku do karmienia bezcenna:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry