reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Wada Serca Zespół Downa u Plodu

reklama

NewMom

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Wrzesień 2017
Postów
566
Miasto
Katowice
Jest na respiratorze dalej, jej stan jest stabilny chociaż w nocy miała przyspieszona akcja serca ale dostała jakieś leki na uspokojenie. Od dziś będą próbować ją karmić przez sondę, posiew z płuc bo miała dużo wydzieliny jej pobrali i wiem że rosna jakieś bakterie więc pewnie będzie miała antybiotyk. Czy jeśli umrze lub nie da się jej odłączyć od respiratora to będę mogła miec pretensje tylko do kardiologów że przez brak diagnozy przez jakieś półtorej tygodnia jej stan się pogorszył aż do tego stopnia ze operacja była operacja ratująca życie, czy gdyby została zdiagnozowana tydzień wcześniej gdyby ktoś prawidłowo rozpoznał objawy czy mogłaby mieć operację przeprowadzoną na spokojnie,w lepszym stanie a nie wtedy kiedy organizm jej niczego już nie tolerował nawet leków, czy będę mieć pretensje do siebie że myślałam że jest w dobrych rękach i zamiast się postarać żeby trafiła na OIOM to czekałam aż oni na kardiologii coś z nią zrobią i jej pomogą, a oni bagatelizowali objawy....sama muszę iść do lekarza i zrobić badania, bo teraz jak wstaję rano to przez dwie godziny boli mnie serce z tych nerwów stresu braku snu jedzenia, chyba pójdę do psychologa bo nie mogę sobie poradzić z z tą sytuacją która miała miejsce na kardiologii i z tym że ona teraz może umrzeć bo za długo czekała na ratunek na oddziale gdzie powinni jej pomóc.
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
7 996
Miasto
Kraków
Jest na respiratorze dalej, jej stan jest stabilny chociaż w nocy miała przyspieszona akcja serca ale dostała jakieś leki na uspokojenie. Od dziś będą próbować ją karmić przez sondę, posiew z płuc bo miała dużo wydzieliny jej pobrali i wiem że rosna jakieś bakterie więc pewnie będzie miała antybiotyk. Czy jeśli umrze lub nie da się jej odłączyć od respiratora to będę mogła miec pretensje tylko do kardiologów że przez brak diagnozy przez jakieś półtorej tygodnia jej stan się pogorszył aż do tego stopnia ze operacja była operacja ratująca życie, czy gdyby została zdiagnozowana tydzień wcześniej gdyby ktoś prawidłowo rozpoznał objawy czy mogłaby mieć operację przeprowadzoną na spokojnie,w lepszym stanie a nie wtedy kiedy organizm jej niczego już nie tolerował nawet leków, czy będę mieć pretensje do siebie że myślałam że jest w dobrych rękach i zamiast się postarać żeby trafiła na OIOM to czekałam aż oni na kardiologii coś z nią zrobią i jej pomogą, a oni bagatelizowali objawy....sama muszę iść do lekarza i zrobić badania, bo teraz jak wstaję rano to przez dwie godziny boli mnie serce z tych nerwów stresu braku snu jedzenia, chyba pójdę do psychologa bo nie mogę sobie poradzić z z tą sytuacją która miała miejsce na kardiologii i z tym że ona teraz może umrzeć bo za długo czekała na ratunek na oddziale gdzie powinni jej pomóc.
Kochanie najlepiej nie szukać winnych. Oczywiście jeśli czujesz, że lekarze zawiedli zawsze możesz wszcząć postępowanie o błąd w sztuce lekarskiej. Choć ustawa samarytanina raczej ci nie pomoże bo oczyszcza lekarzy z błędu przy covidzie i myślę, że na to zwala byle nikt się do niczego nie przyczepił.
Co do Ciebie... Na tamten czas zrobiłaś wszystko, co mogłaś. Skąd miałaś wiedzieć, że lekarze zawiodą? Teraz wiesz, więc z całą pewnością powrót na tamten oddział nie jest dobry. Zrobisz co możesz by dziecku pomoc. Zadbaj o siebie, idź do psychologa. Taka rozmowa na pewno pomoże.
Możesz spróbować z Panią Izabela Grzyb (psycholog)
 

Smaily

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Grudzień 2020
Postów
162
Jest na respiratorze dalej, jej stan jest stabilny chociaż w nocy miała przyspieszona akcja serca ale dostała jakieś leki na uspokojenie. Od dziś będą próbować ją karmić przez sondę, posiew z płuc bo miała dużo wydzieliny jej pobrali i wiem że rosna jakieś bakterie więc pewnie będzie miała antybiotyk. Czy jeśli umrze lub nie da się jej odłączyć od respiratora to będę mogła miec pretensje tylko do kardiologów że przez brak diagnozy przez jakieś półtorej tygodnia jej stan się pogorszył aż do tego stopnia ze operacja była operacja ratująca życie, czy gdyby została zdiagnozowana tydzień wcześniej gdyby ktoś prawidłowo rozpoznał objawy czy mogłaby mieć operację przeprowadzoną na spokojnie,w lepszym stanie a nie wtedy kiedy organizm jej niczego już nie tolerował nawet leków, czy będę mieć pretensje do siebie że myślałam że jest w dobrych rękach i zamiast się postarać żeby trafiła na OIOM to czekałam aż oni na kardiologii coś z nią zrobią i jej pomogą, a oni bagatelizowali objawy....sama muszę iść do lekarza i zrobić badania, bo teraz jak wstaję rano to przez dwie godziny boli mnie serce z tych nerwów stresu braku snu jedzenia, chyba pójdę do psychologa bo nie mogę sobie poradzić z z tą sytuacją która miała miejsce na kardiologii i z tym że ona teraz może umrzeć bo za długo czekała na ratunek na oddziale gdzie powinni jej pomóc.
Myślę, że szukanie winnych nic nie pomoże, skup się na tym co jest teraz. Jak córka będzie nadal stabilna to kolejnym krokiem jest wybudzenie jej i rozintubowanie. Jeżeli się nie uda, to znów intubacja i za jakiś czas ponownie rozintubowanie. Córka musi zwalczyć infekcję płuc. Ciężko jest ufać lekarzom, kiedy na większość pytań nie otrzymujesz odpowiedzi, ale u córki sytuacja może się zmieniać z godziny na godzinę i lekarze są i będą ostrożni w diagnozach, rokowaniach. Nie będzie Ci łatwo, bo czuć, że chcesz działać, ale w tej sytuacji nic nie zaplanujesz. Może pojedź do domu?
 

ness.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Sierpień 2020
Postów
2 005
Ja uważam, że jeżeli czujesz, że lekarze zawiedli powinnaś wyciągnąć z tego konsekwencje. To są osoby odpowiedzialne za pacjentów i dla mnie oczywistym jest szukanie winnych, skoro istniałaby szansa na szybką pomoc córeczce. O ile tak faktycznie jest.

Życzę ci kochana dużo siły, dobrze że jesteś w domu, to chociaż trochę dla ciebie łatwiejsze o ile można mówić o łatwości w takiej sytuacji.
 

Smaily

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Grudzień 2020
Postów
162
Jestem w domu, w szpitalu nie mogę z nią być.
Dobrze mi to czytać. Ja pamiętam jak moja córka była na respiratorze, a ja w domu. Mieli dzwonić nawet w nocy jakby coś, i dzwonili kiedy musieli mieć zgodę na przetoczenia płytek krwi. A jak jeździłam do niej, to na intensywnej terapii były odwiedziny tylko między 12:00-14:00. Sypiasz normalnie? Dajesz radę bez leków uspokajających? Są takie doraźne, nie uzależniają. Rodzinny może wypisać. Ewentualnie hydroksyzyna🤔 ale to już do brania codziennie.
 

Smaily

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Grudzień 2020
Postów
162
Ja uważam, że jeżeli czujesz, że lekarze zawiedli powinnaś wyciągnąć z tego konsekwencje. To są osoby odpowiedzialne za pacjentów i dla mnie oczywistym jest szukanie winnych, skoro istniałaby szansa na szybką pomoc córeczce. O ile tak faktycznie jest.

Życzę ci kochana dużo siły, dobrze że jesteś w domu, to chociaż trochę dla ciebie łatwiejsze o ile można mówić o łatwości w takiej sytuacji.
Składanie pozwu to sprawa kosztowna i niełatwa, zbieranie świadków, dowodów, sądy? Czy to teraz potrzebne? Przy skomplikowanych przypadkach musi być komisja lekarska. Trzeba mieć kopie dokumentacji lekarskiej, to ani szybkie ani proste.
Ja czułam że lekarze zawiedli, i nie tylko lekarze. Do dziś boli mnie fakt że nie ma procedur jak się ma zachować personel medyczny przy wyjątkowych sytuacjach. Jak udzielić kompleksowej pomocy kobiecie w tak trudnej sytuacji w jakiej byłam czy jest NewMom. Żaden sąd ani wyrok ani pieniądze nie są w stanie naprawić tego co się stało. W czwartek minie dokładnie rok od mojego cc. A w niedzielę minął rok od początku mojego koszmaru. A wydaje mi się jakby to się działo przed chwilą. Jak czytam ten wątek, to widzę siebie z przed roku i czuję te same emocje. @NewMom trzymam kciuki, żebyś była silna 💛
 
reklama

arona

Fanka BB :)
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2018
Postów
5 889
Z całą pewnością to straszne, że tyle dni zamknięcia i niemal psychicznego załamania by zapewnić małej opiekę lekarska okazują się jakimś totalnym nieporozumieniem. Dziecko i matka cierpią pod okiem specjalistów... Nosz k..a!!!!
Mam nadzieję, że nigdy więcej nie natkniecie się na takich ludzi. Pewnie trudno ci będzie komukolwiek zaufać teraz. Nic dziwnego. Jeśli tylko możesz idź do psychologa, za dużo tego wszystkiego, święty by nie udźwignął.
Obyście na swojej drodze spotykali tylko dobrych i profesjonalnych specjalistów.
 
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
Anzulika11 Wada serca dziecka od urodzenia Potrzebuję porady 9
marta18691 Wada serca u małego dziecka Potrzebuję porady 8
E pocenie się dziecka a wada serca - mozna to powiązać? Forum pediatryczne 2
S Wada serca Zdrowe dziecko 8
Patrycja35 Wada serduszka ASDII Potrzebuję porady 0
K Macica jednorożna-ciąża,szanse i zagrożenia. Potrzebuję porady 46
M Wyrok śmierci - Anencephalia (wada letalna) Ciąża, poród, połóg 15
A Wskazania do cc przy dużej wadzie wzroku z “podziurawiona” siatkówka Ciąża, poród, połóg 12
M Antilop krzeselko tacka wada? Potrzebuję porady 3
G Letalna wada płodu Rzeszów 2
I Wada letalna mojej córeczki.... Ciąża, poród, połóg 1481
G Cholestaza ciążowa A problemy ze wzrokiem u dziecka Ciąża, poród, połóg 10
A Wada wzroku a poród Potrzebuję porady 8
M Wada serduszka a pierś Potrzebuję porady 3
wiktoria12tc Wada genetyczna .. Potrzebuję porady 2
Kinia1 Wada układu limfatycznego - proszę o pomoc dla 6 tygodniowej Jagódki Możesz pomóc...zobacz 4
Kinia1 Wada układu limfatycznego Dzieci kochane bardzo 0
R wada wzroku u dwulatka Roczniaki i dwulatki 3
Z Wada wymowy Zdrowe dziecko 5
P Wada- bezczaszkowiec Ciąża, poród, połóg 59
efika wada wzroku Archiwum wcześniaczków 9
nikita33 Wada wzroku u dwulatka?? Zdrowe dziecko 17
Julkova Nierówne uderzenia serca na usg?? Potrzebuję porady 0
gjustysia Brak czynności serca w 7w4d Potrzebuję porady 12
D Słuchanie serca 6 tydzień ciazy Ciąża, poród, połóg 22
A Brak bicia serca zarodek 10mm Staramy się 27
M Ryzyko zaśniadu/zespołu Downa/ustanie akcji serca Potrzebuję porady 51
A Echokardiografia serca płodu - Kraków Ujastek Kraków 3
K Włączanie głosu bicia serca na usg Ciąża, poród, połóg 9
K Nieprawidłowa budowa serca. Potrzebuję porady 0
M Czy jest jeszcze nadzieja? Brak akcji serca... Ciąża, poród, połóg 27
B Kołatanie serca Potrzebuję porady 9
D Bicie serca płodu Potrzebuję porady 8
O USG a bicie serca dziecka Potrzebuję porady 8
Patrycja35 10tc palpitacje serca..mroczki przed oczami..osłabienie Potrzebuję porady 13
kasiula222 Ataki przyspieszenia pulsu serca Potrzebuję porady 13
Misty29 ognisko hiperechogenne serca płodu Przyszłe mamy 28
T Arytmia serca - sn czy cc? Potrzebuję porady 7
A Zbyt wolna akcja serca dzidziusia 21 tc Potrzebuję porady 22
K Ciąża a choroba serca porada Potrzebuję porady 3
Paula_Antosia Mamusie po operacji serca. Potrzebuję porady 0
Ayashi86 Przyspieszone bicie serca i niskie cisnienie w 3 miesiacu ciazy Potrzebuję porady 8
M skurcze serca w ciąży Potrzebuję porady 7
rurka oś serca płodu - zły kąt Potrzebuję porady 0
agapa Przeszczep serca-życie dla Bartusia Możesz pomóc...zobacz 31
agniesiaa81r dziecko z wadą serca Dzieci kochane bardzo 5
G Dodatkowa belka mięśniowa w komorze serca płodu-proszę o opinie Ciąża, poród, połóg 9
K bicie serca 107/m płodu dziecka w 9 tygodniu Ciąża, poród, połóg 10
bobomama24 Od serca do brzuszka maluszka, czyli przepisy mam Dzieci urodzone w lutym 2011 8
madzziiiaa89 Dziecko z wadą serca... Archiwum mam majowych'11 18

Podobne tematy

Do góry