My dziś zaliczyliśmy laryngologa, tak profilaktycznie, bo problem, zktórym lekarz nas tam wysłał dawno zniknął

ale za to okazało sie, że wszystko jest w najlepszym porządku, czysty nosek, gardełko i uszka

Potem zaliczyliśmy, niestety

pobranie krwi na morfologię, bez krzyku się nie obeszło ( ja chyba też bym się darła jakby ktoś wyciskał mi krew z palca na siłę

no i ważonko. Natalka waży już 7260g

Z jednej strony to dużo, ale z drugiej, przybrała, w trzy tygodnie tylko 530g, wczesniej przybierała dużo więcej. Ale teraz też więcej się rusza, wieżga kopytkami i wiecznie się wierci, może i to ma jakiś wpływ. Zacznę sie martwić dopiero jak wyniki bedą słabe, a tak to uważam ją za okaz zdrowia.