reklama

Wakacje z bliźniętami

Ja Turcję będę polecać ciągle i namiętnie!!! :) Byłam kilka razy. Istambuł-marzenie. Troszkę zwiedziliśmy tego kraju. Raz nawet kupiliśmy tylko bilety lotnicze i reszta na przypał! To był wyjazd. Z dziećmi napewno pojedziemy też ale za jakiś czas :)
 
reklama
Yen problem polega na tym, że my też chcemy, a raczej tylko nam pasuje maj, dlatego pasowałoby już w tym tygodniu coś zabukować :-)

Iws a z takimi dziećmi jak moje to polecalabyś Turcję? Do hotelu all incl. oczywiście, nie na przypał :-D
 
Yen, znajomi opowiadali, że dziecko może raczkować w restauracji i nikt złego słowa nie powie, wręcz przeciwnie, a jak ojciec zostawał sam z małym np. przed sklepem, to Grecy (szczególnie faceci) podchodzili i zagadywali...oni byli w szoku, pozytywnym szoku! Aż mi się do Grecji zachciało :-D
Iws, uwielbiam wyjazdy na przypał...
 
Yen - Pamuka polecam :) Ja jestem zakochana ogólnie w Istambule więc może jestem nieobiektywna :)
Istambuł to metropolia i dużo się dzieje - na pasach np. - i niby na zielonym świetle musisz pędzić żeby Cię ktoś nie przejechał i pod światłem leci licznk ile zostalo do czerwonego :)
Gemini - do jakiejś miejscowości bardziej wypoczynkowej jak najbardziej choć jak wyżej może jestem nieobiektywna :) Plaże piękne i wycieczki tez się da dopasować do dzieci, ale wiesz... zależy kto co lubi i czego oczekuje na miejscu.
 
Widze kobietki ze o wakacjach rozmawiacie....
Chcialm Wam napisac ze moja kolezanka z mam majowych byla we wrzesniu wlasnie w Turcji. Jej córeczka miala wtedy 16 miesiecy.
Wiem od niej ze bylo wspaniale, nie mogal wychwalic hotelu- jaki to przyjzny dla dzieci...:tak:, ze ludzie wlansie tacy super....no i jak ogladalam zdjecia to poprostu cud miod...:tak::tak:
Az samej mi sie zachcialo leciec...:tak:
 
A ja nie wiem co zrobić....marzą mi się wakacje z prawdziwego zdarzenia,bo przez ostatnie dwa lata takich nie mieliśmy, ale... niby jestem na wychowawczym... ale znalazłam ogłoszenie-konkurs na pewne stanowisko w mojej miejscowości,kóry jakby sie udało jakimś cudem wygrać to pracowałabym blisko domu i poniekąd jakiś awans - wszystko w moim zawodzie. No, ale jakby się udało to straciłabym urlop wypoczykowy na ten rok! No, ale pluć sobie potem w brodę ze się nie spróbowało?
 
hmmm to masz kłopot, ale ja bym chyba...próbowała!! Oddałabym wszystko za możliwość pracy blisko domu. Dobijają mnie te dojazdy przez całą Warszawę!
 
No właśnie to przemawia za tym by na dłuższą metę mieć pracę blisko domu i bliżej dzieci. Pewnie spróbuje i tak... - mam czas na decyzję do końca lutego.
 
reklama
Iws ja bym spróbowała :)
Yen mnie też dobijają dojazdy przez Wawę, szczególnie, że najdłużej zajmuje mi dojazd ostatniego odcinka na Domaniewską :( Najchętniej to bym pracowała na pól etatu (2 dni w tygodniu), ale za 100% wynagrodzenia...hahaha... takie marzenia!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry