Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Emol to dobrze ze ulżyło maleństwu [emoji7] . Mój ciagle by jadł wcześniej marudził a teraz zjada cała porcje wkoncu ;p w piątek lub sobotę przeprowadzamy się i dobrze bo już zaczyna się lekki kwas robić tutaj ,wiadomo jak to jest jak na dłużej się z kims mieszka ... a wiecie co jest mega plusem ? Ze teściowie będą tylko tydzień jeszcze hahaha [emoji173]️ wiec nie posiedzą zbyt długo u mnie i całe szczęście . Wczoraj na spacerze 3razy upominałam teściowa żeby czapki mu nie zdejmowała a ta dalej swoje bo buzi nie widzi ...do tego obudziła go gdy sobie słodko spał bo chciała pogadać z nim ... o sadzaniu na kolano nie wspomnę ! Ale to odrazu zareagowałam bo bez przesady on jeszcze nie siada! Mój P tez jej zwrócił uwagę Mam jej tak dość ze nie macie pojęcia dziewczyny ! Muszę obserwować kazdy jej ruch ... i nie to ze jestem upierdliwa synowa tylko ona nie umie kompletnie zajmować się dzieckiem ...teść ma lepsze podejście ale on wychował w sumie 3dzieci bo teściowa pracowała cały czas nawet macierzyńskiego nie brała .
Fajnie że się już będziecie przeprowadzać. Nie ma jak u siebie.a jak tesciowie pojadą to odpoczniesz psychicznie.
Tak sobie pomyślałam że może ona chce teraz nadrobić to macierzyńskie
Foxy mama Jezu co za kobieta. Bo ona chce. Powinnaś jej powiedzieć że gowno cię to obchodzi. Dziecko śpi to ma nie ruszać. A jak nie śpi to tylko za waszą zgoda. Niech samą lula do snu, życzę powodzenia czy nawet kilka nocy z rzędu dałabym radę, jak ona nie miała kontaktu z dziećmi. A teść wam pomaga ją poskromić?
Wczoraj wieczorem wymiotowal ale w nocy ładnie jadł. Dziś 2 razy mu się ulało ale troszkę.podnoszę go delikatnie żeby odbił i najlepiej żeby poszedł spać.wtedy jest ok.jak zaczyna się śmiać albo gaworzyc to od razu wraca mu się mleko.
Poklocilam się z moim :/ przyjechał z roboty i mówi mi ze on chce na integrację jechać z pracy i to ten weekend i aby mama przyszła na opiekę do dziecka jak będę w pracy. Powiedziałam ze sa rzeczy ważne i ważniejsze i szkoda że wyjazd z kolegami jest wyżej niż umowa ze mną i opieka nad małym w czasie mojej szkoły. Od słowa do szlowa powiedział że no tak bo on zapierdala całe dnie i nic mu się od zycia Nie należy a ja ze przecież ja zmęczona nie jestem i tylko leżę i pachnie...<br />A później tylko gorzej Powiedziałam ze każdy musiał w tym roku z czegoś zrezygnować (np jego mama z wakacji bo nie miał kto się psem zając ) a on chce jezdzic sobie chociaż od początku podjęcia decyzji o szkole mówił że to on będzie z małym zostawać. A on mi zarzuca ze jestem nieszczęśliwa i ze jak chce to mogę się wyprowadzić a on z dzieckiem zostanie, jeśli jestem taka "poszkodowana" bo mam czelność cokolwiek mówić...Zaraz mnei strzeli coś. On w ogóle o mnie nie myśli... bo koledzy wazniejsi.
Czy ja jestem przewrazliwiona?