• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

Dawno mnie nie było, ale nic sie u nas nie zmieniło, nadal tylko cyc, choc już zakupiłam kaszke ryzową, chyba od niej zaczne:-), sama nie wiem i nie spieszy mi sie. W poniedziałek mamy szczepienie to zapytam pediatre o rozszerzenie diety. Ja jem wszystko oprócz wzdymających, choc teraz byliśmy nad morzem i moje menu nie posłużyło kruszynie. Przez 2 dni nie miala kupy i bąki były tak śmierdzące ze musielismy co chwila okno otwierac:-D, ale na 3 dzień zrobiła. U nas kupki są raczej codziennie od 1 do 4, normalnie nie ma z tym problemów. No i truskawki jadlam i nic jej nie bylo;-)
 
reklama
Musze pochwalic Bartka. Odkad jemy kaszke , je co 2,5-3 godziny, a dzisiaj w nocy wstawalismy tylko o 2 i 5. Potem spalismy do 7.40. Nareszcie sie wyspalam :-D Daje mu tylko sinlac,bo jak probowalam mu dac kleik kukurydziany, to zrobil mine jakby chcial wymiotowac, a potem nie chcial pyszczka otworzyc :-D
 
oo, gratulacje dla Bartusia :-D:-D ale nie zachwalajmy za bardzo co by Mu się nie odmieniło ;-)
Celinko - ile tego silacu robisz? i na wodzie, a potem jeszcze pierś dajesz? ile razy dziennie dajesz? i kiedy? :-)
 
kurcze Celinka i ja to chyba wypróbuję, Lenka zupe je o 14 (nie chce wcześniej), ale musze coś podać do południa jak będę w pracy (od poniedziałku pracuje).
A co do kupy znów zastój.
Mamjakty, po ilu dniach doczekałaś się na kupe Oli ? (ja za długo nie moge czekac bo już się wije i nie chce jeść)
 
u nas dzisiaj został dokończony trzeci słoiczek jabłek.
jeden słoiczek był na trzy dni, czyli jak łatwo policzyć nasze rozszerzenie diety trwa już 9 dni ;-)
oczywiście na trzecie dzień matka zjada to co w słoiczku zostało ;-)
najpierw była bobovita - nawet nie jest zła w smaku. potem hipp - bardzo mi smakował, a potem gerber - chyba najbardziej kwaśne.
Skrzat dzisiaj już całkiem nieźle zjadł, chociaż po pierwszej łyżeczce się krzywił.
ponieważ pierwsze próby podawania jabłka to były śladowe jego ilości w żołądku więc kwestia kupy nie rozwiązała się aż tak szybko.
kupa była również śladowa.
ale w niedzielę była już dość gigantyczna, wczoraj też była, a dzisiaj nawet dwie.
jutro chyba wtpróbujemy jabłko-marchew ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry