reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wątek główny

Fajnie, ze macie takiego fachowca :tak:Warto zainwestować w niego i o nic sie nie martwić :tak:

A nasz wczoraj mnie rozbawił na maxa...
Przyzwyczaiłam sie, że cokolwiek nie kupimy jest nie takie, za mało, za duże, za małe... ble ble ble... :happy2:

Ale wczoraj rozwalił mnie na łopatki.
Chcieliśmy wymienić drzwi. Na samym początku zapytaliśmy jakie mają być. Padła odpowiedź: Jakie Państwo chcecie... wynmiary są bez znaczenia, bo i tak bedziemy wymieniac futrynę, więc jesli bedzie weższa, niż ta co teraz - zamurujemy, a jesli szersza - wytniemy....

ok. kupiliśmy drzwi, futrynę . Stały w domu ponad tydzień, on je widział, wiedział, że to surowe drewno, jakie ma wymiary itd...

Przyszedł czas zakładania... Zadzwonił do Rafała, że kupiliśmy za duże drzwi i trzeba będzie wycinać otwór, więc sprawa staje się bardziej skomplikowana. Rafał na to, że nie ma z tych drzwi węższych, a jak jest możliwość zamówienia, to będziemy czekać długo....

Pogadali, pogadali, R. powiedział, że mają być te, bo pytaliśmy o drzwi, przypomniał mu co nam odpowiedział... No i było ok.
Do momentu montażu...

Facet wyciął w końcu ten otwór na drzwi, wziął się za montaż futryny i... zaczęło się. Niestety siedziałam tu przy kompie, a on myślał chyba, ze go nie słyszę... Usłyszałam, że najgorsze ***** kupujemy, bo kto to widział drewnianą futrynę kupować bla bla bla. Że dodajemy mu roboty, on sie spieszy a my ciągle coś wymyślamy :cool2: A że robili to razem z synem, to powymieniali się różnymi spostrzeżeniami :baffled:

Ja nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, czy kaszlnąć, żeby ich uświadomić o swojej obecności, czy co? Śmiać mi sie chciało, jak przeszli po jakieś materiały po przedpokoju i zobaczyli mnie, a ja zobaczyłam ich miny :cool2:

Wiecie co? stwierdziłam, że nie ma co się przejmować komentarzami i marudzeniem, bo to do niczego nie doprowadzi,a po co mi to? A facet jak sobie pogada, to może mu lżej, a ja to zlewam.
 
reklama
pisałam i pisałam tego posta, wyprzedziłyście mnie :confused:

lolcia, ciesze się, że znowu jesteś :happy2:
A śmierć.... taka kolej rzeczy i jesteśmy wobec tego bezradni, trzeba jakoś żyć dalej... Wobec takich sytuacji człowiek nabiera dystansu do rzeczy materialnych za którymi goni, a potem i tak to zostanie tu... Bardziej czy mniej równe ściany, kafelki takie czy inne... Nie jest to ważne :confused:

koga, to chyba faktycznie nici z golfa... on będzie kosztował jak wypasiony góral :confused:
Cieszę się z tak optymistycznego opisu Waszego "nowego" życia :happy2:
Może jak już zmontujecie tego komandora, to zaproszę was do nas - nasza szafa wnękowa butwiejąca wymaga następczyni, a ja nie wiem czy nam kasy wystarczy na nową :baffled: Może będziecie tańszymi wykonawcami :-D

Zazdroszczę zapału do robót. I podziwiam. Wczoraj kupując kafelki stwierdziłam, że remonty są koszmarnie drogą "zabawą",ale budowanie??? Masakra jakaś :-(
 
Remonty:wściekła/y:macie rację pożeraja mnóstwo pieniędzy!

My remontowaliśmy 2 łazienki, przedpokój i w całym domu wymiana podłogi, wolę już nie pamiętać kosztów:dry:

Co do wyboru między wanną a brodzikiem, my jednak zdecydowaliśmy sie na głęboki brodzik i jestem bardzo zadowolona:tak:Dwoje małych dzieci spokojnie sie w nim mieści (Mateusz kąpał sie w nim z moja bratanicą).

kasiulla23 pytałaś o meble dziecięce. My Matowi kupiliśmy może nie typowo dziecięce ale w fajnych kolorkach bo zielono- niebieskie z BRW (seria caps lock). Pojemne i funkcjonalne.
Podobały mi sie też z Meblika ale cana powala na łopatki:no:
 
Kinga - my też mamy drzwi z surowego drewna - tylko takie najtańsze z castoramy - wykańczacza najpierw zapytaliśmy czy możemy mu takie kupić czy nie dostanie zawału - obejrzał i się zgodził, potem ustaliliśmy za ile pobejcuje i polakieruje - wyszły baaaaaardzo ładnie przebejcowane na biało ale widać słoje i po podcięciu i wyregulowaniu nawet się zamykają:-D - taką samą mamy balustradę od stolarza więc pasują i rozjaśniają górny korzytarz

na dół zamówiliśmy już "prawdziwe" drzwi od stolarza w bardzo ciemnym brązie pasujące do okien, chodza jak marzenie - 3 pary w cenie 6 par tych z góry + 1 garażowych:zawstydzona/y::szok:
 
Ilonka- ja ciebie chyba sporowadziłam telepatycznie :tak::tak::-D:-D super że jestes!!!!!!!!!

Czytam o remontach i jestem przerazona ..my tez się szykujemy na ranczo remotowe:-p:-p:-p..i już się boje ..nasze mieszkanie duże nie jest ale tyle w nim pracy jeszcze wykonac .......czeka nas wyprowadzka do teściów ...bo remontu jak sie mieszka sobie niewyobrażam ...wstepne prace remontowe rozpoczęło zdjecie kaloryfera z kuchni..a teraz zamówimy sobie drzwi wejściowe..na które się czeka ...bagatela 6 tygodni .......:szok::szok:
 
Ilonka- ja ciebie chyba sporowadziłam telepatycznie :tak::tak::-D:-D super że jestes!!!!!!!!!

Czytam o remontach i jestem przerazona ..my tez się szykujemy na ranczo remotowe:-p:-p:-p..i już się boje ..nasze mieszkanie duże nie jest ale tyle w nim pracy jeszcze wykonac .......czeka nas wyprowadzka do teściów ...bo remontu jak sie mieszka sobie niewyobrażam ...wstepne prace remontowe rozpoczęło zdjecie kaloryfera z kuchni..a teraz zamówimy sobie drzwi wejściowe..na które się czeka ...bagatela 6 tygodni .......:szok::szok:
Karolka dzięki:-):-):-)

My w trakcie remontu mieszkaliśmy u moich rodziców, niby było to wygodne, bo ja wychodziłam do pracy oni zajmowali się Mateuszem, ale nie musze pisać jak dobrze było wrócić na własne "śmieci":-D:-D:-D
 
ja powrotu do rodziców też sobie nie wyobrażam, o teściach nawet nie wspominam ...

Właśnie wróciłam z sądu i stwierdzam, że system jest poważnie chory - byłam obrońcą z urzędu w sprawie o kradzież paczki papierosów za 4,49 zł !!!!!!!!!!!! - w sprawie powołano tez biegłego!!!!!! - wyobraźcie sobie koszty tej sprawy: moje wynagrodzenie, wynagrodzenie biegłego i sędziego, pisma - miałam ochotę dać sędzi na stół 5 zł i powiedzieć, żeby to zwróciła do poszkodowanego sklepu i skończyła sprawę - a ta jeszcze chciała odraczać, bo mój klient nie przyszedł - skutecznie odwiodłam ją od tego zamiaru - no bo za ten cyrk to my płacimy, niech się zajmie czymś sensowniejszym - ABSURD!!!!!

a z przyjemniejszych rzeczy - już mi się marzy ogród w starym stylu jak u mojej babci - zamierzam nakupować forsycji, porzeczek, agrestu, malin, na tył brzozę i jakąś śliwę - minimum iglaków tyle co by jakoś męża zbyć:-p
 
koga ja namiastkę ogrodu staram się stworzyć na działce, bo na moim czwartym piętrze raczej się nie da:-D

Już nie mogę sie doczekać popołudni spędzanych na działeczce pośród kwiatów, warzyw hmmmm aż się rozmarzyłam. Deski na piaskownicę dla Matusia juz się suszą:tak:Bujaczka też będzie.

Tylko wiosny jak narazie ani widu ani słychu:baffled:
 
reklama
a w temacie rozpraw za kradziez paczki papierosów.....bez sensu. Chociaż każdy powinien ponieść karę za swoje czyny, ale oczywiście koszty rozprawy poniesie zapewne państwo, czyli my podatnicy.........
 
Do góry