Zapraszam na muffiny
MUFFINY CAPPUCCINO
Składniki:
6 łyżek masła
2/3 filiżanki cukru
1 jajko
2 łyżki kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody
1 łyżeczka aromatu waniliowego lub 0,5 opakowania cukru waniliowego
1 3/4 filiżanki mąki pszennej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1/4 filiżanki mleka
1 tabliczka czekolady białej drobno pokruszonej
Potrzebne przybory:
- Blaszka do muffinów
- specjalne foremki papierowe do wyściełania blaszki – ja nie miałam a i tak się udały

- głęboka miska
- mikser
Wykonanie:
1. Rozpuszczamy kawę we wrzątku, żeby zdążyła ostygnąć.
2. Włączamy piekarnik, musi zdążyć nagrzać się do 180 - 200 *C.
3. W dużej misce ubijamy mikserem na dużej prędkości miękkie, ale nie stopione masło z cukrem przez ok 5. minut.
4. Wbijamy do tego jajko, dodajemy aromat lub cukier waniliowy i rozpuszczoną kawę (musi być ostudzona). Miksujemy, aż składniki się połączą.
5. W osobnej misce mieszamy "suche" składniki: mąkę, proszek do pieczenia i sól. Dobrze wymieszane dodajemy do miski ze zmiksowanymi "mokrymi" składnikami.
6. Miksujemy przez chwilę, aby składniki się połączyły dolewając po trochu mleka.
7. Gdy ciasto jest już gładkie (powinno być dosyć gęste, tzn "trzymać się łyżki"), dodajemy pokruszoną mleczną lub białą czekoladę (lub po pół tabliczki każdej) i mieszamy dokładnie.
8. Natłuszczamy formę do muffinów i wkładamy papierowe formy do otworów.
9. Łyżką nakładamy ciasto - wypełniamy otwory prawie po brzegi.
10. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 20 - 30 minut (z termoobiegiem)
Żeby sprawdzić czy są gotowe otwieramy na chwilkę piekarnik i naciskamy muffina delikatnie łyżeczką. Jeśli wgniecenie zostaje, znaczy, że jeszcze nie gotowe, jeśli odkształca się z powrotem, to znaczy że już można wyciągać.
Najlepiej podawać jeszcze pierwszego dnia, ciepłe - pachną pięknie, skórkę mają chrupiącą, a w środku są puszyste i miękkie.
Uwagi:
Ta "filiżankowa miara" pochodzi z oryginalnego angielskiego przepisu.
Jeśli używamy takiej samej filiżanki do odmierzania wszystkich składników wszystko będzie ok, bo proporcje będą zachowane.
Trzeba uważać jeśli wyciąga się z blachy jeszcze ciepłe muffiny (bo takie są najlepsze

). Najpierw delikatne okręcamy i dopiero potem wyciągamy, żeby nie połamać.
"Cappuccino" to tylko jedna opcja.
Mogą być migdałowe (olejek migdałowy i siekane migdały), z jagodami lub porzeczkami (wanilia i owoce), rumowe z rodzynkami.