reklama

Wątek spacerowy

reklama
No Fusik ja też nie zazdroszcze- Karolek już na sam widok fridy dostaje takiego ataku histerii że prawie szyby w oknach drżą!!! Ale mam nadzieję że dziś rano odciągałam mu ostatni raz...jeszcze czasem mu coś tam "szeleści " w nosku ale jest o niebo lepiej - ale odciągać trzeba żeby właśnie tylko na katarze się skończyło!!! Pozdrowionka dla was i trzymajcie się ciepło
A ja miałam dziś hardkorowy spacer - na chodnikach mamy rozmoczony podmarźnięty snieg i padał deszcz a ja popylałam do rodziców z wózkiem :) Wózek trzymał się dobrze i gdyby nie on to pomimo turystycznych butów miałabym kłopoty z utrzymaniem równowagi...w dodatku padał deszcz a nie chciałam zakładać folii bo Karolek nie spał tylko obserwował, a i tak zdenerwował się wciskaniem w kombinezon, potem zapinaniem w szelki i juz tak zaczął histeryzować że folię mu darowałam żeby chociaż coś widział z tego wózka. Ale na niego oczywiście nie napadało bo nadal jeździmy w gondoli tyle że na siedząco z podniesionym oparciem. Ale właśnie dziś postanowiłam że przesiadamy się na spacerówkę!!!!
 
Fusik zyczymy zdrowka.

A u nas w nocy i o wczesnym poranku mamy juz minusowe temperatury (przynajmniej ten weekend). w dzien jest 13-15 a pod koniec tygodnia znow ma byc 22. Tak wiec ladna jesien mieszana z poznym latem. Na spacery pogoda wymarzona i ja mam w sumie inny problem - ze troche nudno bo wszystkie sciezki juz oklepane i ciagle to samo:-(

A w Polsce mowicie zima i snieg. WOW!
 
reklama
No i jak tu w taki deszcze i zimnicę wyjść na spacer. Jak jest tak beznadziejnie jak dziś, to jak Wojtek śpi (na przykład teraz :-):-):-)), to przykrywam go ciepłym kocem i otwieram okno. Niech to chociaż ma.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry