u nas dziś dla odmiany ponuro i paskudnie...
Aga, no telepnęło mną jak poczytałam o tej Twojej teściowej.skoro to taka szuja, to bym jej prosto w gębę powiedziała, że albo dostosuje się do Waszych zasad, albo do widzenia.a jakby coś sapała to osobiście bym jej walizy pod drzwi sąsiada wyniosła.co z niej w ogóle za babcia???i co ją obchodzi jak sobie życie układacie.ale tak naprawdę to tu kategoryczną jakąś decyzję powinien Twój chłop podjąć
Jankesowa, mój dziś też jakiś leniwy, może taki dzień.smrnie mnie czasem, ale w porównaniu do tego, co się ostatnio działo, to kropla w morzu.
Agniesia, a nie masz na wynikach norm podanych?ja to się na tym niestety w ogóle nie znam
Kłaczku, jak się czujesz?
Jeżynko, od razu antybiotyk?a jakoś bardzo CIę rozłożyło?wysoką temp masz?nie da się domowymi sposobami?ja wiem, że to dłużej trwa, ale jednak jest mniej inwazyjne...badź zdrowa!!!
Ewa, cieszę się, że ma CI kto okna umyć na święta
