ilonka26
czekając na cud
ja też już przemakam od jakiegoś czasu, zauważyłam że czasem tyle tego, że myślę czy nie zacząć używać wkładek, ale zazwyczaj jak z nocy wstanę to najwięcej tej siaryJapierdykam, mam pokarm!Znaczy sie piersi zrobily sie takie inne - no, Rajmund twierdzi ze fajniutke - nadal wielkie, ale takie "pozbierane", trzymaja sie ladnie kupy, nie probuja zyc wlasnym zyciem, za to sie smarkaja... Juuuz??
Co do biustonoszy, ja już 4 musiałam kupić :/ Dlatego czekam do października z zakupem staników do karmienia, bo jeszcze nie wiem o ile się powiększą
Karollcia na pewno będzie dobrze!!
u mnie remontu ciąg dalszy, tęsknię już za czystym mieszkaniem
miłego dzionka
Ostatnia edycja:
Znaczy sie piersi zrobily sie takie inne - no, Rajmund twierdzi ze fajniutke - nadal wielkie, ale takie "pozbierane", trzymaja sie ladnie kupy, nie probuja zyc wlasnym zyciem, za to sie smarkaja... Juuuz??

Co druga noc z kolei spi nie najgorzej budzac sie srednio co 2.5-3h. W ostatnia srode bylismy na pierwszym szczepieniu przeciw gruzlicy. Ela byla bardzo spokojna, nawet nie plakala. W poniedzialek idziemy sprawdzic jej wage do osiedlowej pielegniarki, mam nadzieje, ze odzyskala juz wage urodzeniowa. Te 2 tyg od porodu strasznie szybko zlecialy, od poniedzialku moj B wraca do pracy i troche sie boje jak to bedzie samej z Ela. We wtorek idziemy z Mala na pierwszy 'przeglad' do pediatry, mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku. Od 2 dni Elunia ma lekko zapchany nosek, nie wiem czy czegos nie podlapala jak bylismy na tym szczepieniu:-(, oby jak najszybciej przeszlo.
Co do spania Eli... Jesli juz ja wietrzysz/werandujesz/ chodzisz na spacery, co latem mozna niemal od razu zaczac, to moze sprobuj jej po prostu uchylic okno, kiedy w nocy sie budzi. O ile noce cieple... Dziecko przewaznie dobrze spi na swiezym powietrzu. Ja sobie tak radzilam z "letnimi" dziecmi i dzialalo - dziec wyspany przez noc, w dzien byl bardziej "na chodzie", kilka nocy w ten sposob i sie przestawial. W sumie pazdziernikowa core zaczelam wietrzyc juz na drugi dzien po powrocie ze szpitala, bo pazdziernik byl cudny jak malo kiedy, a stwierdzilam ze jak nie przyzwyczaje teraz, pogoda sie spaprze, to do wiosny bedziemy sie kisic.
zonka szwagra tez chce to łózeczko dla swoich blizniaków..... wiedzialam ze tak bedzie i wszystko pojdzie do nich... to nic, kłocic sie nie bede, stac nas na nowe