Aniunnia - ja też miałam, ale po tych trudnościach i wyszły na wierzch i zaczęły krwawić i bolało tak, że ryczałam i chodziłam po ścianach - dosłownie. Najgorzej było po urodzeniu jak Adę karmiłam, bo Ona wyciągała ze mnie wszystko co mokre, a zostawało samo suche, nie szło tego wydalić. Jak mówiłam lekarzowi, powiedział, że mam się nie katować, tylko czopek w tyłek, bo będzie gorzej. Od tamtej chwili czopki zawsze mam w lodówce. Jak nie idzie, nie znęcam się nad sobą, tylko rach ciach i po 15 minutach kilka kg mniej, a ulga niesamowita. Z tym, że trzeba wprowadzać też najlepiej sposoby naturalne, poprzez jedzenie, zmianę diety na lżejszą.
Czy to kłucie to to, to nie mam zielonego pojęcia.