reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Klaczek - gratulacje dla Karolka za pierwszy zabek!
Martusionek - gratuluje fasolki w brzuszku :-), widze, ze coraz nas tu wiecej, super!
Jankesowa - dolaczysz niedlugo, jestem tego pewna :tak:
Lili - Weronika to ladne imie, mojej Mamie sie marzylo dla naszej drugiej corci ale bedzie Joasia. Nie wiem kiedy to zlecialo, ze juz masz '3' z przodu :szok:. Nie moge uwierzyc, ze u mnie te tygodnie tez tak leca. Przez to zabieganie nie zauwaze nawet kiedy nadejdzie termin porodu :sorry:
Nina25 - trzymaj sie i odpoczywaj ile sie da, te dwa tygodnie to naprawde juz tylko chwilka :-D
Sowinka - super, ze wiesci po wizycie dobre, odpoczywaj tera zna tym zwolnieniu:-)

Ja sie tylko melduje, ze zyje (chociaz momentami jest ciezko), jestem potwornie zmeczona ostatnio bo z powodu bolu w pachwinach nie moge spac(nawiedza mnie co ktoras noc). Pakowanie troche nam przystopowalo, mam nadzieje, ze w kolejny weekend nadrobimy bo w ostatni bylismy u tesciow. Ela dzielnie trenuje podnoszenie i siadanie, idzie jej coraz lepiej :tak:. Druga corcia non stop trenuje w brzuszku wiec czuje ja czesto co mnie uspokaja.
 
Lili wczoraj umowiłam się na spacer z koleżanką i jej córką Adą :) spóźniły się pół godziny bo Ada szukała torebeczki :) i powiedziała że bez niej nie wyjdzie
Ty mnie nie strasz. :-p

a ja tak czekam zeby dolaczyc a tu juz trzy cykle nici...:-(
No i my czekamy i na pewno się doczekamy. :tak:

Lili - Weronika to ladne imie, mojej Mamie sie marzylo dla naszej drugiej corci ale bedzie Joasia. Nie wiem kiedy to zlecialo, ze juz masz '3' z przodu :szok:. Nie moge uwierzyc, ze u mnie te tygodnie tez tak leca. Przez to zabieganie nie zauwaze nawet kiedy nadejdzie termin porodu :sorry:
A nie odczuwasz tak jakby ta ciąża była troszkę inna, taka z boku? Tzn. w głowie wiadomo, że jest, brzuch rośnie, serce sie raduje, ruchy czuć, ale nie ma czasu na większe gdybanie i rozmyślanie co by było gdyby? Tak naprawdę to jak Adę usypiam i wieczorem jak siędzę sobie z A. to mam czas tak na spokojnie, porozważać i o ciąży pomysleć. Nie chodzi o to, że jest ciąża zaniedbywana, bo nie jest, ale jest po prostu inaczej. Jakoś tak psychicznie inaczej. Tygodnie lecą jak oszalałe, nie widaomo kiedy i jak i gdzie uciekają. No właśnie termin porodu za 10 tygodni u mnie, mnie się wydaje, że to kupa czasu, nie dociera do mózgownicy, że to ani się nie obejrzę, że jednak Ada jest tak absorbująca, że rano wstaję, a tu znowu trzeba się położyć, bo kolejny dzień, tydzień, miesiąc umknął.

Martusionek - piękny suwak.
 
Jaknesowa - czekamy na Ciebie &&&&&&&&&&&&

Klaczek
- gratulacje dla Karolka za pierwszy zabek!
Martusionek - gratuluje fasolki w brzuszku
biggrin.gif
, widze, ze coraz nas tu wiecej, super!
 
jankesowa uda wam się w najmniej oczekiwanym momencie :-D trzymam kciuki :-)

martusionek dopiero co zauważyłam :-) gratuluje, widzę ze druga tura idzie jak burza

lili ja też tak mam że ta ciąża jest tak jakby z boku :/ jakoś tak inaczej niż przy Michale, mniej gdybania, nie robie wyprawki bo wszystko mam (no tam pare sukienek kupiłam bo przecież dziewczynka musi na dziewczynke wyglądać).. a mała w dzien mi sie praktycznie wcale nie rusza, dopiero jak usiąde to zaczyna robić salta ale to wieczorami i w nocy z reguły.. i nie wiem kiedy mineło te 24 tygodni, Michał tyle czasu zajmuje do tego sesja na studiach, dom, praca itd... no nie ma czasu na myślenie i powiem że dziwnie sie z tym czuje.. nawet nie mam zdjeć z brzuchem tak jak miałam przy Michale:eek: a do mnie to nie podobne bo jestem fanatyczką zdjęć i albumów...

Co do mojego niejadka (nadal mało je, waga 9500... brak słów i tyle....), to czasem mam ochotę mu wlać w tyłek i przyznam że już klapsa dostał bo mnie gryzie strasznie, klepie itd.... i robi to i przy zabawie i jak sie złości, ugryzie, złapie zębami skórę i ciągnie tak długo aż mu po prostu z buzi wyskoczy ta naciągnięta skóra-mam mega siniaki przez niego, raz mnie ugryzł jak go do kąpieli szykowałam, wodę lałam do brodzika a on goły latał po łazience i podleciał od tak sobie mnie ugryźć a że miałam mokrą rękę i klepnęłam w tyłek to klacnęło go trochę i ze złością mi pokazywał na pupę "mama ała" i płakał przy tym ale tłumaczenie nie pomogło że "ty mi też ała zrobiłeś i widzisz jak to ała boli i tak się nie robi", do niego gadanie nie dociera bo nie rozumie jeszcze za dużo, klapsy też nie mają sensu bo on to za zabawe bierze i potem mnie też klacka wszędzie gdzie sie da:baffled:, wolę tego nie robić bo mi potem małą będzie klepał:baffled:.. przeraża mnie październik i jak on mi będzie reagował na dzidzie... sie boję ze jej krzywdę zrobi

mykam robić obiadek póki diabełek śpi..
 
Dziękuję dziewczynki:-) ah w końcu zebrałam się na odwagę i wstawiłam ten suwaczek mam tylko nadzieję ze nie za wcześnie, w piątek mam wizytę i mam nadzieję że będą to tylko dobre wieści:tak:

Pati u mnie Tomek też klepie po plecach jak stary a o gryzieniu to lepiej nie mówić ale mu idą teraz kły to wiec też przez to ale w złości tez potrafi porządnie kłapnąć a co do wagi to przynajmniej masz mniej do dźwigania bo ja swego "pudziana" ledwo noszę 15kg. chciałam kupić mu wczoraj koło do pływania bo mamy obok rzekę to niech chodzi z M ale co takie z wyciętymi nóżkami tylko do 15 kg:zawstydzona/y: porażka. ale tak jak ostatnio był tez nie jadkiem to teraz całkiem możliwie je tylko owoce są be ze słoiczka zje ale takie normalne to nie.

fajnie tak znowu tu pisać...
 
Lili - mam dokladnie takie same odczucia co do tej ciazy. Gdyby nie rosnacy brzuszek i kopiaca Joasia to bym chwilami nie pamietala, ze jestem w ciazy :sorry:. Mimo, ze sie ciesze z drugiej corci i czekamy na nia to nie ma czasu przezywac tego czasu w taki sam sposob jak poprzednio:baffled:
martusionek - na pewno beda dobre wiesci, bedziemy trzymac kciuki :tak:
Pati.b - nie martw sie na zapas, Michalek na pewno zaakceptuje siostrzyczke i bedzie dobrym starszym braciszkiem. Co do gryzienia to chyba niektore dzieci tak maja, nie wiem skad to sie bierze. Moj brat stryjeczny gryzl wszystkich dookola, byl czas, ze sie go normalnie balam przez to bo byl silniejszy i nie moglam go czasem od siebie oderwac:laugh2:. Ale wyrosl z tego nagle i potem juz nasze relacje byly duzo lepsze :tak:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki!
POMOCY!!!!!
Czy któraś z was pracuje, albo znajomy, albo posiada firmę transportową??????
Potrzebuję na GWAŁT: historię powstania, strukturę organizacyjną, regulamin organizacyjny, metody zarządzania ludźmi i finansami...
 
Lili jesteśmy w Kielcach i dobrze, opieka jest super i zleciało juz 6tygodni na oddziale, aż trudno uwierzyć:szok:
Kłaczku na początek gratuluje Ktosia :D no i oczywiście brawa za pierwszy ząbek :tak::-D

Dni mijają jak szalone... dopiero była niedziela już jest środa... gorąc niesamowity- wykancza nas nerwowo i psychicznie i fizycznie... normalnie żar się leje...
Wczoraj podglądaliśmy Wiktorka :D Smyk ma już 2300 +/_ 300- myslę, że raczej plus ja obstawiam jakieś 2500g :D dwa tygodnie temu miał 2100g najważniejsze, że przepływy są OK, nic się nie załamuje, wszystko przebiega tak jak powinno. Powtórka co 4-5dni, KTG codziennie rano... czuję się bezpieczna :D
 
reklama
Dzieki... Troche nie zyje ostatnio - pakuje nasze "lary i penaty" do przeprowadzki, maly zabkuje.. W nocy wylazla druga jedynka. Wazylismy sie dzis - 10.4kg, Karol uprzejmie zszedl na siatce centylowej do 98 centyla. Pani nas pochwalila, ucieszona ze jej zalecenia taki efekt przyniosly, a przeciez czy by zalecala czy nie to warzywa i owoce i tak podaje, a basen to czysta przyjemnosc takze dla dziecka. Spoko... Milo ze strony malego ze tylko 60 pare dag przybral w tym miesiacu. Za to zasmakowaly mu Delicje i az sie trzesie jak je widzi.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry