• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wieści od cieżarówek

Nie Lill ja to wszystko wiem. Dlatego: nie mam pretensji, że 3 dni spędza tam. Choć nie do końca rozumiem co zmienią 2 godziny. Zwłaszcza wieczorne. Nigdy mu nie powiedziałam jak chciał się spotkać z synem, że nie może, bo nie. To jego dziecko i ma do tego prawo. Co najwyżej oczekuję, że nie będzie mnie zaskakiwał spotkaniami z nim, a mówił mi wcześniej, na wypadek, gdybym na dany dzień miała już plany co do naszej rodziny. Ale to chyba uczciwy układ. Problem polega na tym, że źle się czuję, hormony mi szaleją, proste czynności sprawiają mi trudności, a go tu nie ma, bo ma obowiązki wynikające z przeszłości. Jednym słowem na największą moją bezsilność życie ułożyło nam osobne plany spędzania czasu. W chwilach kiedy jest mi ciężej i moja psychika siada nie do końca potrafię sobie z tym poradzić. Rozumiesz o co mi chodzi?
 
reklama
Hej dziewczyny ja dziś na chwilkę zaraz jadę do Bielska odwiedzić moją kuzynkę która na ostatnich nogach( zaszła w ciążę jak dowiedziała się o mojej:))
bolą mnie coraz bardziej pachwiny ale to podobno normalne więc niech sobie bolą reszta jest ok:)
LILI ja Cię podziwiam z tym sprzątaniem - ale z tego co wiem przed porodem większość kobiet zabiera się za gruntowne sprzątnie:)i świetnie jak masz tak wysokie poczucie własnej wartości.Grunt to czuć się pięknie we własnym ciele!!!!
She-Asiu nie możesz się tak martwić i cały czas się dołować, wiążąc się z twoim mężem wiązałaś się z jego przeszłością, znajdź w tym jakieś plusy wiem z doświadczenia że jest ciężko ale trzeba, bo ty na tym tracisz i cierpisz, a twój M tego nie zrozumie tacy są faceci.To nie jest tak że on nie chce z tobą być podejrzewam że ta sytuacja go przerosła i sam nie wie co ma robić i jak w tym się odnaleźć.Ty na ostanich nogach, praca żeby Wam zapewnić byt, i jeszcze problemy z ex i swym synem. Ja widzę po moim bracie co on przeżywa i wiem że faceci mają inne myślenie. Najważniejsze żebyś ty się zrelaksowała i ucieszyła Emi napewnoo na to czeka.A relax na dziłce zrobi Wam napewno dobrze:) Udanej niedzieli.
LucyF -co za nastrój?
Zmykam na obiadek do mamy. Ja już od 8 tyg w niedziele nie robiłam obiadu chodzę sobie do mamy i teściowej przynajmniej lepiej smakuje.Całuje Was wszystkie z osobna i wasze maleństwa.Miłej niedzieli życzę:)
 
hej:) no nie czemu wy nie na porodówce? :)Lili Kasikz? choć może może bo ost wpisy dawno:)
ja już po weekendzie u teściów na działce,dobrze,że mam jakies sukienki, bo ciepło było.ale pospacerowałam troszkę chociaż


muszę was doczytać dokładnie ,przeglądałam dość szybko ciekawa nowych wieści od zaawansowanych ciężarówek:) więc odpiszę co pamiętam i doczytam dokładniej

Martusionek no już widać brzunio:)
Ewitka bardzo cieszę się,że ludzik rośnie:)
Kaira wcale szczupła nie jestem już 71kilo osiagnęłam.szczupła nigdy nie byłam,najlepiej wyglądałam ważąc 54kilo ale dawno to było.przed ciążą spasłam się i 64kilo,no a teraz:)
Edyś jak już trafiłaś pisz częściej:)
brzuszke pogłaskany(nie chciałam już pisać na ciąży po)
She ja mam taką pracę,że dużo wyjeżdzam.wakacje praktycznie w całości ,a w ciągu roku tez całkiem sporo. ale ze względu na ciąże(w tamtym roku nawet w ciąży wyjeżdzałam) teraz siedzę w domku .ostatni raz wyjeżdzałam w maju. mój M też sportem miał dużo doczynienia.to nas połączyło.teraz ma normalną pracę ,ale musi mnie czasem zastąpić i za mnie wyjechać.nie ma kto,bo to nei takie proste. wiąze się to z wykorzystaniem urlopu ze swojej pracy no ale nie ma wyjścia.praca z dziećmi zoobowiązuje,cały rok z nimi pracowałam, a główne zawody wypadają właśnie latem.dlatego M musiał mnie zastąpić bo nei mogliśmy ich zostawić albo oddac komus kto ma neico inną koncepcje pracy

Agata a gdzie byłaś na basenie?mogę polecić bardzo dobre zajęcia dla niemowlaczków ,z rodzicami oczywiście.znam się na tym i wiem,że teraz jest tego sporo ,ale nie koniecznie dobrze prowadzone.a można się wiele nauczyć i naprawdę sama radość,większa niż samodzielne pluskanie z maluchem
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny bez zmian. Brzuszko sie napina , bóle krzyżowe jak na @ ale ile do porodu tego nikt nie wie. Apropo chcialam rodzić ze znieczuleniem:) A połozna mówi ze zobaczymy. Bo jak mam teraz 4 cm rozwarcia. Dojade to pewnei będzie 6. Wiec moze już nie będzie po co:)
Dziewczyny późnym wieczorem do was wpadne. BUziaki
 
Hej dziewczyny, jestem już po weselu i po poprawinach. Samo wesele fajne tylko jedzenie kiepskie. A tak to sobie potańczyłam, ale co mnie potem krzyż bolał.
Teraz idę odpoczywać.
 
Ja tylko na chwilkę -Alicja zachwycona zamkiem królewskim -tyle tam złotego i błyszczącego:-D

Ola** oczywiście że chcemy na basen chodzić co tydzień w weekend ale na Bemowie są dwa które znalazłam i obydwa w wakacje nie prowadzą zajęć:-( a jeździć przez całą wawę to mi sie nie chce:confused2: ale napisz gdzie to zobaczę co i jak -S powiedział ze znajdzie instruktora jeśli nei znajdziemy grup

U nas ok czasu trochę brak bo gości mamy jeździmy zwiedzamy itp itd.. Jutro S do roboty po 3 tyg wolnego.. ech

Pozdrawiam i ściskam

Kasikz przy rozwarciu 7 już nie podają znieczulenia:sorry: ale u Ciebie to raz dwa będzie i po bólu...;-) aaaa może wpadnę do Ciebie przed porodem co??? albo Wy do mnie przyjedźcie -bo jak się malutka urodzi to dłuuuugo Was nie zobaczę (no chyba że pomoc będzi epotrzebna to ja chętnie:)
 
Hey kochane :-):-)

Ja się szybciorem melduję :-):-)
U Nas wszystko ok :tak: Wczoraj byłyśmy nawet na małym pubbingu z moimi znajomymi :tak::tak: Wróciłyśmy do domku po 22 :-p:-p Szaleństwo ;-)

Będę wpadać częściej, bo widzę, ze nasze sierpniówki już prawie prawie na mecie :-D
 
Ja się tylko melduję, że u mnie też nic, brzuch się napina, kuje tam na dole i tyle. Jutro na KTG i zobaczymy co dalej, tak na dobrą sprawę jak nic do czwartku samo nie ruszy to i tak idziemy w czwartek rodzić. Więc w tym tygodniu tak czy siak Córcia będzie z nami.
A. już Młodą zaklina by wyszła :-p
Doczytam i odpiszę jutro. Sorka, ale dziś mam mega lenia, po wczorajszej harówce, dziś brak weny na cokolwiek. Jedyne co "zrobiliśmy" to A. upiekł kruche ciasteczka - pycha :-)
 
Lill jak to dziwnie się czyta: tak czy siak w tym tygodniu Córcia będzie z nami :-) Ja chyba też chciałabym znać datę ostateczną :-)

A ja chyba mam skucze. Chyba, bo nie wiem. Żaden czop ze mnie nie wylazł to raczej pewne. Ale coś dziwnego dzieje się z moim brzuchem. Zwłaszcza teraz. Robi się twardy, jakby pęczniał i boli. A ból promieniuje od dołu ku pępkowi. I tak raz na jakiś czas. Myślałam, że to Emi usiadła na pęcherz. Ale jej pastwienie się nad nim odczuwałam inaczej. Może Mała pcha głowę do kanału rodnego...

Doświadczone ciężarówki - pomóżcie ustalić co to...

Czy na ktg uzyskuje się informację tylko o występowaniu bądź nie skurczów, czy dowiem się też jakie mam rozwarcie?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asiu, w kwestii czy to skurcze czy nie to nie pomogę, ale co do ktg to ono tylko pokaże skurcze, żeby sprawdzić rozwarcie potrzebne jest badanie ginekologiczne (przynajmniej mi się tak wydaje)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry