Just79,
Ewela28 – dzięki za informację o lampce, tak myślałam, ze duże światło to jednak byłoby przegięcie
Kaira24 – zanim zaczniesz ogarniać dom to naprawdę odpocznij, te wszystkie pomieszczenia, szafki i półki potrafią być upierdliwe.

Ja Ci z całego serca życzę by na tym jednym dzieciaczku się nie skończyło
Pardoes – witaj, podczytuj i wpadaj częściej, super, że po wizycie wszystko ok.
Ola** - no to nic a tylko gratulować, ich sukcesy to Twój/Wasze sukcesy :-)
Jeżynka – no to jak tylko możesz korzystaj i odpoczywaj ile się da ;-)
Mysza84 – ogórkową też bym zjadła, no w końcu wizyta u lekarza na miejscu, szkoda, że spowodowana tak przykrym zajściem, czekamy na wieści i trzymamy kciuki, skoro wizyta w Krakowie to rozumiem, że informację też dzisiaj ;-)
Kasikz – może kotka zazdrosna?
Just79 – jejciu i jak z tym zdjęciem? Jednym chociaż, zmobilizuj się kochana ;-)
Pati – jesteś?
A my po KTG, no więc coraz lepiej, napinania regularne, rozwarcie bez zmian na dwa palce, więc lekarz stwierdził, że Mała tak jakby chciała wyjść, ale jeszcze niekoniecznie teraz. Kolejne KTG w czwartek i w czwartek podejmowanie decyzji.
Mamy problem/sytuację do rozważenia:
1) mój dr jest w pracy do piątku do 13 i ma 2 tygodnie urlopu
2) gdybym chciała rodzić, a nic by się samo nie ruszyło to musiałabym być nacinana,
3) powiedział, że równie dobrze mógłby mnie wziąć już teraz, ale szkoda mu tego cięcia, wolałby aby samo się ruszyło i to vacuum byłoby tylko na końcówkę
4) jest opcja cc też
5) wiadomo jak się nie ruszy a zdecydujemy się czekać jeszcze to jego przy porodzie nie będzie, ale przecież są inni lekarze też
6) mam mętlik w głowie, nie chciałabym cc jeśli nie jest to konieczne, a póki co nie jest
7) nie wiem co robić
No nic zostało mi kilka dni na to by się samo ruszyło, może Córcia faktycznie punktualna? Dziś rano byłam pewna, że Ada będzie z nami w tym tygodniu, w tej chwili sytuacja się zmieniła, bo tak jak niby miała rodzić się wcześniej tak zrobiła psikusa i nic
