• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wieści od cieżarówek

LucyF bardzo się cieszę, że wyniki się poprawiły. Oby tak dalej.

A ja siedzę przy herbacie z liści malin i jestem wkurzona. Dzwonił M. Czeka na sholowanie. Auto się zesrało. Rozrusznik znowu... Kurczaki! Akurat teraz jak ktg czeka... No nic... M ma próbować naprawić. Jak nie będziemy musieli prosić o pożyczeni auta od Rodziców... I jak same widzicie: coraz więcej przemawia za tym, że jeszcze nie mogę rodzić :-) Choć znając złośliwość losu nie zdziwiłabym się, gdyby właśnie teraz mnie dopadło...


Czy na ktg muszę zabrać komplet wyników, które w ciąży robiłam? Czy karta ciąży wystarczy?
 
reklama
Teraz sie czesciej smieje,ale strasznie uparty jest skubaniec , i jakby złosliwy czasem . Pielucha tez za mokra nie moze byc ,bo dupci to juz przeszkadza. :sorry:

Własnie go usypiam,ale cos opornie to idzie :eek:
 
LucyF super że wyniki do góry :-)

Asiu bo to właśnie tak jest...my też ostatnio jak się na wizytę spieszyliśmy to nam akumulator padł...co nawet nie zapowiadał się że padnie. I jak zawsze pod ręką mamy drugi samochód tak teraz był tylko jeden bo po weekendzie drugi został na działce...ehh..
Ale poradzicie sobie i z tym. I właśnie nie wiem czy to jest to przesłanka żeby poczekać czy raczej żeby szybko urodzić i nie przejmować się już takimi sprawami jak ktg etc :-)

Oj wiem że zleci...teraz to mi tak czas zasuwa że szok. Dopieor co był 16tc a już jest 26.
Ale swoją drogą to ja już się listopada mimo wszystko doczekać nie mogę.
 
Mysza tak, ja też chyba wezmę wyniki. Ważyć nie ważą, a nóż widelec będą chcieli zobaczyć.

Ewela ex póki co zamilkła. Albo M mi nie mówi o jej telefonach, żeby mnie nie denerwować. W co w sumie wątpię, bo ona dzwoniła jak już to zawsze koło 22, wiedząc jak M to wkurza i że na pewno jesteśmy wtedy razem. I na dwoje babka wróżyła czemu jest tak cicho: 1. delektuje się czasem bez dziecka poświęcając się swojemu facetowi i balangom, a o ślubie i ciąży nadal nic nie wie; 2. zachowuje ciszę i spokój, bo się dowiedziała o ślubie (i być może o ciąży) i w ciszy pisze pozew o podwyżkę, bo M poprawiły się warunki życia. Czas pokaże... Na pewno niedługo telefony się zaczną, bo nie wiemy kiedy dokładnie zażyczy sobie oddania dziecka. Ostatnio coś mówiła o tygodniu przed rozpoczęciem roku szkolnego, bo ona musi dziecko przygotować do szkoły... Ciekawe co to konkretnie znaczy? Czego nie może zrobić bez niego... No nieważne. A potem zaczną się telefony we wrześniu o kasę na rok szkolny... Ogólnie staram się o tym nie myśleć.

A jak tam sprawa programu rządowego? Orientowałaś się? A ze swoim ex o dołożeniu się do roku szkolnego już rozmawiałaś? I jak?

Co do auta. Ja i tak dziękuję Bogu, że ten rozrusznik wytrzymał trasę do domu rodzinnego M i nazad. Jakby się popsuł tam, albo gdzieś w drodze dostałabym chyba świra... A tak M chociaż jest na miejscu. A w razie co jest auto Rodziców, mamy rodzinę, znajomych... Są taksówki... I autobusy w ostateczności :-) Będzie dobrze...

A i Emi poczeka i jeszcze z tydzień rodzicom da poodpoczywać. Wierzę w to z całego serca.


Ale mnie ta kąpiel rozleniwiła. Do tego gorąco się robi. Bleh...
 
Ostatnia edycja:
Asiu a czy Ty nie mogłabyś ze swoim M spisać umowy majątkowej małżeńskiej...wiesz w której ustalicie rozdzielność ?
Ja takie coś przed rozwodem spisałam z moim mężem.
Jak chcesz to mogę Ci podesłać wzór na @ jak ta moja umowa wyglądała.
 
Mysza rozdzielność majątkową mamy spisaną u notariusza jeszcze przed pierwszą datą ślubu, do którego w rezultacie nie doszło. Więc tą kwestię mamy za sobą. Ale ona chroni nas tylko przed tym, że gdyby M popadł w długi to nie będą z mojej pensji ściągali jego wierzytelności. Nie chroni nas natomiast przed podwyżką z powodu polepszenia jego stopy życiowej względem jego dziecka i ex. Już to przerabiałyśmy na tym wątku. Ale dzięki za chęci rzecz jasna :-)
 
reklama
Okej a jakbyście spisali jeszcze umowę o podział majątku wspólnego z zaznaczeniem że taka umowa wyczerpuje wszelkie roszczenia finansowe i rzeczowe.
Bo skoro po takiej umowie nie można się już razem rozliczać...to na pewno w sądzie będzie ciężko ex udowodnić polepszenie sytuacji M. bo niby finansowo nic się u niego nie zmieni ale będzie miał dodatkowy wydatek związany z Waszym wspólnym dzieckiem.

Ja miałam super notariusza który mi to wszystko fajnie wytłumaczył...tzn ja mu powiedziałam o co mi chodzi a on to odpowiednio ubrał w słowa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry