Hej. Melduję się nim usiądę do księgowania :-) W dwupaku rzecz jasna :-)
Ola** moje koleżanki z pracy też mówią, że jestem twarda, bo jak 20/07 żegnałam się z nimi mówiąc, że 04/08 przyjadę do pracy, to jak się 04/08 przyznały nie do końca mi wierzyły. A ja jednak przyszłam. I nawet pracowałam... Żelazna macica ;-) One się śmieją, że ja na porodówkę pojadę z laptopem i dokumentami :-) A ja po prostu staram się z Emi dogadać, by urodziła się po 20/08, żebym mogła spokojnie zaksięgować tą jedną firmę w sierpniu i jednocześnie dojść do siebie po porodzie na tyle, by we wrześniu mieć siły na księgowania wrześniowe :-)
Ja wiem, że ciężko Ci nie płakać myśląc o Córeczkach, ale musisz teraz głównie myśleć o Maleństwie, które nosisz pod sercem. Musisz mu zapewnić tyle spokoju ile dasz radę. I pamiętaj, że poza Tobą opiekują się nim Twoje Królewny. Ma dwójkę prywatnych aniołów stróżów. Nic nie ma prawa się stać.
A w sukience? Na pewno wyglądasz ładnie. Tylko Ty sobie wmawiasz, że jest inaczej (wierz mi znam to... W końcu sama nie tak dawno szukałam sukienki na własny ślub). Mój M mówi, że kobiety w ciąży są bardzo seksowne i nie rozumie dlaczego one twierdzą inaczej. Głowa do góry! I udanej zabawy :-)
Może wkleisz nam jakieś zdjęcie siebie w takiej weselnej sukience?
Agnieszko Tobie się bardziej spieszy do mojego porodu niż mnie ja widzę :-) Ale powiem Ci, że jak widzę tą Twoją słodką Julcię to zaczynam Cię rozumieć :-)
Dziewczyny, zaczęłam 40tc!!! Rany Julek!!! Kiedy to minęło???
Zaczynają mnie boleć sutki... Hmmm... Jak na początku ciąży...