• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Witam wieczrowa pora:-)

U mnie dzis spokojnie...nawet pogoda dopisywala....Wieczorem cosik popadało i spokój jest....Mam nadzieje ze burzy sie nie doczekam bo jak sama w domu jestem to jakos spac potem nie umiem:no: Maz w pracy, ale cale szczescie ostatnio misia dostalam od meza wiec mam sie do kogo w nocy przytulic:-)

Oj ja juz bym chciała czuc wyrazne ruchy a narazie poki co czasem jakies pojedyncze cosik poczuje w brzuszku, ale mam nadzieje ze to dzidzia daje znac powoli o sobie;-)

Ehhh troszke mialam do nadrobienia ale w koncu mi sie udało....

Agnieszka0240 sliczna ta Twoja Julcia:-)

Daa ty juz prawie tez na mecie...w sumie jeszcze 2 miesiace ale to tak szybko minie :-)ze hoho

GosiaLew sliczne zdjecie ;-) Jakas ty szczuplutka :happy2:

Kaira24 mam nadzieje ze choróbsko juz mija ;-)

Pati oj ty tych ciuszków juz sporo masz.Mam nadzieje ze zaniedługo bede sie
mogla pochwalic jakimis rzeczami dla dzidzi:-)


Aneczka77 ale pieknie urzadzony pokoik..Poprostu sliczny :tak::tak: A tak wogole
jak sie czujesz bo ty chyba tuz tuz i Alanek sie pojawi ??


Lili tylko sie cieszyc ze ta Twoja Ada tak pieknie spi :-)

She ciekawe po kim Emi jest taka uparta ??:)Pamietaj ciagle trzymam kciuki !!

Karolcia ciesze sie ze u Ciebie ok....Teraz wypoczywaj dbaj o siebie i badz
dobrej mysli ;-)


Ewela co za boskie zdjecia masz synusia !!! :-D

Martusionek sliczne mieszkanko ma Twoja dzidzia i jakie juz duze !!

Nic znikam spac dobrej nocy kazdej z Was zycze, spokojnych snow ;-)
DOBRANOCZobacz załącznik 277110
 
Ewela Tomaszek ma zabojcze miny toz to bedzie niezly łamacz serc kobiecych:))))
she no nie wiem czy jest sie z czego cieszyc ze Emi bedzie panna( ja jestem) nadambitna, przewrazliwiona hipochondryczka i na dodatek perfekcjonistka, ehhh ciezkie zycie. moj P mnie zaklina zeby nasze dziecie nie wyszlo we wrzesniu bo twierdzi ze z dwoma pannami nie da rady. ciekawe czy wrocisz dzis do domu po ktg
Pati a nie mowilam ze nie masz zadnej cukrzycy:-)
martusionek no brzusio juz sie fajniutki zaczyna robic:tak:
karolcia super ze u ciebie wszystko ok i ze malenstwo sie rozwija
 
Ostatnia edycja:
Witam:-) Ja dziś nie mogę spać, pewnie pozostałość po nockach:zawstydzona/y: Zdenerwowałam się wczoraj w pracy, bo moja szefowa powiedziała, że ciąża to nie choroba i pracownik powinien dawać z siebie tyle co normalnie:angry: a odniosło się to do mojej prośby o przynajmniej częściowe zwolnienie mnie z nocek... szkoda słów... Oczywiście moja szefowa dzieci nie ma:dry: No nic, na pewno się nie poddam i bedę walczyć o swoje.
Aneczka, pokoik cudny, ja to póki co mogę pomarzyć o takim:-p No i lada dzień Alanek będzie z Wami:tak:
Martusionek, Gosia Lew, brzuszki prześliczne:tak:
Ewela, ale z Tomaszka przystojniak:tak:
Pati, dobrze, że nie masz cukrzycy. Dzięki za wpisanie mnie na Listę Skarbów:-) Co do ubranek, to ja tez się już pogubiłam ile czego pokupować. No i nie wiem czy kupować półśpiochy i kaftaniki, czy są naprawdę praktyczne? Eh...
Karolcia, super, że wszystko ok. Wypoczywaj teraz:tak:
She trzymam kciuki by Emi dziś już wyszła:tak:
Mysza, no z Szymonka już duży chłopczyk:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
jezynka nie daj sie:) i walcz o swoje. no tak to juz jest ze czesto mezczyzni-szefowie sa bardziej wyrozumiali niz kobiety co w sumie zawsze mnie dziwi ze zero wyobrazni i jakiejkolwiek solidarnosci
 
LucyF mój Tata jest panną, moja matka chrzestna jest panną, mam kilka koleżanek panien. I jakoś narzekać nie mogę :-) Pod warunkiem, że Emi nie postanowi pociągnąć dalej do... Wagi ;-) Czy wrócę po ktg? Chciałabym. Jeśli wyniki badań byłyby ok chciałabym usłyszeć: proszę jechać do domu, jak do soboty nic nie drgnie, stawia się pani w sobotę i wywołujemy. To niby tylko 3 dni, ale co dom to dom, zwłaszcza jak nic na ktg i usg nie budziłoby zastrzeżeń... Wolę swobodnie poruszać się po domu, niż leżeć plackiem i czekać do soboty w szpitalu. Boję się jednak, że nowy lekarz po prostu każe mi zostać... Na wszelki wypadek...

Jeżynka ja już się nie nastawiam... Może jak przestanę o tym myśleć to Mała stwierdzi, że czas wyjść? Sama już nie wiem... Co do szefowej. A ona przepisów nie zna???

"Jakich prac kobieta w ciąży nie może wykonywać?

Polskie prawo zabrania wykonywania pewnych prac kobietom w ogóle- tym bardziej wiadomo, że nie wolno ich wykonywać kobietom w ciąży.

Kobiety w ciąży nie mogą być zatrudniane w porze nocnej ani w godzinach nadliczbowych. Jeśli więc pracujesz w systemie zmianowym, a jesteś w ciąży, pracodawca będzie musiał przydzielać Ci pracę tylko w dzień. Jeśli nie ma takiej możliwości, wówczas ma obowiązek przenieść Cię do innej pracy, która nie wymaga pracy nocnej. Jeśli jednak okaże się, że pracodawca nie ma takiej możliwości, wówczas może zwolnić Cię z obowiązku świadczenia pracy w ogóle przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia.

Nie możesz pracować w nocy czy w godzinach nadliczbowych, nawet wtedy, gdy się na to zgadzasz".

Rozumiem, że ciąża to nie choroba, bo sama pracowałam do końca. Ale to była moja decyzja. Mi szef zostawił wybór co chcę robić: pracować jak dotychczas, zrezygnować z części obowiązków czy pójść na L4. A szefowa go w tym poparła... No ale ja mam to szczęście, że trafiłam na wymierający gatunek szefostwa. Oni z każdej ciąży się cieszą, a szef nazywa się dziadkiem dzieci każdej z nas. W każdym bądź razie - nie poddawaj się i walcz o swoje. A jak szefowa będzie dalej Cię tak eksploatować wbrew prawu - idź na zwolnienie. Ciekawe czy wtedy szefowa na tym zyska??? Niech się cieszy, że w ogóle chcesz pracować. W obecnych czasach wiele dziewczyn po zajściu w ciąże schodzi na zwolnienie ot tak sobie, nawet jak ich praca nie zagraża dziecku, a one nie mają przeciwwskazań do pracy...

Carri Emi uparta jest podwójnie, po mnie i po M. Oboje bowiem mamy uparte dusze... Z tą różnicą, że ja częściej potrafię dla dobra sprawy ustąpić...

Agatko gdyby mnie zatrzymali to ja już awansem na jutro: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!


A u nas po staremu. Noc minęła nieco niespokojnie. Budziłam się w nocy, Mała trochę się kręciła, chyba bolał mnie brzuch jak na @ (ale równie dobrze mógł być to ból stresowy). Rano się wykąpałam, ale zabrakło mi sił na umycie głowy, więc zasiadłam na BB, dochodzę do siebie i wracam do łazienki na część drugą. Potem dopakuję torbę i przed 11 jedziemy z M do szpitala. Kurde... Będzie mi Was brakować, gdyby mnie zatrzymali...
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczynki.
Ale bym jszcze pospala...Moje dziecie obudzilo sie po 23 i chcialo sie z mamusia bawic w nocy-hihi.Zasnela potem po 2...

Milego dnia wszystkim.Odezwe sie pozniej.Buziaki
 
reklama
SL271554.jpgA to Julencja jak myje zabki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry