Lilijanna
Fanka BB :)
Mysza84 - dzięki za przekazanie wiadomości 
She - trzymaj się dzielnie, myśl o Emi
Agnieszko - podaj linka do tych ciuszków jak wystawisz na allegro, bo są super ;-)
W co ubieram Adę - praktyka. Jako, że u nas nie ma upałów, a 30 stopni dawno nie widzieliśmy, to Ada śpi najczęściej w pajacach, które są rozpinane od góry po palce u stóp albo zestaw śpioch + kaftanik albo śpioch + koszulka, właśnie z tego powodu co pisała Agatka, jakby przeciekła to nie muszę Ją do naga rozbierać (choć nam się to raz zdarzyło tylko). A zakładanie śpiocha to chwila moment. Pati są rozpinane śpiochy, bo ja 2 sztuki takich mam, ale one z kolei nie mają stópek i zakładam skarpetki. W zależności od nocy Ada śpi albo pod kocykiem albo pod kołderką. Przykrywam Ją tak by miała pod paszkami, wtedy nie ma szans by się nakryła, no i ma czym oddychać. Ale były dwie noce zimniejsze, to przykryłam troszkę bardziej.
W dzień niestety też pogoda nie rewelacyjna, a u nas w domu jest chłodno to:
dom:
1) body z długim rękawem + śpioch
2) pajac
3) kaftanik + śpioch
A gdy w domu jest ciepło, bo kilka dni jest ładnie to tylko body z krótkim rękawem i ewentualnie pieluszka idzie w ruch.
Jakoś póki co próbuję się przekonać do półśpiochów, teraz będę zamawiać rozmariówkę większą to się skuszę i zakupię z 3 sztuki.
Jak wychodzimy na dwór, to ja najpierw wychodzę zobaczyć jak jest ciepło, niestety będąc w domu nie jestem w stanie określić

I wtedy najczęściej w dni słoneczne ubieramy body z krótkim rękawem, w dni chłodniejsze body z długim rękawem i kocyk na nogi.
W przeciwieństwie do Alicji, Ada uwielbia być opatulona, inaczej śpi na czuja - po ojcu, bo ja to mam zawsze pół dupy pod kołdrą, a drugie pół na kołdrze ;-) Nigdy Ada nie była spocona, ooo przepraszam raz kiedy nie zauważyłam, a A. zapakował Ją do łóżeczka w rożku i jeszcze nakrył kołderką - spała tak jakoś pół godziny i jak zobaczyłam to zaraz kołdrę zabrałam i było już ok.
No, ale zaznaczam u nas upałów od 4 sierpnia brak, a bardzo często w nocy pada deszcz i wychładza powietrze. Wczoraj to u nas w swetrach się chodziło, bo słońce było, ale do tego cholernie zimny wiatr
Ewela28 - wczoraj był chyba taki kiepski dzień, choć ja zauważyłam, że Ada jest marudna na znaczną zmianę pogody tzn. jest słońce w dzień, Ada jest marudna, nie ma słońca na następny dzień ;-) Taka moja osobista pogodynka. najgorzej jak wtedy nie skapnę się i Ją na czas nie uśpię.
Dziewczyny wczoraj miałam z Adą przegwizdane, choć nie mogę narzekać, bo obudziła się o 14, do 16 ładnie się sobą sama zajmowała i tu powinna iść spać, no ale doopa, więc do 18 bawiłyśmy się razem, aczkolwiek myślałam, że zaśnie w międzyczasie, bo próby były, no ale nie. Od 18 marudna jak diabli, teraz nie uśpić, bo o 19 kąpiel. Po kąpieli cyc i spanko, a Ona pocyca, zaśnie, za 5-10 minut pobudka
I tak do 22 było. O 22 mamusią wzięła w ramiona i karmiłam na siedząco mocno Ją tuląc, zasnęła. Obudziła się z płaczem 40 minut później, ale tu wystarczyło wziąć przytulić i zasnęła na mnie na brzuszku. Sygnał, że do łóżeczka na brzuszek i tak spała do 2 w nocy, postękiwanie, przewróciłam Ją na plecki i spała dalej. Póki co w tej chwili śpi 9,5h ciągiem bez karmienia!!!! 


No i właśnie się obudziła

Lecę!!! ;-)

She - trzymaj się dzielnie, myśl o Emi
Agnieszko - podaj linka do tych ciuszków jak wystawisz na allegro, bo są super ;-)
W co ubieram Adę - praktyka. Jako, że u nas nie ma upałów, a 30 stopni dawno nie widzieliśmy, to Ada śpi najczęściej w pajacach, które są rozpinane od góry po palce u stóp albo zestaw śpioch + kaftanik albo śpioch + koszulka, właśnie z tego powodu co pisała Agatka, jakby przeciekła to nie muszę Ją do naga rozbierać (choć nam się to raz zdarzyło tylko). A zakładanie śpiocha to chwila moment. Pati są rozpinane śpiochy, bo ja 2 sztuki takich mam, ale one z kolei nie mają stópek i zakładam skarpetki. W zależności od nocy Ada śpi albo pod kocykiem albo pod kołderką. Przykrywam Ją tak by miała pod paszkami, wtedy nie ma szans by się nakryła, no i ma czym oddychać. Ale były dwie noce zimniejsze, to przykryłam troszkę bardziej.
W dzień niestety też pogoda nie rewelacyjna, a u nas w domu jest chłodno to:
dom:
1) body z długim rękawem + śpioch
2) pajac
3) kaftanik + śpioch
A gdy w domu jest ciepło, bo kilka dni jest ładnie to tylko body z krótkim rękawem i ewentualnie pieluszka idzie w ruch.
Jakoś póki co próbuję się przekonać do półśpiochów, teraz będę zamawiać rozmariówkę większą to się skuszę i zakupię z 3 sztuki.
Jak wychodzimy na dwór, to ja najpierw wychodzę zobaczyć jak jest ciepło, niestety będąc w domu nie jestem w stanie określić


I wtedy najczęściej w dni słoneczne ubieramy body z krótkim rękawem, w dni chłodniejsze body z długim rękawem i kocyk na nogi. W przeciwieństwie do Alicji, Ada uwielbia być opatulona, inaczej śpi na czuja - po ojcu, bo ja to mam zawsze pół dupy pod kołdrą, a drugie pół na kołdrze ;-) Nigdy Ada nie była spocona, ooo przepraszam raz kiedy nie zauważyłam, a A. zapakował Ją do łóżeczka w rożku i jeszcze nakrył kołderką - spała tak jakoś pół godziny i jak zobaczyłam to zaraz kołdrę zabrałam i było już ok.
No, ale zaznaczam u nas upałów od 4 sierpnia brak, a bardzo często w nocy pada deszcz i wychładza powietrze. Wczoraj to u nas w swetrach się chodziło, bo słońce było, ale do tego cholernie zimny wiatr

Ewela28 - wczoraj był chyba taki kiepski dzień, choć ja zauważyłam, że Ada jest marudna na znaczną zmianę pogody tzn. jest słońce w dzień, Ada jest marudna, nie ma słońca na następny dzień ;-) Taka moja osobista pogodynka. najgorzej jak wtedy nie skapnę się i Ją na czas nie uśpię.
Dziewczyny wczoraj miałam z Adą przegwizdane, choć nie mogę narzekać, bo obudziła się o 14, do 16 ładnie się sobą sama zajmowała i tu powinna iść spać, no ale doopa, więc do 18 bawiłyśmy się razem, aczkolwiek myślałam, że zaśnie w międzyczasie, bo próby były, no ale nie. Od 18 marudna jak diabli, teraz nie uśpić, bo o 19 kąpiel. Po kąpieli cyc i spanko, a Ona pocyca, zaśnie, za 5-10 minut pobudka
I tak do 22 było. O 22 mamusią wzięła w ramiona i karmiłam na siedząco mocno Ją tuląc, zasnęła. Obudziła się z płaczem 40 minut później, ale tu wystarczyło wziąć przytulić i zasnęła na mnie na brzuszku. Sygnał, że do łóżeczka na brzuszek i tak spała do 2 w nocy, postękiwanie, przewróciłam Ją na plecki i spała dalej. Póki co w tej chwili śpi 9,5h ciągiem bez karmienia!!!! 


No i właśnie się obudziła


Lecę!!! ;-)

i ciężko wstać, w domu już było ok, bo łóżko niższe. Pamiętaj tylko by wstawać bokiem, mi dopiero trzeciego dnia pokazali jak najłatwiej i najmniej boleśnie wstać. W domu to A. mi pomagał, bo jak wstawałam to wystarczyło, że mnie popchnął troszkę z tyłu i był luzik. No ja już wiem, że drugie dziecko też będzie cc, a to dlatego, że podobno (choć nie jest to moja sprawdzona opinia), że po cc jak zajdzie się w ciążę w ciągu dwóch lat to cc musi być obowiązkowo. Dlaczego nie wiem, jak mówiłam nie sprawdziłam, nie konsultowałam tego z lekarzem. A my nie chcemy tyle czekać ;-)