• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
She zazdroszczę tego kwilenia:) a Tobie Kasikz wiszenia przy cycu ,ale mi się to marzy!

Emi śliczna!!!!!!!!!!!!!!!!!
Katkaa fajnie,że dzidziol rośnie,już bedzie dobrze do końca:)

doczytałam was wszytskie,ale już zaomniałam co miałam odpisać.
ja dziś byłam w szkole bo siostra miala rozpoczęcia roku,fajnie tam bylo byc nie w roli nauczyciela:) znajomych zobaczyłam,dzieci poprzytulały się do mnie:)
boli mnie w ogóle głowa boli:(

Mysza,julitka mam ten sam problem,zapnę się w palcie,ale co mi z tego jak pada deszcz.kurtkę wiec zakladam bo ma kaptur ale nie probuje nawet zapiąć bo nie ma szans

Ewela a Twój opis wczoraj cytowałam mojemu M:) uśmiał się

Lucy pakuj torbę:P
 
Ciekawe co tam u Aneczki...coś się nie oddzywa.

LucyF maluj szybko pokój, bo po Aneczce następna Ty :-)

ola** ja dzisiaj właśnie ubrałam na grzbiet swoją kurtkę sprzed ciąży...ale o dopięciu się mogę jedynie pomarzyć...nie wygląda to tragicznie, ale jak się zrobi jeszcze zimniej to takie rozwiązanie odpada.
 
wiem Mysza ja tez muszę coś kupić bo jednak chodzenie w rozpiętej to kiepski pomysł

może Alan już jest poza brzuszkiem:)

umówiłam się do gin na piątek na 10:30:)ale o kciuki jeszcze się przypomnę
 
Hej Dziewczynki!
Ja po wizycie u gin ciąg dalszy jutro bo nie było wyników i muszę jutro jeszcze raz. Miałam badane tętno maluszka i nadal łomotało jak dzwon :) 15 września połówkowe.

She piękna ta twoja Emilcia!!!

A u mnie leje i zanim doszłam do gin to mokra jk kura byłam ale mam w domu malinki i cytrynę. Zaraz jadę z M i bratem po komputer iwęc juz się nie bedzie wieszał.
Pozdrawiam
 
Ola, ja to się już chyba przestałam przejmować, że się w to czy w tamto nie wpinam, nawet się cieszę, jak brzuch coraz bardziej opięty:)
Asia, mam nadzieję, ze nie zrozumiałaś mnie źle z tymi melodramatami- ja też wolę komedie, ale ten opis to niezwykle poruszający był, stąd moje skojarzenie.
Aniołki, no to co do urządzania, to masz luzik skoro już tyle rzeczy za Wami-przynajmniej się nie będziesz przemęczać
Martusionek, a jak miałoby łomotać?już przecież chyba mocniej się nie da:) a Ty teraz pod koc i tak jak piszesz-herbatka z wkładką.aaa i pamiętaj!jak zechcesz miodek dodać, to nie na wrzątek, bo wtedy traci najcenniejsze właściwości
Kasikz, dobrych wieści od ortopedy!!!
a Aneczki coś faktycznie nie ma...hmm?:)
 
Mysza no teraz u mnie pogoda sie absolutnie jie nadaje do malowania, a poza tym w ten weekend wyjezdzamy na wesele do brata P, no oczywiscie pod warunkiem ze w piatek gin nie dopatrzy sie niczego :))

objadlam sie niemilosiernie:szok: mnostwo makaronkowych muszli faszerowanych no i na deser znow pol sloiczka nutelli:no:
 
She gratulacje to jest mało powiedziane! Aż brakuje słów! Jesteś bardzo silna, i Emi niech się dzielnie chowa!I wynagradza Ci ból i oczekiwanie.
A my dzisiaj po przeglądzie. Dzidzia zdrowo rośnie, tylko sporo żelaza ze mnie ściąga. Póki co przez miesiąc mam jeść "zdrowe" rzeczy, a jak sie nie poprawi to tableteczki z zelazem zostają.Ale ogólnie wiadoma sprawa, cieszę się bardzo i jestem spokojniejsza, czego i Wam wszystkim życzę.
 
LucyF no właśnie...my najpierw czekaliśmy nie wiem na co, a teraz nawet nie ma jak okna po malowaniu otworzyć żeby wywietrzyć.

Kobietki od kiedy brzuchol już tak bardzo nie rośnie ? bo mój to przez ostatni 2 dni to chyba z 10cm do góry poszedł.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry