• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wieści od cieżarówek

muszę się pochwalić:) poszliśmy do sklepu i oczywiście zgłupiałam.za dużo tego wszystkiego.z wózkami(o to główny cel wyprawy-rozpoznanie i jazdy próbne:P ) to już w ogóle nie wiem i pewnie stanei na xlanderze tylko pytanie czy odrazu kupimy trójkołowy czy jednak cztero(bo ja zamierzam biegać z niuniem).
w każdym razie płakać mi się chciało,żę tego wszystkeigo tyle:)
a potem byliśy na zakupach spożywczych w tesco i tak jak zawsze myslałam,ze tam ciuchy badziewne to kupilam pierwsze ciuszki bo są przesłodkie:) body i spodenki(taka jakby pidżamka w rozm 56) i jeszcze takie śpioszki z długim rękawkiem i zakrytymi stópkami rozpinane przez caly brzuszek(to chyba ten pajacyk wlasnie?!) w rozm 62 bo to cieplejsze i z 56 to by pewnie szybko wyrósł:)
i pluszaka wielkeigo psa:)

a i hormony buzują :) M obejrzał się za laską.powiedział,ze fajan a ja w płacz:P
rany jaki ze mnie psychol!

całą noc nie spałam! brzuch mnie bolał i twardniał.wzięłam nospę,wypiłam mięte i chyba to jelitowo bo o 5tej na kibelek i potem było już ok

Gosiu no ja tez wlasnie przytylam i przed ciażą osiągnęłam rekord 64:P ja to s/m bo zawsze cyce miałam:)
a ja łożysko mam na lewej ścianie
Mysza [/B]moze ja Cię przestraszylam tą torbą ! dobrze,ze ju ok
Daaa a mialam pisac sms:) fajnie,ze Daria dosiedziała grzecznie
Lili ale to za to M tatusiuje ostro widzę:) a Marysia czemu nie?:)
Kairko macica ćwiczy więc czasem będzie twardniał:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie Kobitki...
Chciałam tylko dać znać, że żyję :-p i miewam się...hmmm...nawet dobrze...leżenie plackiem daje wiele do myslenia! Odnalazłam w sobie na nowo wiarę i siłę...nie jest łatwo, ale wiem, że będzie dobrze, że tym razem wszystko zakończy się powodzeniem. Jestem wewnętrznie spokojna...i najważniejsze, że mam wokół siebie najbliższych, rodzina i przyjaciele na prawdę mi pomagają...bez nich byłoby ciężko...
Dziękuję Wam za wszystko...
A 8 października zobaczę mocno bijące serduszko swojego Kruszka!!!!!!!!
Pozdrawiam...

PS. Wg USG ciąża jest o kilka dni starsza...termin wyliczony na 30 maja :))) (pierwotnie był 1 czerwca, ciekawe ile razy sie jeszcze zmieni hihihi)


Jeszcze mam pytanko....
Kochane, czy ja mogę brać no-spę forte?????
Bo te czopki rozkurczowe od pani dr jakoś mi nie podchodzą :|
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczynki.

Witam sie weekendowo.
U nas wszystko ok.Mala mi pol godziny temu adla i pewnie niedlugo sie obudzi...
Jestesmy same bo Arturo poszedl balowac do kolegi.
Byc moze(ale to malo prawdopodobne) wyjdzie mi cos z praca.Znam kobietke z Polski co pracuje w Spielhale( tzn.kasynie,gdzie gra sie na automatach)i powiedziala mi dzis,ze potrzebuja u nich do pracy bo jeden facet sie zwolnil.
Wszystko bylo by ok gdybym znala lepiej niemiecki...Rozumiec duzo rozumiem,ale z mowa gorzej...
Nic,co ma byc to bedzie...Albo cos wjdzie albo nie...

Sama jestem sobie winna,ze nie wezme ksiazki w lape i sie nie ucze...Taka prawda...


Olu ja tez mialam takie zachowania w ciazy wiec to normalne...
A co do bycia laska to widzialam przeciez ostatnie zdjecie,ktore wstawilas i calkiem serio mysle,ze fajna z Ciebie kobitka:-)


Znikam.Milego wieczorku
 
ewelinko ciesze sie strasznie ze znow wiara i nadzieja w ciebie wstapily...to takie wazne!!!i pewnie ze 8-go uslyszysz serducho bijace jak dzwon!!!trzymamy z Kluskiem-buszownikiem ;P kciuki z calych sil :D a nospe forte mozesz brac jak najbardziej-sama czasem lykne sobie ;P

a co do buszowania Kluska to dzis jakos sie rozhulal ;P nawet jak reke kladlam to kilka razy poklupal w nia :D

agnieszko kciuki za prace tez bede trzymac-sama nie pracowalam przed ciaza i wiem co to znaczy ;( milo by bylo gdyby jeszcze jedna wyplata byla a tak dooopa....z wielu rzeczy trzeba rezygnowac...zwlaszcza teraz kiedy mieszkanie dostalismy,i jak na zlosc WSZYSTKIE rachunki byly do zaplacenia w jednym miesiacu(dwa czynsze itp,usg polowkowe,za auto oplaty-no masakra-doslownie wszystko na raz,ale dalismy rade bez kredytow i pozyczek....jedynie co to lampy i rolety mamy na raty ;) heheh
tak wiec &&& zacisniete-a jezykiem sie nie przejmj...jak cos tam umiesz i rozumiesz to szybko zalapiesz ;)
 
Ewelina28 - brak mi słów do tego co napisałaś, tak mi na serduszku ulżyło, pewnie, że 8.10 usłyszysz serduszko i tak jak Ci pisałam za 8 miesięcy będziesz tulić Maleństwo :tak: Według mnie możesz nospę łykać :tak:
Aniołki - super, że Młody buszuje, niech zwiedza maminy brzuszek, bo potem świat jest taaaaki duży i dziwny i u Mamy tylko najlepiej ;-)
Mysza84, GosiaLew - wiem, że dobrze, że się interesuje i kupuje, ale tak mnie tym zaskoczył, że do teraz jestem w szoku :-p
GosiaLew - super sprawa z tym pokerem, ja swojego czasu grałam tak w kanastę ;-)
Mysza84 - pamiętaj, że miałaś pakować torbę jutro dla świętego spokoju :-p
Kaira24 - to super sobie to imię wymyśliłaś, niezła kombinacja, mojemu A. zawsze się podobało jeszcze Lea, więc jakby faktycznie druga była dziewczynka to będę próbować z tą Leą jeszcze :-p
LucyF - jak cycuchy? Aaaa i co bierzesz na to paskudztwo zwane hemoroidem, bo mój zaczyna mnie drażnić, krwawi :sorry2:
Agnieszka - a miałam się ostatnio pytać czy wyszła Ci ta praca u tego Pana co pisałaś? Ja jak się uczyłam języków to po prostu jak byłam sama to mówiłam do siebie, Ty możesz mówić do Julci ;-) Ważne by zacząć gadać.
Ola** - hehe no to ładnie z tą ciążową zazdrością :-p
Daaa - no to niech Daria wychodzi, przykro mi, że na jakiś czas będziecie rozłączeni, gorąco życzę by był to króciutki czas :tak: Mi gin wróżył, że Ada zgodnie z przyrostem będzie ważyć 4500, a ważyła dużo mniej, po prostu na koniec już nie przybierała wagowo tak szybko ;-)

Dziewczyny a ja czekam, aż mi się skończy @, zalewam wannę pełną wody i będziemy z A. się kąpać razem z Adą :-) Mam nadzieję, że @ nie będzie wieczna, bo już nie mogę się doczekać :dry:
 
Aniolki dzieki za kciuki.

Lili bylam troche u tego dziadka.Nawet mi sie podobalo.Zawsze sobie tyci pogadalismy i przy nim nie musialam sie stresowac,ze nie pamietam jakiegos slowa.
No,ale Pan wzial slub i mieszka z jakas Pania wiec terazto ona gotuje i sprzata...
Znikam do lozeczka.Milej nocki wszystkim zycze
 
olu niezla z Ciebie laska wiec nie masz sie co przejmowac ze sie Twoj czasami ogladnie za inna przeciez faceci to wzrokowcy:tak:
Aniolki to jak Klusek teraz tak szaleje to pod koniec dopiero bediesz miala wesolo:)
Lili no z cycami jakos staram sie ogarnac juz jest troche lepiej. co do hemoroida to ze sie tak wyraze jestesmy w czarnej d.... bo karmimy i wlasciwie oprocz wpychania go do srodka kilka razy dziennie nic innego nie mozemy zrobic:-( ja przed porodem jak mi wylazl ten jeden to tez cholernie krwawil wiec mylam go szarym mydlem i wpychalam. teraz te trzy co mi wylazly o dziwo nie krwawia choc jak je zobaczylam to sie zalamalam ze mi takie farfocle z tylka wylaza, ale za pol roku powinno byc lepiej:tak:mam pytanko odnosnie karmienia ile srednio karmisz Ade bo Milosz moze wisiec na cyckach przez godzine a jak go probuje odlozyc to placze. a pokarm mam na pewno bo mi splywa az. i jak jednym cycem karmie to z drugiego sie leje
ewelinko tak trzymaj ,trzeba byc dobrze nastawionym i myslec pozytywnie a wszysyo sie ulozy dobrze
daa no to juz sie nie moge doczekac jak zobaczymy Darie na bb:)zycze Ci szybkiego porodu:) bezbolesnego ie zycze bo sie chyba nie da:)
Mysza jak u Ciebie? jakies zmiany? a co do tych wiezadel to ja obstawiam ze Szymonek wchodzi w kanal rodny glebiej i stad te bole po prostu wszystko sie jeszcze bardziej poluzowuje:)
kaira juz ci to kiedys pisalam, bardzo podoba mi sie imie jakie wybralas dla corci:))

rok temu mialam zabieg.... a Milosz tez mial termin na 3 pazdz ale pewnie chcial miec swoja date urodzin tylko dla siebie dlatego wyszedl wczesniej
 
Ostatnia edycja:
Lili no z cycami jakos staram sie ogarnac juz jest troche lepiej. co do hemoroida to ze sie tak wyraze jestesmy w czarnej d.... bo karmimy i wlasciwie oprocz wpychania go do srodka kilka razy dziennie nic innego nie mozemy zrobic:-( ja przed porodem jak mi wylazl ten jeden to tez cholernie krwawil wiec mylam go szarym mydlem i wpychalam. teraz te trzy co mi wylazly o dziwo nie krwawia choc jak je zobaczylam to sie zalamalam ze mi takie farfocle z tylka wylaza, ale za pol roku powinno byc lepiej:tak:mam pytanko odnosnie karmienia ile srednio karmisz Ade bo Milosz moze wisiec na cyckach przez godzine a jak go probuje odlozyc to placze. a pokarm mam na pewno bo mi splywa az. i jak jednym cycem karmie to z drugiego sie leje
Ja mam tego paskuda w środku, ale boli przy wypróżnianiu :confused2:
Co do karmienia, Ada na początku jadła godzinę, karmiłam jednostronnie, z upływem tygodni ten czas się skracał, ale teraz wieczorem jak tankuje na dłuższe spanie to i tak lekko 30 minut schodzi. Ona je jak księżniczka, delektuje się mleczkiem, ja odpoczywam sobie w tym czasie, wpatruję się w Nią jak sroka w gnat, a Ona we mnie te swoje oczka wlepia, a jeśli się we mnie nie wpatruje to czasem chwycę książkę do ręki wtedy.
Lucy zrobisz jak uważasz, ale ja na początku popełniłam błąd i usypiałam Adę na rękach, z czasem robi się to uciążliwe mimo, że nadal jest słodkie. Ja jestem teraz w trakcie uczenia Jej zasypiania w łóżeczku, raz się udaje, innym nie za bardzo albo trwa to dłużej. Zastanów się nad tym. No chyba, że Miłosz już Ci ładnie śpi w łóżeczku to w ogóle nie ma tematu.
 
Lili bingo:) maly juz nas spacyfikowal i spi z nami w lozku choc tego nie chcielismy, ale jak tylko wkladamy go do lozeczka to wyje jak syrena:) a jak go poloze w lozku to sie porozglada na mnie na P i spi jak aniolek. ale postanowilismy ze czas z tym skonczyc bo tak sie nie da i nie chcemy na dluzsza mete.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry