• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wieści od cieżarówek

Just zdecydowanie dzisiaj jest wtorek :-D :-D :-D

Agatko to wklej zdjęcie Alicji bo już dawno jej nie widziałam a pewnie ślicznota już sporo urosła...jejku już prawie ma pół roku, a kiedy to zleciało.

Ja zaraz zabieram się za obiad a później pędzę na zakupy.

Lili gdzie Ty się podziewasz ?
 
reklama
Witam moje kochane!

Marzyłam, żeby do Was dołączyć! I z drżeniem serca ale mówię udało się!
Termin na 29 maja. Jak dobrze pójdzie urodzę dzidzię mojemu M na urodziny w prezencie!
Tylko powiem Wam strasznie się boję, że znowu się nie uda. Proszę o pozytywnego kopniaka bo oszaleję! Wizytę mam za półtora tygodnia i wtedy się okaże co w trawie piszczy. Proszę trzymajcie za mnie kciuki 15 października!
Buźka
 
Jejku jaka cudowna wiadomość :-)

zjola GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERDUCHA!!! Teraz na pewno będzie już dobrze!!! Trzymam za Was kciukasy i życzę książkowo nudnej ciąży...i oczywiście pięknego i zdrowego bobaska za 8miesięcy :-)
 
Mysza Ty jesteś moim dobrym duchem. Zawsze pojawiasz się na forum wtedy, gdy u mnie dzieje się coś ważnego. Może to znak?
Do Ciebie też pisałam mój pierwszy post na forum:tak:
Pozdrowionka i życzę szczęśliwego rozwiązania, bo to już niedługo! Jejku jak ten czas leci!
 
zjola nie uwierzysz ale ja wczoraj o Tobie myślałam...jakoś tak dawno nie zaglądałam na CPP i właśnie wczoraj jak mi się na SR nudziło to sobie tak rozmyślałam. A tu proszę...czułam jak zobaczyłam wiadomość w tym temacie od Ciebie że to dobra wiadomość...baa wspaniała :-)
Ahh cieszę się bardzo!

A co Ty teraz łykasz ?
 
Biorę luteinę doustnie dwa razy dziennie, kwas foliowy i magnez z witaminą B6. Na razie czuję się ok, tylko biust mnie boli i podrósł co nieco :-D. Krwawień, plamień i skurczów brak, byle by tylko fasolka rozwijała się prawidłowo!
 
Mysza leci ten czas leci nie wiadomo kiedy!!! ja już nei ogarniam jego upływu.... ledwie się tydzień zacznie i znów już weekend...

Zjola gratuluję!!! cudownie -będzie dobrze!!!!! nie ma innej opcji
 
Witam

Zjola moje ogromniaste gratulacje, książkowej, nudnej ciąży życzę:-):-):-)

Mysza
włoski wyszły, pofarbowane równo, kolor odświeżony, odrostów nie widać i siwych przy skroniach przede wszystkim. Od razu czuję się lepiej :-)

Agata no właśnie gdzie te czasy gdy spało się do 10, bo ja to o 11.30 z łózka wylazłam. Muszę to zmienić, na pewno się zmieni w lutym,ale troszkę muszę poćwiczyć ;-)
No i czekam na zdjęcie kompleciku Ali.

Idę teraz się wziąć za porządki po troszku, a potem na zakupy jakieś, trzeba się dotlenić też. Ciekawe ile mi z tego wyjdzie, chociaż pranie puszczę jakieś.
 
reklama
Zjola, super!!! zaciskam kciukasy za spokojne, nudne miesiące do szczęśliwego rozwiązania :-)

Mysza, Ty powinnaś dostojnie kroczyć, a nie pędzić na te zakupy ;-)
Wczoraj widziałam babeczkę z takim brzucholkiem końcóweczki ciąży i tak sobie myślałam, kiedy to ja taki miałam. Wydaje się, że to było dawno dawno temu.

Gosia, Ty korzystaj ze spanie póki możesz. W lutym i bez treningów będziesz o 5, 6 albo i wcześniej wstawać - stosownie do potrzeb dziecia :-)

Just teraz właśnie młoda śpi na balkonie -przyjemne z pożytecznym -Ona nie ma problemu z zaśnięciem bo wystarczy 30 sekund i śpi -podczas gdy w łóżeczku kokosi się i kwęka, dodatkowo na "świeżym" (hmmm warszawaskim) powietrzu przebywa, mieszkanie się wietrzy a matka już prysznic zaliczyła, tapetę i teraz cappuccino i komp -gary czekają na S...
A tak się właśnie wczoraj zastanawiałam, czy po spacerze w warszawie można powiedzieć, że dziecko mi się dotleniło ;-)
Spanie na balkonie wypróbuję w weekend, bo tak to rano tatuś na dół wózek targa jak wychodzi do pracy, więc musiałabym młodego na balkon wystawić w leżaczku-bujaczku ;-)

A wcześniej to zapomniałam jeszcze napisać, że mycie głowy doprowadza mnie do depresji. Tak mi włosy wyłażą, że szok :-( I w związku z tym wbrew buntom lubego planuje je drastyczniej ściąć. Jak im to nie pomoże, to przynajmniej mnie mniej dołować będą, bo mniej będzie się rzucać w oczy ich wyłażenie.
A poza tym nastawiam się psychicznie, żeby zakończyć przygodę z laktatorem. Dzieć ma mleko z cycków w nosie, a ja się miotam, bo może warto dla tych jakiś tam przeciwciał jeszcze troszkę wytrzymać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry