a ja powtórzę, co na cpp napisałam

:dziś sobotę tylko dla siebie mam do wieczora...tzn hmm dla siebie...owszem pospałam, poźniej śniadanko, kawka, trochę tv, ale w międzyczasie pranie, zmiana pościeli,kolejne pranie, prasowanie i dokończenie sprzątania przede mną i jeszze parę drobiazbów-także jest tak jak w tej anegdocie, że jak kobieta mówi dobranoc idę spać, to po drodze tyle rzeczy załatwia, że do łóżka trafia po 3 godz
Mysza, ja to zastrzegłam-zero gości przez miesiąc!!a rodzina, to tylko z jedzeniem i na 15 min!!!
Lili, niezły hardcore córci zapodajesz...brukselki??sama po nich się męczę 2 dni co najmniej.
Kaira, dla nas na święta to ostatni dzwonek, żeby pojeść co się da, bo później dieta, albo gazy u dzidzi jak u Lili
Ewcia, mi się też nieraz zęby śniły i nic się nie wydarzyło-mimo iż mówili, że to zły omen...nie myśl o tym w ogóle.mi się mó dzień sądu ostatecznego śnił i nawet nie sprawdzam, czy to ma jakieś znaczenie.Twój dzidziuś na pewno ma się dobrze
jeżynko, chyba trochę przegięcie z tymi 13godz-dziwię się, że tak pracujesz.przecież prawo Ci warantuje pewne przywileje.a poza tym dla Twoich nóg ciąża to duże obciążenie, głównie ze względu na sprawy krążeniowe.nie trudno o żylaki, a one dość szpetnie wyglądają i generalnie nic przyjemnego.dbaj o siebie babo, to jak Twoja dzidzia będzie żwawym maluchem to zdrowe i silne nogi się przydadzą później

ale tak jak Gosia napisała, jak nie zejdzie opuchlizna po nocy a swędzenie nie przejdzie, to rób badania.chociaż podejrzewam, że to przez tryb życia, a swędzenie, to przez gorsze krążenie w nogach.
jankesowa,

no Kochana to powoli się zacznie-ruszyła maszyna...tylko się nie denerwuj jak na początku będą przerwy w odczuwaniu ruchów, bo ja to wariowałam-jeden dzień czułam,później dwa dni ciszy...dzidziuś ma dużo miejsca więc możesz nie czuć jeszcze regularnych ruchów, ale to szybko się zmieni

gratuluję
Zjola, Ty wiesz Kochana...
Ola, ja z większymi zakupami to też poczekam do 32tyg, po USG, ale cichaczem coś już chomikuję.
dziewczyny a co u Asi?coś nie nie pokazuje
co do prania ciuszków, moja znajoma też mówiła, że od początku małej pierze rzeczy razem z ich/dorosłych/rzeczami, bo zanim nazbierałaby pralkę tych malutkich fatałaszków, to wieki by minęły.i też w jakimś sensitive proszku po prostu
inni mówili, że używają tego najtańszego proszku Dzidziuś i super jest
a co do "tych"miejsc..nie wiem, czy w pl można się tak dogadać, ale znajoma w UK, mówiła, że jak ją mieli szyć, to się dogadała, żeby bardziej ją podszyli w celu uzyskania większej przyjemności w przyszłości
