aa co do lewatywy, to mówiła położna na SR, żeby nie robić dużo wcześniej, bo później właśnie w czasie porodu i tak się znów "żywność przetworzona" przesunie i klops.najlepiej już jak jest dość zaawansowana akcja porodowa.
ja też jak leżałam w szpitalu, to się obeszłam, chociaż po takim porodzie, to jednak dolna część ciała, brzuch i wnętrzności dość obolałe są, żeby trzymać jeszcze siłą mięśni tylek w górze

ale ja też nie kupuję póki co, aptek wokół szpitali nie brakuje.
Kaira, wiem, że jest czas na pakowanie, ale...jutro na SR ma nam mówić, co potrzeba do mojego szpitala zabrać, to najwyżej Ci wrzucę na PW jeśli chcesz, żeby tu nie zaśmiecać, no chyba że dziewczyny też zechcą poczytać.chociaż i tak każdy szpital ma rózne wymogi.
Edyś, SYnek na pewno silny facet i już teraz będzie rósł rósł rósł!!!przytulam!!!
Kasia, pozdrów Słodziutką!a cóż ona tak wcześnie zawędrowała do szpitala skoro dopiero 22 rodzi?najważniejsze, że ok.