Asiu gratuluje córci

Witajcie po dłuższej przerwie!
Ja też wróciłam do pracy na miesiąc, ale cóż PITy,srity i te inne rzeczy, nikt za mnie nowy tego nie zrobi.
Obiecałam, ze napisze jak mi było po badaniu na poziom glukozy we krwi.
No więc wypiłam tego cały plastykowy jednorazowy kubek wody przegotowanej z 50 mg glukozy. Nie było tak źle. Było słodkie (ale nie do przesady) i za dużo jak dla mnie, ale dałam radę.Strasznie chciało mi się spać po tym.
Przeczekałam godzinę i oddałam ciutkę mojej najdroższej krwi.
Wynik o dziwo super, a to dlatego, ze byłam na badaniu zaraz po swiętach i myślałam, ze jakieś resztki pysznego makowca dadzą o sobie znać, ale jednak nie. Pan doktor mówił, że moge zajadać słodycze.
Szkopuł w tym, ze nie ciągnie mnie na słodkie.Pewnie dlatego, ze leża sobie wszystkie zdobycze swiąteczne na widocznym miejscu i na sam ich widok już mam dość.
W czwartek byłam u gina, zbadał mnie ginekologicznie i posłuchaliśmy serducha, które było zakłócane przez kopniaki małego rojberka. Nie robiliśmy usg, bo nie było konieczne.W każdym razie lekarz bardzo zadowolony z mojego stanu zdrowotnego i malucha też.Oby tak dalej.
Pozdrawiam.Lidka!